Co to właściwie znaczy: nadwrażliwość pokarmowa?

Emilia Pilchowska: To niepożądane reakcje organizmu po spożyciu danego pokarmu, niewystępujące u osób zdrowych. Możemy tutaj wyróżnić alergie pokarmowe (immunologiczne) i nietolerancje pokarmowe (nieimmulogiczne). Pierwsze z nich związane są z reakcją układu odpornościowego na dany związek, natomiast drugie wynikają np. z nieprawidłowej budowy układu pokarmowego czy też zaburzeń w produkcji enzymów trawiennych. Najczęściej po spożyciu szkodliwego produktu osoba chora odczuwa objawy ze strony układu pokarmowego, m.in. biegunki, wzdęcia, zgagę, ale mogą się również pojawić np. zmiany skórne.

Czy wiele osób ma nadwrażliwość pokarmową, czy jednak to względnie rzadki problem?

Niektóre źródła podają, że nadwrażliwość pokarmowa dotyczy ok. 10 proc. społeczeństwa, inne natomiast wskazują wyższe wartości – nawet do 20 proc. w krajach rozwijających się. Nie jest to problem dotyczący większości ludzi, ale dane pokazują, że narasta on z każdym rokiem. Coraz więcej z nas modyfikuje swoje diety pod względem eliminacji wybranych składników.

Często spotykam się z przekonaniem, że trzeba unikać glutenu. Czy to prawda?

U osoby chorej gluten powoduje zanik kosmków jelitowych, w konsekwencji czego zmniejsza się powierzchnia wchłaniania związków, co prowadzi do licznych niedoborów składników odżywczych. Problem ten może dotyczyć kilku procent populacji. U osoby zdrowej substancja ta nie wykazuje silnych działań destrukcyjnych, dlatego nie wszyscy powinni rezygnować z produktów zawierających gluten, jak pszenica, żyto, jęczmień.

Nie powinniśmy eliminować z diety jakiegokolwiek produktu spożywczego tylko dlatego, że jest to modne lub skuteczne u innych.

W każdej diecie istotne jest uwzględnianie różnych zbóż, w tym produktów jaglanych czy gryczanych, charakteryzujących się wysoką gęstością odżywczą. Ważne jest urozmaicanie diety o liczne grupy produktów spożywczych. Niektóre źródła podają, że prawidłowo zbilansowana dieta powinna uwzględniać co najmniej 70, a nawet ponad 100 różnych produktów spożywczych w okresie tygodniowego jadłospisu.

Czy są inne składniki pokarmowe traktowane z podobną podejrzliwością, niekoniecznie słusznie, co gluten?

Tak, takim drugim składnikiem jest laktoza. Coraz więcej osób rezygnuje z produktów, które ją zawierają, czyli nabiału. Znaczna część ludzi unika jej w diecie, ponieważ kierują się opiniami innych. Nie powinniśmy jednak eliminować z diety jakiegokolwiek produktu spożywczego tylko dlatego, że jest to modne lub skuteczne u innych. Jeśli zaobserwujemy negatywne objawy ze strony przewodu pokarmowego, to wtedy działajmy, stosując odpowiednią dietę eliminacyjną.

Na każdy produkt możemy znaleźć plusy i minusy, ale czy oznacza to, że choćby jeden minus powinien skutkować eliminacją składnika z diety? Oczywiście nie, ponieważ gdyby tak było, to okazało by się, że nie powinniśmy nic jeść. Stałe dostarczanie składników odżywczych jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Osoby zdrowe powinny się kierować jak największym urozmaiceniem dań pod względem różnych grup produktów. Natomiast osobom z nadwrażliwościami pokarmowymi zalecam konsultację z dietetykiem, aby znaleźć indywidualne rozwiązania dla nich.

Wiele osób wypróbowuje różne diety, sprawdzając, po której najlepiej się czują. Czy to dobra metoda?

Każdy z nas jest inny, potrzebuje różnych proporcji składników odżywczych w codziennym jadłospisie. Często, szukając odpowiedniej diety, działamy na zasadzie prób i błędów. Jednak po znalezieniu idealnego rozwiązania dla siebie powinniśmy dalej kontynuować tę dietę. W tym wypadku próbowanie nie jest niczym złym. Niestety, jak to często bywa, możemy zaobserwować również drugą stronę medalu. Coraz częściej wybieramy rozwiązania bardzo restrykcyjne, wykluczające liczne grupy produktów. Wiele osób opiera się na opiniach innych, zbierając informacje wśród znajomych czy też czytając fora internetowe lub artykuły dostępne w sieci, które nie są pozbawione błędów. Przy odpowiednim doborze diety powinniśmy w pierwszej kolejności brać pod uwagę nasze indywidualne potrzeby żywieniowe, a nie skupiać się na tym, co pomogło innym osobom.

Czy catering dietetyczny, który zawsze jest opracowany dla większej grupy odbiorów, może mieć działanie medyczne, tzn. realizować zalecenia lekarza dla konkretnej osoby. Czy to raczej forma profilaktyki prozdrowotnej?

Dietoterapia stanowi ważny element wspomagający lecznicze farmakologiczne wielu jednostek chorobowych. W ofertach cateringów możemy znaleźć dużo takich diet. Przykładem może być dieta bez glutenu i nabiału, która szczególnie polecana jest osobom cierpiącym na hashimoto, czy też diety niskowęglowodanowe wykazujące pozytywne działanie dla osób z insulinoopornością i otyłością. Odpowiednio dobrana farmakoterapia i zbilansowana dieta mogą zwiększyć efekt terapeutyczny leczenia.

Jest bardzo dużo diet leczniczych, ale nie każdy catering jest w stanie pomóc w każdej jednostce chorobowej, dlatego często koncentrują się one na wybranych grupach. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się możliwość samodzielnego komponowania zestawów z kilku propozycji na każdy posiłek. To umożliwia klientom dostosowanie diety do indywidualnych potrzeb. Oferta cateringów jest bardzo szeroka, dlatego wielu z nas może znaleźć idealne rozwiązanie dla siebie, kierując się aspektami prozdrowotnymi czy też medycznymi.

Emilia Pilchowska, dietetyczka kliniczna jest absolwentką Wydziału Nauki o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Doświadczenie jako dietetyczka zdobywała, pracując w wielu renomowanych placówkach medycznych na terenie Warszawy. Specjalizuje się w żywieniu osób zdrowych, z różnymi jednostkami chorobowymi, sportowców oraz osób aktywnych fizycznie. Pasjonatka gotowania, dietetyki, podróży i czytania książek.

Emilia Pilchowska, dietetyczka klinicznaEmilia Pilchowska, dietetyczka kliniczna For. Materiały prasowe