Pracował jako kucharz i szefował zespołom kucharzy w trójmiejskich hotelowych restauracjach: Mercato, Villa Hestia, Sheraton, Haffner. Od kilku miesięcy zaangażowany jest w nowy projekt: francuskie bistro, zlokalizowane przy samej plaży we właśnie oddanych do użytku apartamentach Villa Bałtycka w Gdańsku.

- Wzoruję się na french bistro, ale zamierzam serwować dania kuchni międzynarodowej, w tym oczywiście dużo ryb - wyjaśnia szef kuchni. - Nie zabraknie więc klasycznego fish&chips z domowymi, chrupiącymi frytkami ani burgerów z dojrzewającej wołowiny i pieczonych na miejscu, w restauracji bułek - podkreśla.

Do Bistro B13 będziemy mogli wybrać się na śniadanie (Adam zapowiada krótkie, niekonwencjonalne menu, np. muffiny z boczkiem i szpinakiem), lunch, kolację à la carte i set menu (zestaw dań, które zamawiane oddzielnie kosztują więcej niż w proponowanym komplecie). Potrawy będą przygotowane w większości z polskich produktów.

- Oczywiście świeżych, nie wyobrażam sobie pracować na mrożonkach - mówi Adam Woźniak. - Jak ważny jest dobrej jakości produkt, zrozumiałem, pracując jako szef kuchni w angielskim Wargrave, w restauracji The St George&Dragon. Wtedy - kilkanaście lat temu - Anglicy szaleli na punkcie świeżego jedzenia. Serwowane przez nas dania uzyskały rekomendację Michelina.

Adam ma na swoim koncie znaczący w gastronomicznej branży sukces: - był kapitanem drużyny kucharzy, która w zeszłym roku zdobyła srebrny medal na Międzynarodowej Olimpiadzie Kulinarnej w Erfurcie.

Kwestionariusz

Uwielbiam… gotować.

Nienawidzę… bezczynności.

Gdybym nie był szefem kuchni… byłbym pewnie komandosem, zawodowym żołnierzem. Oprócz gotowania moją pasją jest także paintball.

Kiedy chcę zjeść na mieście… idę do znajomego. Teraz najchętniej chodzę do gdańskiej Ristorante La Cucina, w której gotuje Grzegorz Nakrajnik.

Z dzieciństwem kojarzy mi się… piekarnia, nad którą mieszkała moja babcia.
Gdy spędzałem u niej wakacje, zapach świeżego pieczywo towarzyszył mi cały dzień.

Najlepszym kucharzem świata jest… najprawdopodobniej Daniel Humm, szef kuchni nowojorskiej restauracji Eleven Madison Park.

W mojej lodówce znajdziesz na pewno… światło.

Miałbym ochotę zjeść kiedyś kolację… z Danielem Hummem.

Denerwuje mnie, kiedy goście mojej restauracji… nie potrafią powiedzieć, co nie smakuje im w moich potrawach. "Nie pasuje mi, bo nie" to za mało, bym mógł poprawić danie.

Gdybym planował podróż kulinarną, wybrałbym się… do Eleven Madison Park, ale drogą przez Tajlandię. Do Tajlandii planuję zresztą wkrótce się wybrać.

W wolnym czasie… poświęcam go synowi.

Najdziwniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek jadłem… jest chyba byczy penis, który smakuje podobnie do wieprzowych nóżek.

***

Adam Woźniak, szef kuchni restauracji Bistro B13 w Gdańsku (ul. Bałtycka 13)

Aromatyczna zupa rybna - Tomasz Jakubiak