Marcin Kozłowski: Pikantność wbrew powszechnej opinii nie jest smakiem

Gabriela Słowińska, Centrum Dietetyczne SetPoint: - Tradycyjne smaki rozróżniamy za pośrednictwem kubków smakowych. Natomiast uczucie ostrości jest odczuwane przez nas za pomocą połączeń nerwowych pobudzanych poprzez receptory. Jest to pewien rodzaj bólu, którego doświadczamy np. w kącikach ust, na błonach śluzowych w nosie.

Czy pikantnie oznacza zdrowo?

- Badania dowodzą, że kapsaicyna zawarta w ostrych przyprawach zmniejsza ryzyko nadciśnienia, chorób serca, korzystnie wpływa na przemianę materii. Pikantne potrawy odpowiadają też za uwalnianie endorfin w organizmie, mogą zatem poprawiać nastrój. Dodatkowo, badania na myszach wykazały, że dzięki kapsaicynie wzrosła ich odporność. Pikantne potrawy rozgrzewają, dobrze jest jadać je jesienią i zimą. Warto jeść pikantne posiłki też w ciepłych krajach. Tam potrawy szybciej psują się, a ostre przyprawy, konkretnie substancje takie jak kapsaicyna i piperyna, działają bakteriobójczo.

Są jakieś przeciwwskazania?

- Jeśli ktoś jest zdrowy, przeciwwskazań nie ma żadnych. Ostrych potraw powinny za to unikać osoby cierpiące na chorobę wrzodową żołądka, zespół jelita drażliwego lub kobiety karmiące. Musimy też pamiętać, że pikantność upośledza w trakcie posiłku odczuwanie smaków. Dobrze więc dla naszego komfortu, by potrawa nie była zbyt ostra.

Co zrobić, jeśli potrawa zaczyna nas "palić"?

- Nie popijamy wodą, bo to pogarsza sprawę. Najlepiej wypić coś tłustego, np. mleko, albo alkohol - piwo, wino.

Do pikantności można się przyzwyczaić?

- Oczywiście, receptory po pewnym czasie przestają reagować na ostrość. Wtedy sięgamy po coraz ostrzejsze potrawy. Stąd te różnice, których doświadczamy na wakacyjnych wyjazdach - są rzeczy, których my nie damy rady zjeść, za to osoby mieszkające tam na stałe nie mają z tym najmniejszego problemu.

Polacy lubią ostre potrawy?

- To się zmienia. Otworzyliśmy się na potrawy kuchni wschodnich, więc coraz więcej osób prosi przy planowaniu jadłospisu przez dietetyka o zawarcie pikantnych posiłków. Z mojego doświadczenia wynika, że lubimy kuchnię umiarkowaną - doprawioną, ale niezbyt mocno