Od kilku dobrych lat silny jest trend, by montować piekarniki osobno, z daleka od płyty grzewczej - zamiast nad podłogą są one wbudowywane w kuchenne "meblościanki", na wysokości oczu, by łatwiej było kontrolować stan potrawy, a potem ją wyjąć.

Dostępne obecnie na rynku piekarniki to prawdziwe technologiczne cuda. Obdarzone pamięcią, teleskopowymi prowadnicami, z funkcją samooczyszczania i zautomatyzowane. Nie trzeba już wyjmować z nich ciężkich blach, bo same wyjadą z pieca, wystarczy tylko nacisnąć przycisk. Nawet początkujący kucharz-amator może dzięki nim zapewnić sobie sukces kulinarny: w automatycznym piekarniku wystarczy wybrać program i podać wagę dania, reszta dzieje się sama. Nie trzeba zapisywać sposobu przyrządzania potrawy, która szczególnie się udała, bo piekarnik potrafi go zapamiętać.

Osobom dbającym o linię producenci piekarników oferują funkcję gotowania na parze, a miłośnikom mięs z rusztu - grillowanie. Nowoczesne piekarniki potrafią rozmrażać, podgrzewać i utrzymać obiad w cieple (koniec z odgrzewaniem bez końca!). Każde zadanie wykonane zostanie szybko, sprawnie i energooszczędnie. A na koniec piekarnik sam się oczyści, użytkownikowi pozostanie tylko wymieść z niego okruszki.

Sekrety pieczenia mięs

Większość z nas lubi mięso i uważa je za pokarm, który szybko regeneruje siły. Cenimy je jako źródło białka i mikroelementów. Nic dziwnego, że dania mięsne, a wśród nich to najokazalsze - pieczeń - królują na stołach podczas świąt, uroczystości rodzinnych czy zwykłych rodzinnych obiadów.

Planując wykonanie pieczeni, warto pamiętać, że:

- do pieczenia przeznaczamy mięso najwyższej jakości, bez ścięgien i grubych powięzi, niezbyt tłuste

- dla jednej osoby przeznaczamy porcję mięsa o wadze 15-20 dag (w zależności od mniej lub bardziej sycących dodatków)

- jeśli pieczemy mięso w całości (również te nadziewane), warto okręcić je sznurkiem; dzięki temu podczas krojenia otrzymamy zwarte, okrągłe plastry pieczeni

- przed pieczeniem mięso najlepiej marynować przez parę godzin (lub całą noc w lodówce); najprostszą marynatę możemy przyrządzić z oliwy, octu winnego, musztardy, miodu, ulubionych przypraw i ziół; nadmiar zalewy przyda nam się do polewania pieczeni podczas pieczenia

- marynatę można zastąpić kwaśnym mlekiem; jeśli pozostawimy mięso w mleku na mniej więcej dwie godziny, pieczeń będzie bardziej soczysta i krucha

- pieczenie zawsze rozpoczynamy w bardzo gorącym piekarniku (220-240°C), aby zewnętrzne włókna mięsa skurczyły się, dzięki czemu nie wypłyną z niego smaczne soki; potem zmniejszamy temperaturę (do ok.160-180°C); rozpływające się w ustach pieczenie powstaną, jeśli pozwolimy mięsu przez kilka godzin "dochodzić" w temperaturze ok. 80-100°C.

- odparowany sos spod pieczeni uzupełniamy niewielką ilością ciepłej wody (lub wina); podlewanie zimnymi płynami sprawi, że mięso będzie twarde i suche

- pieczeń w brytfannie odwracajmy delikatnym narzędziem, drewnianą łopatką lub za pomocą szczypiec, żeby nie uszkodzić podpieczonej skórki

- sprawdzamy, czy pieczeń jest gotowa, wbijając w nią drewnianą szpilkę do mięs - z mięsa nie powinien wypływać różowy sok

- po upieczeniu mięso trzeba pozostawić na 10-15 minut w wyłączonym piekarniku, aby mięso "odpoczęło"

- upieczonego klopsa z mielonego mięsa, nadziewaną pieczeń czy roladę kroimy kwadrans po wyjęciu z piekarnika, w przeciwnym razie będą się rozpadać.

Jak ustalić czas pieczenia?

W przepisach zwykle sprecyzowane są czas i temperatura, w jakiej należy piec mięso. Istnieją jednak ogólne zasady, które, na wszelki wypadek, warto poznać:

- 8-10 minut pieczenia na każdy plaster rostbefu lub polędwicy o grubości 1 cm

- 15-18 minut na każdy plaster wołowiny lub dziczyzny o grubości 1 cm

- 12-15 minut na każdy plaster cielęciny, jagnięciny lub wieprzowiny o grubości 1 cm

- podane w przepisach czas i temperatura pieczenia dotyczą zwykle 1 kg mięsa, w przypadku większych kawałków, czas należy wydłużyć o 20 minut na każdy kilogram pieczeni

- im większy i cięższy kawałek mięsa, tym niższej temperatury pieczenia wymaga, np. dla mięsa o wadze 3 kg wybieramy temperaturę o 10°C niższą, niż podana w przepisie.

Narzędzia i akcesoria

Do pieczenia, oprócz piekarnika, potrzebna nam będzie brytfanna. Naprawdę warto w nią zainwestować! Jeśli wybierzemy naczynie z mocnego szkła, żeliwa, stali lub dobrej ceramiki, będzie nam służyło latami. Wielkość brytfanny dopasowujemy do rozmiarów piekarnika: w jego wnętrzu z każdej strony naczynia z potrawą powinno pozostać przynajmniej 5 cm wolnej przestrzeni, aby umożliwić swobodny przepływ gorącego powietrza.

Do obracania mięs podczas pieczenia będziemy potrzebować widelców, łopatek i szczypiec drewnianych (lub z żaroodpornego tworzywa). Warto mieć też kilka form do ciasta w rozmaitych kształtach - umożliwi nam to przygotowywanie zapiekanek, ciastek oraz słodkich i słonych tart. W każdej kuchni przydadzą się także poręczne drobiazgi: pędzelki do smarowania marynatą lub białkiem oraz trzepaczki.

Półka pełna przypraw

To coś, bez czego w choćby najlepiej wyposażonej kuchni, nie poradzi sobie nawet mistrz kucharski. Przyprawy są kwintesencją smaku i w większości potraw to one wieńczą dzieło.

Sposób użycia przypraw zdradza, czy autor dania ma pojęcie o gotowaniu, styl, smak lub zgoła... talent, czy pozostaje tylko smutnym wyrobnikiem garnka i patelni. Zawsze, kiedy tylko można, używajmy świeżych ziół wprost z grządki i doniczki, bo są bardzo aromatyczne i zawierają więcej witamin oraz substancji odżywczych niż ich suszone wersje.

Niezależnie od pory roku w kuchni powinny zawsze być pod ręką: pieprz ziarnisty w dobrym gatunku (najlepiej w młynku), sól morska lub kopalna z mikroelementami, słodka i ostra papryka, czosnek, imbir, majeranek, tymianek, bazylia, oregano, koperek, kminek, jałowiec, liście laurowe, goździki i laska wanilii. Odrobiną jednej z nich można udoskonalić niemal każdą potrawę.