Na 20-30 sztuk
Czas przygotowania: 90 minut plus wyrastanie ciasta 120 minut
Domowe pączki – składniki:
Na ciasto:
- 1 kg mąki
- 100 g świeżych drożdży
- 100 g cukru
- 500 ml mleka
- 100 g masła
- 6-8 żółtek
- jajko
- szczypta soli
- skórka otarta z pomarańczy
- 80 ml rumu (wódki lub spirytusu)
- ziarenka z 1/2 laski wanilii
Nadzienie do pączków:
- 300 ml konfitury z róży albo twarda marmolada
Do smażenia:
- ok. 1 kg smalcu lub smalcu wymieszanego z olejem w proporcjach 2:1
Do dekoracji:
- cukier puder 10 łyżek
Pączki – przygotowanie:
1. Wszystkie składniki na pączki powinny mieć temperaturę pokojową, dlatego te, które są w lodówce, wyjmujemy dwie godziny przed przygotowywaniem ciastek.
2. Mąkę przesiewamy do dużej miski.
3. Drożdże kruszymy i wsypujemy do drugiej miski, dodajemy 5-6 łyżek mąki, łyżkę cukru i niepełną szklankę letniego mleka. Mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
4. Masło topimy w rondelku, studzimy.
5. Żółtka oddzielamy od białek (białka możemy wykorzystać do omletów, do zrobienia bezy albo zamrozić na później), ucieramy je z całym jajkiem, cukrem i łyżeczką soli na kogel-mogel.
6. Pomarańczę myjemy, osuszamy, ścieramy z niej skórkę (z owocu wyciskamy sok i wypijamy).
7. Gdy rozczyn podwoi objętość, wlewamy go do mąki. Dodajemy kogel-mogel, resztę mleka, rum, skórkę z pomarańczy i wanilię, wyrabiamy tak długo, aż ciasto przestanie się lepić do rąk i miski. Wlewamy letnie masło, wtłaczamy je w ciasto i wyrabiamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 1-1 i 1/2 godziny.
8. Kiedy ciasto wyrośnie, przekładamy je partiami na oprószoną mąką stolnicę i rozwałkowujemy na placek grubości 1-1 i 1/2 cm. Szklanką wykrawamy krążki, na środek każdego nakładamy po kopiastej łyżeczce konfitury lub po kawałeczku marmolady i zlepiamy tak, by powstała kuleczka.
9. Uformowane pączki układamy w odstępach na podsypanym mąką blacie (będą jeszcze rosły!), sklejeniem do dołu. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut.
10. Rozgrzewamy w rondlu smalec albo olej, wkładamy partię wyrośniętych pączków. Powinny luźno pływać w tłuszczu, bo jeszcze urosną podczas smażenia. Co chwilę podważamy pączki drewnianą łopatką i sprawdzamy, czy zrumieniły się od spodu. Jeśli tak, odwracamy je i rumienimy z drugiej strony.
11. Usmażone pączki osączamy na ręczniku papierowym lub na kratce, a kiedy wystygną posypujemy je cukrem pudrem.
Domowe pączki – sprawdzone porady:
- Jak mrozić pączki
Domowe pączki zachowują świeżość w temperaturze pokojowej przez 2 dni, trzymane w pojemniku w lodówce 3-4 dni. Część pączków po upieczeniu i wystudzeniu przekładamy do woreczków strunowych i mrozimy (mrozimy je posypane cukrem). Potem wystarczy je tylko wyjąć z zamrażalnika i ułożyć na talerzu. Po pół godzinie będą gotowe do jedzenia!
- W jakiej temperaturze smażymy paczki
Pączki najlepiej smażyć w dosyć szerokim rondlu lub głębokiej patelni tak, aby swobodnie pływały. Temperatura tłuszczu podczas smażenia nie powinna przekraczać 180 st., inaczej skórka zbyt szybko się zarumieni, a środek pozostanie surowy. Najlepiej jest zmierzyć temperaturę termometrem kuchennym, ale jeśli takiego nie mamy, to wrzucamy do rozgrzanego tłuszcz niewielki kawałek ciasta i jeżeli od razu wypłynie i zacznie się lekko smażyć to znaczy, że tłuszcz jest odpowiednio rozgrzany.
Mistrzowie cukierniczy radzą, by pączki wrzucać na tłuszcz tą stroną, która była na górze podczas wyrastania, wtedy strona ze sklejeniem, która leżała na blacie, chwilę podrośnie na rozgrzanym oleju i pączek będzie okrągły ze wszystkich stron.
- Jaka mąka na pączki
Najlepsza do ciasta na pączki jest mąka pszenna typ 500-550 lub 650. Użycie mąki typ 450 czy 480 sprawi, że pączki nie będą trzymać kształtu.

Jedyne co daje lodówka, to że pączki się nie zepsują tak szybko (jełczenie tłuszczu, fermentacja, pleśń - na to są narażone w temp. pokojowej).
Dodatkowo skrobia zamieni się wtedy częściowo w skrobię oporną, wiec teoretycznie będą ciut zdrowsze. Tyle że niesmaczne.
Chyba ze ktoś lubi czerstwe, znam takiego psychopatę.
"Zdrowsze" w kontekście pączków to bardzo złe słowo. Może mniej szkodliwe, ale z tą skrobią oporną to raczej mit, glukometr prawdę ci powie, różnice są najwyżej kosmetyczne, zwłaszcza że skrobia z mąki pszennej słabiutko zmienia się w oporną ;)