Strona Sarah Britton mynewroots.org ma ponad dwa miliony odsłon miesięcznie. Przed dwoma laty jej pierwsza książka „My New Roots” przebojem zdobyła polski rynek, również na naszych łamach pojawiły się wówczas jej przepisy. Teraz blogerka wraca z nowymi pomysłami, tym razem jednak narzuciła sobie pewne ograniczenie – proponuje potrawy na każdą kieszeń, łatwe do przygotowania na co dzień, ze składników, które można kupić w każdym sklepie spożywczym.

Podzieliła swe receptury na pięć rozdziałów: „Pyszne zupy”, „Okazałe sałatki”, „Sycące dania”, „Proste przystawki i małe co nieco” oraz „Przekąski wytrawne i słodkie”. W każdym podała propozycje dań na wszystkie pory roku, w tym wegańskie, bezglutenowe, witariańskie (na surowo) i bezzbożowe.

Przy większości z nich zamieściła sugestie, co można zrobić z resztkami potrawy i nadwyżką składników bazowych. Sarah celowo bowiem gotuje ich więcej, aby wykorzystać je w kolejnych dniach do innych dań. To jest jej patent na szybkie, a przy tym urozmaicone codzienne posiłki, które przyrządza za pomocą swych ulubionych technik: grillowania, pieczenia, zapiekania, prażenia, marynowania i macerowania.

Inspirujące są też otwierające każdy rozdział przepisy rozpisane na trzy warianty. I tak, np. dział poświęcony zupom rozpoczynają receptury na minestrone: wiosenne, letnie, jesienne. W ten sposób autorka pokazuje, jak prostą bazę można dowolnie modyfikować, uwzględniając porę roku i zawartość lodówki oraz spiżarki. Zupa kokosowo-imbirowa z czarną fasolą, tarta porowo-grzybowa, pieczona rzodkiewka z awokado i solą sezamową oraz krakersy marchewkowe z kminem – to zestaw, który wypróbuję na dobry początek.