Niestety, jak wskazują dane: postanowień noworocznych mamy naprawdę sporo, a w praktyce dzielą się one na te łatwiejsze w realizacji i te wyjątkowo trudne do przejścia. Okazuje się, że zarówno przy jednych, jak i drugich bardzo często brakuje motywacji do całkowitego ich wypełnienia. A jakie postanowienia mają Polacy? Czy je realizują i gdzie popełniają błędy? Sprawdź, przed zrobieniem tegorocznej listy!

Schudnę, będę biegać, nauczę się języka, zacznę podróżować

Pewnie wiele razy natłok takich pozytywnych postanowień noworocznych kłębił się w Twojej głowie. A czy pamiętasz, ile par obuwia sportowego czeka w dalszym ciągu na swój pierwszy trening? Albo może, kiedy ostatni raz Twój słownik języka angielskiego trafił do Twoich rąk w celu nauki kolejnych słówek? No właśnie. I choć w tym momencie prawdopodobnie zalała Cię czara rozpaczy i gorycz po przegranej walce z postanowieniami noworocznymi, to mamy dla Ciebie odrobinę pocieszenia w postaci danych:

ponad połowa osób podejmujących wyzwania noworoczne rezygnuje z nich w ciągu pierwszych dwóch tygodni.

To jednak i tak nie najgorsze dane, bo wielu z nas, choć o postanowieniach myśli przez cały grudzień i skrzętnie się do nich przygotowuje to nigdy działania nie podejmuje.

To smutne i przytłaczające dane, ale też prawdziwa historia wielu z nas, których często zbyt ambitne lub trudne do zrealizowania postanowienia po prostu przytłoczyły, a następnie powstrzymały przed działaniem.

Czy historia postanowień noworocznych zawsze musi zataczać koło? Czy za każdym razem jesteśmy zmuszeni odczuwać tak samo bolesny powrót do punktu A? Niekoniecznie. Należy jednak przyjąć określoną strategię.

Materiał PartneraMateriał Partnera 

Postanowienia noworoczne nie tylko dla ambitnych – co warto wiedzieć, zanim zaczniemy?

Zmiany są dobre, każde i dla każdego. Bo choć mogą nosić znamiona ryzyka, nieprzemyślanych działań, czy pochopnych decyzji, to przede wszystkim uczą, wartościują różne strefy życia, a także determinują do sięgania, po więcej.

Na poważne zmiany zwykle nie mamy czasu i chęci w ciągu roku. Zapracowani i przytłoczeni codziennymi obowiązkami, przenosimy je zatem na początek następnego. I zwykle udaje nam się zauważyć braki w naszym życiu oraz obszary, nad którymi zdecydowanie warto popracować nie tylko dla lepszego samopoczucia, ale i zdrowia.

Zmiany, nad którymi myślimy są często oczywiste, nie trzeba do nich przekonywać, ani zapewniać o ich słuszności. Dlaczego zatem tak szybko rezygnujemy z walki o swoje cele?

Jak wskazują najczęstsze badania, za brak samozaparcia i możliwości realizacji celu najczęściej odpowiada zbyt duża ambicja. Najpierw wyznaczamy sobie górnolotne cele, by potem najnormalniej w świecie nie podołać ich realizacji. Bo weźmy pod uwagę takiego Kowalskiego, który aktualnie waży 150 kg, i który założył, że do marca zrzuci 30 kg. To po pierwsze niemożliwe, po drugie niezdrowe. Nie ma w tym ani sensu, ani rozwagi. Kowalski już na starcie znajduje się na straconej pozycji, a zniechęcony brakiem rezultatów, nie podoła założonemu wyzwaniu. Jaki będzie skutek? W nowym roku najpewniej albo utrzyma aktualną wagę, albo poprawi swój wynik niestety na plus.

Kowalski to jeden z wielu Polaków, którzy będą chcieli schudnąć, ale to przecież nie jedyny popularny cel noworoczny. Ania Nowak, będzie chciała nauczyć się języka. Dokupi zatem do swojej domowej biblioteczki kilka słowników oraz zapisze się dość ambitnie na kilkugodzinny i tygodniowy kurs hiszpańskiego. Zapomniała jednak, że w przeciążonym pracą tygodniu znajduje raptem godzinę na dodatkowe przyjemności, a nauka języka hiszpańskiego, wcale nie musi wygrać z wyjściem na basen lub do kosmetyczki. Nawet przystojny nauczyciel hiszpańskiego nie uratuje jej postanowienia. Najpewniej szybko powiedzą sobie smutne adiós na pożegnanie, a po postanowieniu pozostanie tylko kolejne rozczarowanie.

Zbyt ambitne cele potrafią ugasić nawet bardzo duży potencjał naszego wewnętrznego ognia. Trudno będzie go ponownie rozpalić, biorąc pod uwagę, że już w styczniu ponownie wrócimy do swoich obowiązków, zajęć i absolutnego braku czasu.

Wyznaczając cele myśl zatem, czy tak ustalony plan, pozwoli Ci realizować je w długiej perspektywie. Czy podczas planowania nie będzie Ci potrzebna pomoc specjalisty, który wyznaczy kierunek działań za Ciebie. Oddaj się w ręce fachowców. Będzie bezpieczniej i łatwiej!

Materiał PartneraMateriał Partnera 

Branża fit wciąż najwyżej na podium zainteresowań w pierwszym kwartale nowego roku!

To prawda, że Polakom i pewnie nie tylko nam, postanowienia noworoczne najmocniej kojarzą się, czy to ze zrzuceniem kilku kilogramów, czy aktywnością fizyczną w celu poprawy zdrowia. Nie zmienia to faktu, że choć śmiało wypowiadamy swoje prozdrowotne i sportowe cele, to równie szybko z nich rezygnujemy.

I tak, w styczniu na siłowniach mamy przepełnienie. Liczba sprzedanych karnetów jest wysoka, a dochody branży fit skaczą nieprzyzwoicie w górę. To dobrze, dla właścicieli takich punktów, ale z pewnością woleli by utrzymać wysokie zainteresowanie swoją działalnością nie tylko przez maksymalnie pierwszy kwartał w roku.

Czy fit postanowienia mają szansę być realizowane z dużo większym zaangażowaniem i zdyscyplinowaniem? Tak, ale trzeba do tego podejść zdroworozsądkowo.

 

Fachowa pomoc w treningach – dobry plan na początek!

Jeśli swoją ostatnią przygodę ze sportem kojarzysz z czasami liceum, gdy przymusowo trzeba było wykonywać fikołki mniej więcej dwa razy w tygodniu, to samodzielne trenowanie z pewnością nie jest dobrym pomysłem.

Najprawdopodobniej po wejściu na siłownię szybko skręcisz do działu z wyznaczonymi do biegania bieżniami lub orbitrekiem, a wszystko co najlepsze, zostawisz w przypływie zawstydzenia i braku pewności siebie.

To dlatego, naprawdę warto korzystać z pomocy fachowców. Trener personalny okaże Ci wysoko specjalistyczne wsparcie w zakresie odpowiedniego doboru zestawu ćwiczeń i intensywności treningów. Gotowe zestawy ćwiczeń, z czasem stanie się Twoją codziennością, a kto wie, może za jakiś czas założysz sobie kolejne długofalowe cele.

Pamiętaj, że na kaloryfer trzeba porządnie zapracować, a smukłe biodra to czasem wielomiesięczna praca. Wyrzuć wagę, mierz centymetry. Z czasem zobaczysz różnicę w wyglądzie i samopoczuciu.

Materiał PartneraMateriał Partnera 

Dieta wsparta poradą specjalistów – jak uniknąć częstego podjadania?

Dane nie kłamią. Zgodnie z nimi, prawdopodobnie każdy z nas przejdzie przynajmniej raz w życiu przed ścieżkę porażki wyznaczonej nieudanym odchudzaniem. Bo choć jadłospisów dietetycznych jest naprawdę wiele, to nie zawsze są one w stanie zaspokoić nasze indywidualne potrzeby.

W postanowieniach noworocznych to właśnie dieta staje się nie tylko najczęściej podejmowanym tematem, ale również i systematycznie porzucanym wyzwaniem.

To się po prostu nie udaje, jeśli:

  • cel jest postawiony zbyt wysoko,
  • nie mamy odpowiedniej motywacji oraz wiedzy o tym, co jeść, a z czego konsekwentnie zrezygnować.

Dieta to liczenie kalorii, to systematyczność, skrupulatność, a wreszcie też niedoszacowania, przeliczenia, brak konsekwencji i łamanie zakazów.

Jeśli nie skorzystasz z porad specjalistów to jest naprawdę spore prawdopodobieństwo, że już 15 stycznia nie będziesz na diecie, nie będziesz też myślał o zrzuceniu kilogramów. Zaczniesz się godzić z tym, że i w tym roku nic się nie zmieni… A szkoda.

Tymczasem powstają naprawdę skuteczne programy dla leczenia otyłości i walki z nadmiarowymi kilogramami. Program królów to skuteczna dieta online, której głównym motto jest: Więcej jesz – więcej chudniesz. Brzmi niewiarygodnie, ale skuteczność tego programu jest wysoka.

Co wyróżnia ten program? Przede wszystkim brak konieczności ciągłego liczenia kalorii, brak efektów jojo, wsparcie eksperta, tylko realny i osiągalny plan, który zostaje ułożony do konkretnej wagi, potrzeb i preferencji smakowych.

To także proste w przygotowaniu przepisy na zdrowe dania, które można przyrządzić z dostępnych produktów.

 

Twórcami Diety Królów są ojciec i syn – Grzegorz i Radosław Król. Ojciec, który w wieku ponad 40 lat ważył trzy razy więcej niż jego wiek, a schody stanowiły dla niego przeszkodę nie do pokonania, i syn – Spec. ds. żywienia, który sprostał ojcowskiemu wyzwaniu i wymyślił autorską, skuteczną metodę odchudzania, w której im więcej się je, tym więcej się chudnie. W efekcie Grzegorz schudł 37 kg przez 7 miesięcy.

Ta wspaniała historia stała się przyczynkiem do stworzenia innowacyjnej metody odchudzania, nie nastawionej na sprzedaż, ale troskę o najbliższe nam osoby. Bo czy to właśnie zdrowie, nie jest najważniejsze w celach związanych z odchudzaniem i zdrowym trybem życia?

Program ma już 20 lat doświadczenia i tysiące udanych metamorfoz. Kto wie, czy to nie będzie Twoja ostatnia, ale tym razem wygrana szansa na spełnienie postanowienia noworocznego!

Dołącz: programkrolow.pl

Materiał PartneraMateriał Partnera