Pieczenie własnego chleba na zakwasie to coś wyjątkowego. To zapach wypełniający całą kuchnię, powolny proces fermentacji oraz satysfakcja przy krojeniu swojego pierwszego bochenka. W świecie, w którym dominują szybkie rozwiązania, zakwas wraca do łask i pokazuje nam, że czasem warto zwolnić.

Zacznij od składników

Do przygotowania chleba nie potrzeba wielu skomplikowanych składników – zapewne większość z nich masz już w domu. Mąka, woda i sól to wszystko, czego potrzebujesz, by upiec bochenek jak z dobrej piekarni. Przy tak krótkiej liście składników kluczowe znaczenie mają ich odpowiedni dobór i jakość.

MĄKA. Występuje w różnych oznaczeniach, zależnie od kraju. W Polsce najczęściej spotkamy numerację od 400 do 2000. Im wyższy numer, tym mąka jest zbliżona do pełnego ziarna. Typ 400 jest mąką bardzo drobną i jasną, najlepiej sprawdzi się do ciast i tortów – zawiera mniej białka, a więc także glutenu. Z kolei mąka typu 2000 charakteryzuje się grubym przemiałem, ciemniejszą barwą i lekko orzechowym smakiem, typowym dla wypieków pełnoziarnistych. Numeracja odwołuje się także do zawartości substancji mineralnych – typ 400 zawiera ich znacznie mniej niż 2000.
Przy wypieku chleba na zakwasie najlepiej sprawdzi się mąka chlebowa, czyli taka w typie 650, 720, 750, oraz pełnoziarnista, czyli 1850 i 2000. Dostarczą one zakwasowi więcej składników odżywczych i będą sprzyjać długiej fermentacji. To z kolei przyczyni się do głębokiego smaku, zwartej struktury i niesamowitego aromatu. Dla początkujących dobrym wyborem będzie połączenie mąki pszennej chlebowej z niewielkim dodatkiem mąki razowej.
Po pierwszych eksperymentach warto sięgnąć po dodatek mąki z tzw. starych odmian, czyli orkiszu, płaskurki, samopszy oraz po mąkę żytnią. Są to mąki mniej przetworzone, zachowują się trochę inaczej niż pszenica, lecz dodadzą wypiekom charakteru.

WODA. Tu sprawa jest prostsza, ale równie istotna. Najlepsza będzie woda o neutralnym smaku i zapachu, by nie osłabiać aktywności drożdży i bakterii mlekowych obecnych w zakwasie. Jeśli korzystasz z wody kranowej, warto ją przefiltrować lub przegotować i odstawić do ostygnięcia.
Temperatura też ma znaczenie – ciepła woda przyspieszy fermentację, chłodniejsza spowolni ją i pozwoli lepiej kontrolować cały proces, gdy na zewnątrz jest upał. W praktyce najbezpieczniejszym wyborem jest woda o temperaturze pokojowej, zwłaszcza przy pierwszych wypiekach.

SÓL. We Francji ustanowiono wytyczne procentowego udziału soli w wypiekach, w Polsce zależy to od piekarni. Jest to niesamowicie ważny składnik, nie tylko ze względu na smak. Sól wpływa na strukturę ciasta, nadając mu elastyczności, oraz pozwala kontrolować aktywność drożdży. Należy jej używać z wyczuciem, by nie spowolnić za bardzo fermentacji – proporcja 2 procent soli w stosunku do gramatury mąki to bezpieczne wyjście dla każdego piekarza.

ZAKWAS. Nie można zapomnieć o zakwasie – czyli żywej mieszance mąki i wody. Musi być aktywny, najlepiej żytni bądź pszenny z dodatkiem mąki pełnoziarnistej. Starter do przygotowania zakwasu możemy zrobić w domu (przepis na żytni zakwas) lub poprosić w zaprzyjaźnionej piekarni. Miejsca, gdzie rzemieślniczo wyrabia się chleb, chętnie dzielą się swoimi zakwasami! 

Potrzebne akcesoria

Tu lista też nie jest długa. Na początek wystarczy duża miska, ściereczka, waga kuchenna i foremka na chleb. Waga pozwala na precyzję, która jest kluczowa przy wypiekach, niemniej można też zacząć od mierzenia za pomocą szklanek i łyżek. Miska przyda się, by wszystko dokładnie wymieszać, a następnie przełożyć do foremki, by ciasto nabrało struktury i objętości. Z kolei ściereczka położona na wierzchu ciasta pozwala mu swobodnie oddychać, a tym samym fermentować, jednocześnie chroniąc przed nadmiernym wysychaniem.
Jeżeli z czasem zechcemy ułatwić sobie pracę, możemy sięgnąć po robota kuchennego z hakiem do wyrabiania ciasta. Dzięki temu mieszanie składników przebiega szybciej, a samo wyrabianie jest bardziej równomierne. Nie jest to jednak niezbędne urządzenie – szczególnie jeśli chcemy lepiej poznać konsystencję i zachowanie ciasta, pracując z nim ręcznie.

Czego musisz unikać

Zaczynając swoją przygodę z wypiekiem chleba na zakwasie, warto też wiedzieć o kilku podstawowych zasadach, które pomogą uniknąć najczęstszych błędów.
Nie sięgaj po przypadkową mąkę – zbyt niska zawartość białka może sprawić, że ciasto będzie słabe i nie utrzyma swojej formy.
Gdy temperatura w pokoju spada, często chcemy przyspieszyć fermentację, korzystając z ciepłej lub wręcz gorącej wody – niestety może to zabić niektóre bakterie i drożdże, dlatego temperatura pokojowa (20–30 stopni) będzie najbezpieczniejszym wyborem.
Na początek nie stosuj za dużo dodatków i wielu rodzajów mąki – poznawaj pracę z ciastem krok po kroku, by nabrać wprawy i pewności.

Przepis na pierwszy chleb

Na jeden bochenek
Czas: wyrastanie zakwasu 7-9 godzin; przygotowanie ciasta 20 minut, wyrastanie w cieple 4-5 godzin, wyrastanie w zimnie przez noc, pieczenie 40 minut.

Chleb pszenno-żytni na żytnim zakwasie – składniki:

  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 320 g wody
  • 100 g aktywnego zakwasu
  • 9 g soli
  • ziarna słonecznik do posypania (opcjonalnie)

Chleb pszenno-żytni na żytnim zakwasie – przygotowanie:

1. Zanim przystąpisz do mieszania ciasta na chleb, przygotuj aktywny zakwas. Jeśli nie masz własnego zakwasu z poprzedniego karmienia lub coś się z nim stało, możesz poprosić o łyżeczkę w zaprzyjaźnionej piekarni. W czystym słoiku wymieszaj 20 g zakwasu wyjętego z lodówki z 60 g mąki żytniej (typ 2000) i 60 g wody. Słoik przykryj luźno wieczkiem, nie dokręcając go całkowicie, i odstaw w temperaturze pokojowej na 7-9 godzin, aż zakwas stanie się aktywny i wyraźnie zwiększy swoją objętość.

2. Gdy zakwas będzie gotowy, przygotuj dużą miskę. Wlej do niej 300 ml letniej wody (pozostałe 20 ml zostanie na później), dodaj 100 g aktywnego zakwasu i dokładnie wymieszaj. Resztę zakwasu schowaj do lodówki na kolejny wypiek.

3. Do miski wsyp obie mąki i zacznij wyrabiać ciasto ręcznie około 3 minuty, aż składniki się połączą. Przykryj miskę ściereczką i odstaw ciasto na 15 minut.

4. W tym czasie ciasto zdąży się nawodnić, a białko zacznie łączyć się w bardziej zwartą strukturę, zwaną siatką glutenową. Po tym czasie posyp ciasto solą, polej je pozostałymi 20 ml wody i delikatnie wmasuj sól w ciasto, a następnie przejdź do wyrabiania go przez kolejne 5 minut. Ciasto stanie się gładkie i elastyczne.

5. Przygotuj prostokątną formę do chleba – możesz wyłożyć ją papierem do pieczenia lub posmarować neutralnym olejem i oprószyć mąką. Delikatnie przełóż ciasto do formy, wyrównaj je zwilżonymi dłońmi, przykryj ściereczką i odstaw na 4-5 godzin w temperaturze pokojowej.

6. Po tym czasie schowaj nieprzykrytą foremkę z ciastem do lodówki na całą noc. Powolna fermentacja w niższej temperaturze pozwoli ciastu rozwinąć strukturę oraz wydobyć głębię smaku.

7. Rano nagrzej piekarnik do 220 stopni. Na dno piekarnika wstaw naczynie z wodą, a następnie umieść w nim formę z ciastem. Piecz ok. 40 minut, obserwując chleb szczególnie w ostatnich 10 minutach. Gdy nabierze głębokiego złocistobrązowego koloru, wyjmij go z piekarnika, ostrożnie wyciągnij z formy i odstaw na kratkę do ostudzenia na 20-30 minut.

8. Po tym czasie możesz już rozkoszować się świeżą, chrupiącą skórką i miękkim wnętrzem domowego chleba.