Warto zbierać kwiaty czarnego bzu, bo roślina ma nie tylko wartości prozdrowotne, ale posiada też walory kulinarne doceniane nawet przez wielkich szefów kuchni. Z kwiatów robi się np. susze (na herbatki), octy, wina i nalewki, a całe baldachy np. smaży w cieście, z owoców zaś przygotowuje się m.in. sok.

- Kwiaty bzu zbieramy w słoneczne dni, kiedy opadnie rosa w miejscach oddalonych od osiedli i dróg. Wybieramy te nieobsypujące się. Nie suszymy ich na słońcu, bo tracą swoje właściwości. Po ścięciu kwiatostanów wiążemy je w bukiety i wieszamy pod sufitem w ciepłym, przewiewnym miejscu lub rozkładamy w piekarniku rozgrzanym do 40 st. i suszymy przy otwartych drzwiczkach. Świeże możemy też mrozić.

- Owoce bzu zrywamy, gdy są bardzo dojrzałe, wraz z baldachami, myjemy, odrywamy od szypułek, dodajemy cukier i gotujemy np. sok.
UWAGA! Nie jemy owoców na surowo! Zawierają sambunigrynę i prunazynę, które mogą wywoływać zatrucie. Gotowane lub suszone tracą te trujące właściwości.