Choć lawendę spotkamy głównie w rejonie basenu Morza Śródziemnego, na Wyspach Kanaryjskich i w Azji Południowo-Wschodniej, to coraz częściej uprawia się ją też w Polsce.
Znana jest od wieków – zarówno jako roślina lecznicza (podobno herbatką lawendową angielska królowa Elżbieta I koiła bóle migrenowe i leczyła bezsenność), jak i przyprawa. W starożytności Egipcjanie nasączali nią całuny, a Rzymianie chętnie dodawali ją do kąpieli – stąd najprawdopodobniej wywodzi się jej nazwa, nadana roślinie przez Karola Linneusza: łacińskie słowo lavare oznacza „myć".
Liczne jej gatunki nie są wyraźnie zróżnicowane; najpopularniejsza jest lawenda wąskolistna, zwana też lekarską (Lavandula angustifolia) – półkrzew o wąskich, srebrzystych listkach i drobnych kwiatach zebranych w kłosy. Rośnie do wysokości 45-50 cm w krzaczastych kępach. Kwitnie od czerwca do października, a kwiaty, zależnie od odmiany, mogą mieć barwę ciemno- i jasnofioletową, różową, a nawet białą. Uwielbiają je pszczoły – nad lawendowymi polami latają roje, zbierając nektar na miód ceniony za wspaniały aromat, delikatny smak i prawie białą barwę.
Lawenda zapachem przypomina rozmaryn, a dodana do potraw nadaje im kwiatowo-cytrusową nutę, lekko gorzką i cierpką. Możemy jej używać zarówno do wytrawnych, jak i słodkich dań, ale uwaga – ma bardzo intensywny aromat i łatwo dominuje inne składniki potrawy. Dlatego trzeba dodawać ją oszczędnie, bo wystarczy dodać szczyptę za dużo, by cały posiłek pachniał i smakował jak... mydliny.
Gdzie kupować lawendę
Suszoną lawendę kupimy w sklepach zielarskich, na ekologicznych targach, wegebazarach i w internetowych sklepach. Kosztuje ok. 10 zł za 50 g. Świeża lawenda coraz częściej pojawia się w ofercie sklepów ogrodniczych i w marketach. Nie wiadomo jednak, jak ją uprawiano. By mieć pewność, że będzie naturalna i zdrowa, lepiej kupić nasiona i samemu zasadzić w doniczkach na parapecie, balkonie albo w ogródku. Wybieramy maksymalnie nasłonecznione miejsce.
Jak suszyć kwiaty
Kwiatki lawendy zbieramy, gdy już widać ich kolor, ale zanim całkowicie się rozwiną – dzięki temu w pączku zatrzymujemy cały ich zapach (lawenda po zakwitnięciu szybko traci aromatyczne właściwości).
Ścinamy je razem z łodygą, zbieramy w pęczki i wieszamy kwiatkami do dołu w przewiewnym miejscu. Gdy wyschną, kwiatki obrywamy i wkładamy do lnianego woreczka. Przechowujemy je w ciemnym, suchym miejscu – nie tracą aromatu przez wiele miesięcy.
Najlepsze kulinarne zastosowania lawendy
DO MIĘS I RYB:
⇒ Polecana jest do ciężkostrawnych potraw i tłustych mięs (baraniny, jagnięciny, wieprzowiny), ponieważ wspomaga trawienie.
⇒ Używana jest także do przyprawiania dziczyzny, bo świetnie współgra z jej smakiem.
⇒ Rozmarynowo-cytrusowa lawenda pasuje również do drobiu, ryb, ryżu a nawet ziemniaków (jeśli chcemy przyzwyczaić się do jej smaku, najlepiej niewielką ilość lawendy utrzeć z oliwą i posmarować taką marynatą np. pierś kurczaka tuż przed pieczeniem).
⇒ Lawendę stosujemy też do marynowania mięsa na grilla (np. do karkówki).
⇒ Nie zapominajmy o świeżych lawendowych listkach – one także są pachnące; możemy je dorzucić np. do mięsnych gulaszy.
Warto wiedzieć!Suszona lawenda ma silniejszy smak i aromat niż świeża, dlatego poza sezonem stosujemy łyżeczkę suszonych zamiast łyżki świeżych kwiatów.
DO SAŁATEK:
Kwiatki lawendy możemy dodać do dressingów przeznaczonych do sałatek z letnich warzyw (mieszamy np. z oliwą, czosnkiem, miodową musztardą i sokiem z cytryny).
Warto wiedzieć!Świeżymi kwiatkami posypujemy sałatki tuż przed podaniem.
DO PRZETWORÓW:
Kwiaty przydadzą nam się także do dekoracji deserów, lodów oraz aromatyzowania słodkich wypieków oraz owocowych przetworów. Latem z jej dodatkiem przygotujemy doskonałe morelowe i brzoskwiniowe konfitury (na 1 kg owoców potrzebujemy 2-3 łyżki suszonej lawendy, którą dodajemy pod koniec gotowania). Jesienią możemy dorzucić lawendę do konfitury figowej, a zimą do pomarańczowej.
Pomysły – co warto z niej zrobić:
1. Cukier lawendowy. Do deserów i ciast, jak również słodzenia herbaty możemy zrobić lawendowy cukier: 1 kg cukru pudru mieszamy z łyżką kwiatków lawendy. Wsypujemy do słoika, szczelnie zamykamy. Odstawiamy na 2-3 tygodnie, co jakiś czas słoikiem potrząsamy. Przed użyciem kwiatki usuwamy (możemy je przesiać przez sitko o drobnych oczkach). Lawendowy cukier jest idealny do czekoladowych musów i tart.
2. Lawendowa sól. Ciekawym pomysłem jest używanie lawendowej soli, która lekko zaromatyzuje przyprawiane potrawy: 2-3 świeże gałązki lawendy kroimy na kawałki, wkładamy do słoika, wsypujemy 250 g soli gruboziarnistej. Szczelnie zamykamy i potrząsamy. Odstawiamy na 2 tygodnie. Lawendę usuwamy ze słoika przed użyciem.
3. Ciasteczka. 115 g masła topimy, studzimy. Ucieramy z 50 g cukru pudru. Wsypujemy 175 g mąki i 2 łyżki świeżych kwiatków (lub łyżkę suszonych). Wyrabiamy gładkie ciasto, owijamy je folią i wkładamy na 15 minut do lodówki. Ciasto wałkujemy, wycinamy 16-18 ciastek o średnicy 5 cm. Układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 200 st. na 10 minut. Studzimy.
4. Lawendowy syrop. Do polania lodów i innych deserów (musów, kremów, ale również sernika) przyda nam się lawendowy syrop – doprowadzamy do wrzenia 220 g cukru z 500 ml wody, gotujemy 2 minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy 4 łyżki kwiatków lawendy, odstawiamy na 2 godziny, przecedzamy, kwiaty dobrze odciskamy z płynu (syrop przechowujemy miesiąc w lodówce).
5. Owoce aromatyzowane kwiatami. Do lawendowych lodów, ale także pieczonego drobiu możemy podać karmelizowane lawendowe brzoskwinie – 1 kg owoców kroimy na ćwiartki. 30 g masła rozgrzewamy na patelni, dodajemy 20-30 ml miodu i brzoskwinie, mieszamy. Posypujemy łyżką świeżych kwiatków lawendy, mieszamy, smażymy kilka minut. Wlewamy 50 ml słodkiego wina, chwilę odparowujemy.
Lody lawendowe krok po kroku
Dla 8 osób
Przygotowanie: 25 minut, macerowanie 12 godzin plus mrożenie lodów
Lody lawendowe – składniki:
- 500 ml mleka
- 300 g cukru pudru
- 2 łyżki świeżych kwiatów lawendy
- 500 ml śmietany 36-proc.
Lody lawendowe – przygotowanie:
1. Mleko, 500 ml wody i cukier puder doprowadzamy do wrzenia.
2. Zdejmujemy z ognia, dodajemy lawendę. Przykrywamy i odstawiamy na 12 godzin.
3. Płyn przelewamy przez sitko o drobnych oczkach.
4. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy lawendowe mleko, mieszamy (najlepiej w maszynce do lodów). Przekładamy do pojemnika, mrozimy.
Tekst: Honorata Piwowarska

