Szacuje się, że co roku w Wielkiej Brytanii uprawianych jest 10 milionów dyń, z których 95% przeznaczanych jest na lampiony w związku z październikową tradycją. Okazuje się, że w ten właśnie sposób marnujemy około 18 000 ton dyni, w tym także miąższ i nasiona. Aż 60% biorących udział w badaniu* przyznaje, że nie wykorzystuje później dyni ani w kuchni, ani w inny sposób, np. jako paszę dla zwierząt, kompost czy bio-odpady. Co więc z nią robi? Dynie lądują w koszu na śmieci, i to najczęściej w przeznaczonym na odpady zmieszane. A szkoda!

Wybierać i kupować świadomie

Większość dyń, z których robimy lampiony, to dynie jadalne. Po święcie Halloween spokojnie można je wykorzystać do przygotowania potraw albo jako paszę dla zwierząt. Z obliczeń wynika, że w angielskich domach w koszu ląduje 15 miliardów funtów rocznie - tyle co roku Brytyjczycy wydają na przysłowiowe dyniowe lampiony. To, co mogą natomiast zrobić konsumenci, to wybierać i kupować dynie świadomie, a przede wszystkim wiedzieć, co zrobić z nią później.

- Polacy na Halloween najczęściej kupują dynię konsumpcyjną. Warto wybierać jednak dynię pastewną lub ozdobną, które nie są żywnością, więc nie przyczyniamy się do jej marnotrawstwa. Albo kupić tę hodowaną na pestki, tzw. dynię oleistą – ma ona mniej miąższu, więc mniej później wyrzucimy. Istnieją też dziesiątki różnych przepisów kulinarnych, które pomogą nie tylko nie zmarnować miąższu, ale też przygotować wartościowy dla zdrowia posiłek. Po Halloween taka dynia konsumpcyjna, jeśli nie zostanie wykorzystana, stanie się odpadem żywnościowym. Ważny jest kierunek zagospodarowania tego odpadu - można go przeznaczyć na kompost albo bioodpady. Zachęcamy jednak do rozważnego i ograniczonego wykorzystywania tego cennego warzywa do celów dekoracyjnych. Pamiętajmy, że każda nasza decyzja jako konsumenta ma wpływ na kondycję naszej planety – podpowiada dr inż. Sylwia Łaba, Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy.

Trafiające na wysypisko śmieci dynie ulegają rozkładowi, emitując groźny dla środowiska i klimatu metan. Czy można temu zapobiec? Tak, wystarczy, że wyrzucimy dynie do bioodpadów, a nie do zmieszanych. Podobnie jak inne bioodpady można je wykorzystać do produkcji biogazu, który będzie wytwarzał energię elektryczną.

Wiedzieć, co zrobić z dynią później

Minimalizowanie strat dyni powinno zaczynać się już na etapie zbiorów, ponieważ jeśli dynia zostanie uszkodzona, nawet delikatnie obtarta, to szybko zaczyna gnić i nie będzie się nadawać ani do jedzenia, ani na paszę dla zwierząt. A co zrobić z dynią, kiedy już Halloween się skończy? Przede wszystkim, jeśli jest to dynia jadalna, wykorzystać ją w kuchni. Pomysłów na przepisy z dynią w roli głównej jest wiele, począwszy od słynnego ciasta dyniowego po zupy, chleb czy curry. Pestki można ususzyć i później dodawać je do różnych potraw, bo mają wiele prozdrowotnych właściwości, m.in. poprawiają poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, zawarty w nich cynk wzmacnia odporność organizmu. Dobrym przykładem komercyjnego wykorzystania dyni jest przedsiębiorstwo społeczne Toast Ale. Wprowadziło ono na rynek piwo zrobione z nadwyżek chleba oraz piwo z miąższu dyni, który gdyby nie został wykorzystany, wylądowałby na wysypisku śmieci.

* Badań prowadzonych przez Hubbub i Knorr.

***

Nie marnujmy żywności

Projekt badawczy pt. „Opracowanie systemu monitorowania marnowanej żywności i efektywnego programu racjonalizacji strat i ograniczania marnotrawstwa żywności” (w skrócie PROM) jest pierwszym tego typu w Polsce, jego celem jest zbadanie, ile żywności marnuje się w Polsce w całym łańcuchu produkcji, czyli „od pola do stołu”. Jego wyniki dostarczą informacji, w jaki sposób można przeciwdziałać marnowaniu żywności. Projekt realizowany jest w okresie od 1 września 2018 r. do 31 sierpnia 2021 r. Składa się z dwóch faz: fazy badawczej i fazy przygotowania do zastosowania, z których każda trwa ok. 18 miesięcy.
Liderem projektu jest Federacja Polskich Banków Żywności (FPBŻ), a Partnerami projektu są: Instytut Ochrony Środowiska – PIB (IOŚ-PIB), Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW), Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) oraz Polskie Towarzystwo Technologów Żywności (PTTŻ). Projekt jest finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu GOSPOSTRATEG.