Na straganach spotkamy co prawda karczochy uprawiane w Polsce, ale dominują odmiany z Włoch: średnio duże, zielone główki romanesco oraz podłużne, niewielkie, fioletowe główki violetto di Toscana. Ponieważ karczochy zbiera się, zanim zakwitną, na zakupach omijajmy te otwarte i kwitnące – są niedobre. Jakie zatem wybierać? Takie, których łuski tworzą zamknięty pąk, a tylko zewnętrzne liście są lekko odchylone. Świeże sztuki są ciężkie, twarde, bez suchych czy brązowych końców. Ściśnięte w dłoni delikatnie skrzypią. Mają także łodygę – im jest ona jędrniejsza, tym pąk dłużej pozostanie świeży. Karczochy najlepiej spożyć w dniu zakupu, choć owinięte wilgotnym ręcznikiem i schowane w szufladzie lodówki można przechowywać tydzień. Pąki można jeść na surowo, smażone, gotowane pieczone w piekarniku i na grillu.

Jak przygotować karczochy z grilla:

cytryna
4-5 karczochów
sól
łyżeczka cukru

Cytrynę kroimy na kawałki, wrzucamy do garnka, rozgniatamy i zalewamy litrem zimnej wody.
Odcinamy łodygi karczochów 2-3 cm poniżej nasady kwiatostanów (po obraniu możemy je użyć, np. jako składnik sosu). Zrywamy zewnętrzne twarde płatki karczochów aż do odkrycia jasnego trzonu kwiatostanu i odcinamy to, co pozostało, mniej więcej w 2/3 wysokości kwiatostanu, żeby pozbyć się ostrych i stwardniałych końcówek reszty płatków.
Karczochy przekrawamy na pół i wycinamy wnętrze – puchaty środek. Obieramy też małym nożykiem końcówki łodyg tak, by pozostał tylko jasny rdzeń.
Tak przygotowane karczochy wrzucamy do wody z cytryną, żeby nie zmieniły koloru, moczymy kilka minut, a następnie wyjmujemy i kroimy na ćwiartki. Z garnka z wodą wyjmujemy resztki cytryny. Wodę solimy oraz dodajemy cukier, zagotowujemy, wkładamy pokrojone karczochy i gotujemy ok. 10 minut – nie dłużej, ponieważ będą jeszcze grillowane. Odsączamy i przekładamy do miski.
Podgotowane karczochy pieczemy kilka minut z każdej strony na średnio rozgrzanym grillu i podajemy np. z majonezem, sosem aïoli lub musztardowym winegretem.
Uwaga! Niejadalna jest wewnętrzna część karczocha – puszek porastający dno kwiatowe. Wyjątkiem są młode, małe sztuki bez wykształconego puszku. Te jemy całe.