Dla 2-3 osób
Przygotowanie: 25 minut
Marynowanie: 24 godziny albo krócej
Bób po sycylijsku – składniki:
- 500 g bobu
- pęczek świeżego oregano albo oregano suszone (łyżka)
- 100 ml oliwy dobrej jakości
- szczypta papryczki peperoncino (opcjonalnie)
- 2 ząbki czosnku
Bób po sycylijsku – przygotowanie:
1. Bób przebieramy i dokładnie płuczemy. W dużym garnku zagotowujemy wodę, wrzucamy bób i gotujemy, aż będzie miękki, ale pozostanie jędrny (młody bób gotujemy zwykle 6-10 minut, starszy 10-15 minut lub nieco dłużej). Ugotowany bób odcedzamy, przekładamy do miski z lodowatą wodą i pozostawiamy do ostudzenia.
Rada: dzięki schłodzeniu w zimnej wodzie łatwej będzie nacinać lub obierać nasiona.
2. W czasie gdy bób się gotuje, drobniutko siekamy oregano – będziemy potrzebować 2-3 łyżek pociętych ziół – i przekładamy je do miski. Jeśli wykorzystujemy suszone oregano, wsypujemy łyżkę do miski i zalewamy je 5 łyżkami wrzątku, żeby się namoczyło i odstawiamy je na kilka minut.
3. Kiedy bób ostygnie, ostrym nożykiem nacinamy skórkę każdego ziarna – dzięki temu marynata łatwiej przeniknie do wnętrza bobu.
Rada: jeśli nie lubimy łupin albo bób nie jest już bardzo młody, możemy obrać nasiona i przez kilka godzin marynować je już bez skórki.
4. Do miski ze świeżym oregano wlewamy 5 łyżek wody, dodajemy szczyptę peperoncino, łyżkę soli i dokładnie mieszamy. Wlewamy oliwę, dorzucamy obrane i przekrojone na pół ząbki czosnku.
5. Do marynaty wsypujemy bób i dokładnie mieszamy, aby wszystkie ziarna zostały nią równomiernie pokryte. Miskę przykrywamy lub owijamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na kilka godzin (najlepiej na 24 godziny). Podczas marynowania bobu, kilka razy go mieszamy.
Rada: na 2-3 godziny przed końcem marynowania warto dodać do bobu odrobinę startej skórki z ekologicznej cytryny - nada przekąsce świeżości i podkreśli śródziemnomorski charakter dania.
7. Na pół godziny przed podaniem wyjmujemy bób z lodówki, żeby nabrał temperatury pokojowej i podajemy jako przekąskę.
Rady:
⇒ Gotowy, zamarynowany bób możemy przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w lodówce nawet przez 3 dni.
⇒ Po zjedzeniu bobu nie wylewamy aromatycznej oliwy, bo świetnie sprawdzi się jako dressing do sałatek, pieczonych warzyw lub grzanek.

Teraz już wiesz, że to "po sycylijsku" bo tak napisał Magazyn. U mnie też się w pidobnych formach zawsze jadało bób (czasem nawet nie zupełnie młody), z ziołami albo po prostu z bułką tartą. Jest też świetny w kaszotto.
Ja solę 2 łyżki soli na 2 l wody i 2 kg bobu, na koniec dolewam 1 l wrzątku i jeszcze parę minut gotuję, wtedy zarówno środek jak i skórka mają odpowiednią słoność.
Ja pamiętam, że zawsze bób gotował się bardzo długo.
Ja gotuję 8 minut i jest pyyyyszny!
I nie wiem dlaczegóż by bzdurą to być miało? Co kto lubi :)
8 minut i jakie walory zapachowe - później.
w Polsce zwykle jadło się rozgotowane warzywa i jeszcze najlepiej z zasmażką, wszystko inne było trujące, niestrawne i szkodliwe. Pamiętam że jeszcze moja babcia zalewała zieloną sałatę gorącą wodą z octem albo cytryną i posypywała ugotowanym jajkiem. To był tzw. winegret :-) Ziemniaki ze skórką? Nawet pomidory się obierało, nie mówiąc o ogórkach, bobie i innych warzywach.
Niektórzy srali w warzywniku, to co się dziwisz.