Dla 5-6 osób
Przygotowanie: ok. 70 minut
Zupa pomidorowa – składniki:
- duża ćwiartka kurczaka albo szyja indyka (ok. 500 g)
- sól
- 2 marchewki
- duża pietruszka
- gałązki selera naciowego lub plaster selera
- por (tylko biała część)
- cebula
- listek laurowy
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 5 ziaren czarnego pieprzu
- 600 g przecieru pomidorowego lub passaty
- koncentrat pomidorowy (opcjonalnie)
- cukier (opcjonalnie)
- pieprz
- śmietana 18 proc.
- ulubiony makaron albo ulubiony ryż
- koperek lub natka
Jak ugotować zupę pomidorową:
1. Mięso kurczaka lub szyję indyka zalewamy 2 litrami zimnej wody, dodajemy pół łyżeczki soli i gotujemy na dużym ogniu, aż woda się zagotuje.
2. W trakcie gotowania zdejmujemy łyżką cedzakową tworzące się na powierzchni wywaru szumowiny, następnie zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy pół godziny.
3. Warzywa do zupy obieramy. Marchewkę, pietruszkę, seler i pora dokładnie myjemy. Przygotowujemy też dodatek do zupy, czyli osobno gotujemy w osolonej wodzie makaron albo ryż (według przepisu na opakowaniu) – ilość tak naprawdę zależy od nas.
4. Do gotującego się wywaru drobiowego dodajemy warzywa i gotujemy jeszcze 20 minut.
5. Po tym czasie wyjmujemy z wywaru mięso i warzywa (możemy je wykorzystać np. do krokietów lub do sałatki) oraz przyprawy. Do wywaru zaś dokładamy stopniowo przecier pomidorowy lub passatę, sprawdzając według własnego uznania, czy zupa jest już odpowiednio kwaśna. Tu nie trzeba trzymać się niewolniczo przepisu (moja mama robi bardzo łagodną pomidorówkę i kocham tę zupę, ale sama dodaje do pomidorowej dwa razy więcej przecieru niż ona). Dla podkręcenia smaku możemy także dodać łyżkę koncentratu pomidorowego i cukier – pogłębią smak zupy i sprawią, że będzie słodsza.
6. Zagotowujemy zupę, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gotujemy jeszcze 5-10 minut.
7. Na talerze rozkładamy makaron lub ryż (możemy też dołożyć pokrojoną na plasterki marchewkę), zalewamy zupą i posypujemy koperkiem lub natką. Obok stawiamy na stole miseczkę ze śmietaną, żeby każdy mógł dodać jej tyle, na ile ma ochotę.
Przepis na zupę pomidorową – sprawdzone porady:
* Jeśli wszyscy domownicy lubią zupę pomidorową ze śmietaną, możemy ją dodać od razu do garnka z gotową zupą. Wtedy najlepiej sprawdzi się śmietanka 30 proc., która na pewno się nie zwarzy.
* Szybka zupa pomidorowa to taka, którą zrobimy na resztkach niedzielnego rosołu, wtedy do zagotowanej zupy dodajemy przecier pomidorowy i gotowe!
* Najlepsze przyprawy do zupy pomidorowej to sól, pieprz, listek laurowy i ziele angielskie. Możemy też dodać do niej świeże zioła: koperek, natkę, lubczyk albo bazylię. Tak naprawdę jednak o smaku dania decyduje dobrej jakości przecier pomidorowy lub passata. Dlatego do zupy warto dodać przecier własnej roboty albo przetwory sprawdzonej firmy.
1. Żadne kurczaki czy indyki a żeberka.
2. Pokrojone pomidory duszone na maśle z dodatkiem koncentratu lub passaty i cukru przetarte przez sitko do zupy.
Przyprawy wg uznania, dużo natki pietruszki wrzuconej pod koniec gotowania.
Różnica w smaku do proponowanego tu przepisu taka jak między mercedesem a syrenką.
A bez mięsa, po co?
Zupy warzywne podawane są jako przystawka, a nie danie główne.
Jedyna zupa pomidorowa, która na to miano zasługuje jest na wywarze warzywnym, a nie mięsnym. Smak musi być absolutnie pomidorowy, bez makaronu, ryżu.
Na oliwie szklimy cebulę i dużo czosnku, tomatyzujemy przecierem pomidorowym, zalewamy szklanką czerwonego wina. Po wyparowaniu dorzucamy pokrojone świeże pomidory bez skóry i pestek. Po podsmażeniu dodajemy pomidory z puszki, zalewamy wywarem warzywnym. Gotujemy 5 min. Połowę lub całość - według indywidualnych gustów - blendujemy. Gotujemy na małym ogniu przez 5 min. Gotowe.
Może na salonach. Proszę nie krytykować przepisu na zupę pomidorową, którą gotują ludzie od lat.
Od lat - nie znaczy, że dobrze. Żyjemy w XXI wieku i nie musimy spożywać erzaców.
Pycha....:)
;):)
Mnie wino szkodzi , a szklaneczką wódeczki nie można ztomatyzować ?
Owszem! Wódkę nawet we włoskiej kuchni dodaje się do pomidorów, tylko mniej niż szklaneczkę.
Można. To się nazywa krwawa Mary.
Oj, chciałem gotować zupę, ale tak mi smaku narobiłeś, ze chyba się skończy na bloody Mary. Świnia!!!