Warzywa i owoce, które dotychczas były odrzucane ze względu na to, że nie wyglądały nieskazitelnie, wracają do łask. Seria, którą oferuje klientom Tesco, nosi nazwę „Perfectly Imperfect”, a w jej skład wchodzą m.in. pasternak, ziemniaki, truskawki i jabłka. Sieć handlowa uważa, że tania sprzedaż niedoskonałych produktów (ale odpowiedniej jakości) to doskonały sposób na zmniejszenie strat jedzenia i wsparcie dostawców. I na to, by klienci mogli zaoszczędzić.

- Dzięki temu możemy teraz brać od naszych dostawców 95 proc. truskawek i 97 proc. brytyjskich jabłek - chwali się Matt Simister, jeden z dyrektorów z Tesco.

Taka sprzedaż pozwoli też zmniejszyć straty sklepów. Jeśli w którymś z nich klienci nie kupują któregoś z towarów, sieć wyszukuje miejsce, w którym owoce lub warzywa mogą np. zostać przerobione na sok lub w inny sposób; np. 35 ton ziemniaków tygodniowo trafia do firmy wytwarzającej posiłki, z którą Tesco współpracuje.