Dla 3 osób
Przygotowanie: 2-3 godziny

3 policzki wołowe (po 200 g każdy)
skórka otarta z pomarańczy
2 łyżeczki nasion kopru włoskiego
gałązka rozmarynu
8 śliwek węgierek, wydrylowanych, przekrojonych na pół
300 ml wytrawnego czerwonego wina
olej do smażenia
2 cebule pokrojone w plasterki
4 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku
500 ml bulionu wołowego lub drobiowego
sól, pieprz

Policzki wołowe wkładamy do miski razem ze skórką pomarańczową, nasionami kopru, rozmarynem i śliwkami. Doprawiamy pieprzem, zalewamy winem, przykrywamy i pozostawiamy na kilka godzin w lodówce (najlepiej na noc). Możemy odwrócić policzki kilka razy, by dokładnie się zamarynowały. Wyciągamy mięso z lodówki, a gdy osiągnie temperaturę pokojową, wyjmujemy z marynaty (zachowujemy ją) i obsmażamy na oleju z obu stron. Przekładamy do brytfanny. Cebulę i czosnek szklimy w rondlu, dodajemy marynatę. Chwilę gotujemy, dolewamy bulion, doprowadzamy do wrzenia. Zalewamy policzki – powinny być całkowicie zanurzone. Przykrywamy folią aluminiową i pieczemy 2-3 godziny w 150 st. (sprawdzamy po 2 godzinach, czy już są miękkie). Przekładamy na talerz, przykrywamy folią. Sos?zlewamy na patelnię (śliwki wyjmujemy) i redukujemy go o połowę. Policzki podajemy ze śliwkami i sosem.