Robimy z niego zupy, placuszki i purée lub dodajemy go np. do risotta. Najlepiej jednak smakuje podany na surowo w sałatkach, dlatego na bazarach rozglądajmy się za tymi młodymi strączkami.
Świeże są całe, grube, twarde, nieuszkodzone, a podczas pocierania wydają piszczący odgłos (starsze mają szare lub żółtawe przebarwienia). Obejrzyjmy także ziarenka – powinny być jędrne, jaskrawozielone, bez plam. Warto wiedzieć, że z ok. 1 kg strąków uzyskujemy ok. 300 g ziaren.
Groszek warto przechowywać w strąkach – dłużej zachowa świeżość, ale i tak najwyżej do 3-5 dni. Najlepiej owińmy strączki w wilgotną płócienną ściereczkę i włóżmy do lodówki lub do ciemnego, chłodnego pomieszczenia. Jednak nie obok cebuli ani owoców cytrusowych, bo szybciej zwiędną.
W sezonie na młody groszek warto, byśmy zrobili zapasy na zimę. Możemy mrozić całe strączki (bez pergaminowej wyściółki są jadalne) lub same ziarna. Młody groszek nie ciemnieje podczas mrożenia ani nie staje się mączysty. Do zamrażania wybierajmy strączki podobnej wielkości – po 5-6 ziarenek – ugotują się w tym samym czasie. Przed mrożeniem i ziarna, i strączki wrzućmy do wrzątku i krótko zblanszujmy, wystudzimy i przełóżmy do woreczków.