Dla 4-8 osób
Przygotowanie: 40 minut
Steki z kalafiora z granatem i sosem tahini – składniki:
- 1-2 kalafiory
- oliwa
- sól
- łyżka wędzonej papryki (lub mniej)
- łyżka kuminu
- szczypta kurkumy
Na sos:
- 150 g tahini
- woda niegazowana
- sok z 1-1i1/2 cytryny
- ząbek czosnku
Do podania:
- owoc granatu
- pęczek kolendry lub natki pietruszki
Jak zrobić steki z kalafiora z granatem i sosem tahini:
1. Kalafiory oczyszczamy z liści, kroimy na plastry grubości 2-2,5 cm. Pozostałe kawałki kalafiora wraz z głąbem możemy zamrozić i potem wykorzystać do zupy kalafiorowej.
2. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 st.
3. 3-4 łyżki oliwy mieszamy w misce z solą oraz przyprawami, powstałą emulsją nacieramy dokładnie kalafiorowe steki i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
4. Kalafior pieczemy 10-15 minut, po czym odwracamy na drugą stronę i dopiekamy kolejne 10-15 minut.*
5. Kiedy kalafior się piecze, robimy sos. Mieszamy tahini z wodą i sokiem z cytryny – wodę dolewamy stopniowo, żeby uzyskać sos o konsystencji gęstej śmietany. Na koniec dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek.
6. Upieczony kalafior wykładamy na talerz, posypujemy pestkami granatu oraz posiekaną kolendrą, obok podajemy sos.
* Tak przygotowane steki z kalafiora możemy z powodzeniem upiec na grillu lub na grillowej patelni.

Pomaga, gdy najpierw delikatnie się je obgotuje, byle nie do miękkości. Albo gdy piecze się pod przykryciem, ja to robię w żaroodpornym naczyniu, w całości i wychodzi pięknie mięciutki i pachnący.
Tyle zachodu dla kalafiora? Przecież w nim prawie nic nie ma poza wodą, niestrawnym błonnikiem i bardzo wątpliwym smakiem. Lubiłem kiedyś niektóre rośliny, ale kalafior? Dajta spokój ;)
Stek (ang. steak, ze staronordyjskiego steik, czyli „smażyć”)
stek to potrawa smażona.
wolę zjeść steka z kalafiora niż kiełbasę robioną z kartonu, ziemniaków, barwników...
Niepotrzebnie zmyślasz - stek to nie jest każda potrawa smażona, tylko potrawa z mięsa. Szkoda, że skończyłeś definicję z Wikipedii na etymologii tego słowa ;)
niepotrzebnie manipulujesz.
nie napisałem, że stekiem jest każda potrawa smażona. Tak, smazony naleśnik nie jest stekiem.
napisałem, że etymologicznie cechą dania typu stek było to, że jest smażony.
Nie rozumiem waszego oburzenia, gdy walczycie z warzywnymi gulaszami, stekami, kiełbasami, a zupełnie wam nie przeszkadza nazywać kiełbasą coś, co w składzie ma np. 60 zmielonego zwierzęcia (nawet nie mięsa) i 40% innych niezwierzęcych składników.
wg mnie kiełbasa to jest potrawa zrobiona w 100% z mięsa i na zrobienie 100 g kiełbasy potrzeba np 130-200 gramów mięsa.
coś co ma 40 czy 70% mięsa nie jest kiełbasą, tylko produktem wieloskładnikowym białkowo-tłuszczowym.
Napisałeś to przecież w kontekście kalafiora. Więc jednak smażony kalafior to nie stek? Dlaczego więc piszesz, że wolisz zjeść stek z kalafiora?
Niepotrzebnie mówisz do mnie jakbym był w wielu osobach. Dla mnie kiełbasa to wyrób wyłącznie z mięsa, wody i przypraw, a ta z tektury i kartofli, to najwyżej towar kiełbaso-podobny ;)
tak, smażonego w odpowiedni sposób mozna nazwac stekiem z kalafiora.
a jak go zwiniesz to będzie roladą.
chętnie zjem steka z mięsa i z kalafiora.
a jedzenie durzej ilości miensa powodóje głópotę
Wróć na lekcje ortografii.
Zgoda, z tym że nie głupotę a głupote.
głópote