8-10 sztuk
Przygotowanie: ok. 60 minut
Kotlety mielone – składniki na 8-10 kotletów:
- czerstwa bułka pszenna
- mleko lub woda do namoczenia bułki
- cebula
- 300 g łopatki wieprzowej
- 200 g mięsa wołowego, np. zrazowego
- jajko
- łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
- woda gazowana (opcjonalnie)
- bułka tarta do obtaczania kotletów
- tłuszcz do smażenia (olej rzepakowy lub smalec)
Mielone kotlety – przygotowanie krok po kroku:
1. Przygotowujemy składniki na kotlety. Bułkę zalewamy mlekiem lub wodą i odstawiamy do namoczenia na 10-15 minut. W tym czasie gdy bułka się moczy, cebulę obieramy, drobno siekamy i szklimy na tłuszczu. Cebulę można też zetrzeć na tarce lub zemleć w maszynce razem z mięsem – kotlety będą wtedy bardziej soczyste, ale według mnie stracą ten przyjemny składnik, jakim są drobinki słodkiej, skarmelizowanej cebulki. Mięso mielimy wraz z odsączoną z mleka bułką w maszynce, używając sitka ze średniej wielkości oczkami. Jeśli nie mamy maszynki, możemy w sklepie wybrać odpowiednie kawałki mięsa i poprosić o ich zmielenie, a namoczoną bułkę rozdrobnić blenderem.
Rada. Jeśli lubimy ostrzejsze potrawy, to nie musimy podsmażać posiekanej cebuli, tylko możemy od razu dodać ją mięsnej masy. Do kotletów, dla urozmaicenia smaku, możemy też dodać starty ząbek czosnku, posiekaną natkę albo koperek lub majeranek.
2. Szykujemy masę na kotlety. W misce mieszamy mięso z bułką, podsmażoną cebulą, jajkiem, solą i pieprzem. Dokładnie wyrabiamy masę dłońmi, aż zacznie kleić się do rąk, czyli przynajmniej 5-7 minut – wtedy nasze kotle nie będą się rozpadać podczas smażenia. Jeśli w trakcie wyrabiania okaże się, że masa jest zbyt sucha, możemy do niej dodać odrobinę gazowanej wody.
Rada. Dodatek wody gazowanej sprawi, że kotlety będą soczyste i bardziej puszyste.
3. Formujemy i smażymy mielone. Zanim zaczniemy formować kotlety, przygotowujemy miseczkę z zimną wodą – będziemy w niej zwilżać dłonie po to, by mięso nie przyklejało się do rąk. Z masy formujemy niewielkie, owalne kotlety, obtaczamy je w tartej bułce i smażymy po kilka minut z każdej strony (4-5 minut) na dość mocno rozgrzanym tłuszczu – jeśli olej lub smalec nie będą gorące, to kotlety zaczną je bardzo chłonąć. Żeby sprawdzić czy kotlety są już gotowe, przekrawamy jeden z kotlecików i w razie czego jeszcze dosmażamy wszystkie mielone przez kilka minut na małym ogniu.
Rada. Pyszne mielone to takie, które z wierzchu chrupią, a w środku pozostają soczyste, dlatego podczas smażenia nie przewracajmy ich co chwilę – będą miały ładną skórkę. Nie przykrywajmy też kotletów przykrywką, bo wtedy naczynie zaparuje i pokrywająca mięso tarta bułka przestanie już być chrupiąca.
Przepis na kotlety mielone – pytania i wskazówki:
- Jakie mięso na mielone jest najlepsze
Najczęściej używa się wieprzowiny (np. łopatki), bo daje soczystość wymieszanej z wołowiną – dla głębszego smaku. Ważne jest aby mięso nie było zbyt chude, bo wtedy kotlety będą suche!
- Co zrobić, żeby kotlety były miękkie
Najważniejsze jest długie wyrabianie mięsnej masy. Warto też do niej dodać namoczoną bułę oraz odrobinę spulchniającej mięso wody gazowanej. Kotlety możemy po smażeniu także poddusić pod przykryciem, dodając do rondla odrobinę masła i wody, jednak wtedy mielone stracą swą chrupiącą skórkę.
- Jak zrobić zdrowszą wersję wieprzowo-wołowych kotletów mielonych
Kotlety zamiast smażyć możemy upiec w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 st. funkcja góra-dół st. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do pieca na 30 minut, a w połowie pieczenia odwracamy kotlety na drugą stronę.

Pieczarki dodane do mięsa surowe czy podsmażone, np. razem z cebulą?
Nie każdy lubi smak smalcu. Kiedyś w restauracji ostrzyłem sobie zęby na "tradycyjny schabowy z kością, smażony na smalcu". Nie był zły, ale tyłka nie urywał. Przez lata polubiłem smak "olejów przemysłowych nadających się do starych diesli", czyli rzepakowego albo masła klarowanego.
Masło klarowane jest ok, ale rafinowany olej rzepakowy nadający się do smarowania maszyn do szycia? Szkoda zdrowia ;)
Jakiś solidny dowód na to, że "przemysłowy" olej rzepakowy jest tylko do diesli i maszyn? W rewanżu mam bezpośrednie doświadczenie z pierwszej ręki nt "przemysłowej" produkcji masła i smalcu. Ale czy na pewno chciałbyś je poznać?