Czubajki kanie to bardzo smaczne grzyby należące do rodziny pieczarkowatych. Niektórzy ich nie zbierają, bo boja się, że pomylą je z muchomorem sromotnikowym. Przedstawiamy więc charakterystyczne cechy kani, które ustrzegą wszystkich przed pomyłką. Pamiętajmy jednak – by mieć pewność, że zebrane sztuki to rzeczywiście kanie, zbierajmy w pełni rozwinięte grzyby. Wtedy wszystkie szczegóły budowy będziemy mieć jak na dłoni:
- chropowaty beżowobrązowy kapelusz z garbkiem i z łuszczącą się skórką
- jasnokremowe blaszki pod kapeluszem, które po przecięciu nie zmieniają koloru
- na trzonku wełnisty ruchomy pierścień jak kryza
- długi beżowy trzon w zygzakowate prążki – u starszych okazów pusty w środku
- charakterystyczny pieczarkowy zapach
Kanie z patelni
Dla 4 osób
Przygotowanie: 30 minut
Kanie smażone – składniki:
- 8 kapeluszy kani
- 3 jajka
- 3 łyżki mleka
- bułka tarta
- masło klarowane
- sól
- pieprz (opcjonalnie)
- cytryna (opcjonalnie)
Jak smażyć kanie:
1. Kapelusze dokładnie, ale delikatnie czyścimy z piasku, jeśli są bardzo duże, kroimy na pół.
2. Jajka rozbijamy, przekładamy do szerokiej, dużej miski, mieszamy dokładnie z mlekiem, lekko solimy.
3. Kanie zanurzamy w jajku, dokładnie w nim obtaczamy i panierujemy w bułce tartej.
4. Grzyby smażymy na średnim ogniu na złoty kolor z obu stron, zaczynając od strony z blaszkami.
5. Gotowe kanie przekładamy na półmisek i posypujemy solą oraz, jeśli ktoś lubi, to także pieprzem.
6. Kanie od razu jemy – podajemy je z cząstkami cytryny i pieczywem lub np. jak kotlety schabowe z ziemniakami.

Jedynie gdy ją usmażymy bez żadnego obtaczania w mące,jaku,tartej bułce i uzyskamy złoty kolor po obu stronach,doświadczymy jej świetnego smaku - ja solę tego grzyba dopiero po usmażeniu i zdjęciu z patelni gdyż wcześniejsze posolenie powoduje wypływanie wody z grzyba i rozpryski tłuszczu,tłuszczu różnego jednak najlepiej oleju bezsmakowego np. z pestek winogron ale i klarowane masło dobrze sprawdza się.
Masło klarowane jest OK, ale ja jednak maczam w jajku. Są delikatne, a bułka tarta nie skrzypi w zębach.Ostatnio nauczyłam się nie zbierać za dużo kani i ogólnie grzybów. Zjedzenie więcej niż trzech zaczęło mi ciążyć na żołądku.
Na oleju z pestek winogron się nie smaży.
Przepis nie podaje, że nalezy kapelusz kani obtoczyć w mące. Tylko w jajku i bułce tartej.
Wystarczy te wspaniale grzyby wrzucić na masełko, a po usmażeniu lekko posolić, tak zreszta jak i rydze.