Najdelikatniejsze są młode listki szczawiu, które mają największą ilość składników odżywczych. Dlatego najlepszą porą na ich zbiór jest maj.
Zrywając szczaw, wybierajmy małe liście bez łodyg i kwiatów – duże mogą być gorzkie. Pamiętajmy, by miejsca, w których go zbieramy, były oddalone od dróg, wtedy będziemy mieć pewność, że nie zawiera szkodliwych substancji.
Jeżeli zaopatrujemy się w szczaw na targu, unikajmy liści zwiotczałych i przebarwionych – świeży szczaw charakteryzuje się intensywnym aromatem i barwą oraz dużą elastycznością. Kupujmy liście czyste, ale nie płukane. Tuż przed przygotowaniem przebierzmy je, dokładnie umyjmy i osuszmy. Ze starszych i większych usuńmy twarde i łykowate łodygi. Jeśli nie będziemy jeść go od razu, przechowujmy go w suchym, chłodnym i ciemnym miejscu, np. w lodówce. Jednak im szybciej go zjemy, tym lepiej. Szczaw możemy wykorzystać do lekkich sałatek, do sosów, masła, past, omletów, a także podać go do gotowanych ziemniaków, sadzonych jajek, dań z drobiu i ryb.
Szczaw warto też po zblanszowaniu zamrozić lub zrobić przetwory w słoikach.