Punktem zwrotnym było jednak pewne odkrycie – okazało się, że nie tylko najstarsze źródło pisane, w którym odnajdujemy informację o makaronie, ale też najstarsze naczynie, w którym odkryto (nieco już nadgryziony zębem czasu) makaron, pochodzą z Chin.

Chińską czarkę z makaronem datuje się na czasy panowania dynastii Han – liczy ona sobie 4 tysiące lat i należała do konsumującego ostatnią wieczerzę mieszkańca osady Laija, która to została doszczętnie zniszczona przez wielką powódź. Makaron przetrwał w miseczce cudem – czarka się przewróciła i stworzyła próżnię, dzięki czemu dowód na pierwszeństwo Chińczyków w tym zakresie zachował się do naszych czasów. Badania potwierdziły z kolei, że liczące kilka tysięcy lat kluski zrobiono ze zbóż, które w dawnych czasach uprawiano u wybrzeży Jangcy – dwóch odmian prosa.

Makaron yi miàn

W chińskiej kulturze każdy makaron jest symbolem długowieczności, ale szczególną rolę w tym zakresie przypisuje się makaronowi yi miàn. Podaje się go podczas ważnych spotkań, urodzin i w czasie obchodów chińskiego Nowego Roku. Jak go przyrządzić w domu?

Makaron y? mi?nMakaron y? mi?n Fot. Shutterstock

Potrzebny nam będzie do tego chiński makaron długowieczności. Znajdziecie go w sklepach azjatyckich – zazwyczaj jest pakowany w czerwone kartoniki i uformowany w krążek.

Makaron yi miàn - przepis:

  • kilka grzybów shitake i kilka grzybów mun (można je zastąpić np. uszakami bzowymi)
  • jedno chilli 
  • pokrojony w plasterki czosnek
  • dymka albo dziki szczypior
  • olej sezamowy
  • sos sojowy
  • sezam

Makaron gotujemy (zazwyczaj 7-8 minut). Na patelni o grubym dnie albo w woku na rozgrzanym oleju podsmażamy czosnek i chilli – dosłownie przez chwilę, po czym wyjmujemy je łyżką cedzakową. Na 2-3 minuty wrzucamy pokrojone w paski grzyby, następnie dodajemy ugotowany makaron. Całość mieszamy z sosem sojowym i olejem sezamowym. Posypujemy posiekanym szczypiorem lub dymką (zieloną częścią) i sezamem. Gotowe!

Kto komu przywiózł makaron?

Włosi twierdzą, że Chińczykom makaron pokazał wenecki podróżnik i odkrywca Marco Polo. Chińczycy z kolei mówią, że było dokładnie odwrotnie i pomysł na makaronowe dania Marco Polo zaczerpnął właśnie od nich.

Makaron chow mein

Makaron można dziś w Chinach znaleźć dosłownie na każdym rogu – jest serwowany na tysiąc sposobów na ulicach chińskich miast, a Chińczycy uwielbiają go jeść nawet na śniadanie.

Jednym z popularniejszych jest makaron chow mein – robi się go z mąki pszennej i wody. Przypomina średniej grubości wstążeczki.  

Tradycyjnie najczęściej przyrządza się go z kurczakiem, ale w wersji wegetariańskiej można go zastąpić np. tofu.

Makaron chow meinMakaron chow mein Fot. Shutterstock

Makaron chow mein - przepis:

  • Pierś kurczaka albo kostka tofu 
  • makaron chow mein* 
  • zielona papryczka chili 
  • dwie pokrojone w paseczki marchewki 
  • kiełki fasoli mung 
  • łyżka sosu sojowego do smażenia i około połowy szklanki do marynaty 
  • łyżka cukru 
  • łyżka octu ryżowego  
  • kiełki soi 
  • sezam do posypania i olej sezamowy do przyprawienia

Kurczaka albo tofu pokrój w paseczki i zanurz na godzinę w sosie sojowym. 

Ugotuj makaron

Olej rozgrzej – na patelni z grubym dnem albo w woku. Wrzuć czosnek i papryczkę chilli, smaż przez minutę, a następnie wyjmij z oleju. Dodaj zamarynowane mięso albo tofu, marchewkę i smaż 5 minut.  

Dorzuć łyżkę sosu sojowego, octu i cukier – zamieszaj, tak żeby cukier się rozpuścił, smaż 2-3 minuty. Na koniec wrzuć kiełki. Całość posyp sezamem i polej olejem sezamowym.

*Makaron chow mein można zastąpić makaronem do ramenu.

Makaron celofanowy

Z kuchnią chińską nieodłącznie związany jest też makaron celofanowy – w Polsce najczęściej niefortunnie nazywany makaronem sojowym, chociaż z soją nie ma nic wspólnego. W Chinach najczęściej do jego wyrobu używa się skrobi z fasoli mung i w lokalnych odmianach zazwyczaj jest to makaron bardzo cienki i dość długi.

Oto przepis na tradycyjną ostro-kwaśną zupę z makaronem celofanowym

Makaron celofanowyMakaron celofanowy Shutterstock

W miesiącach letnich w Chinach bardzo często je się właśnie dania o ostrym smaku. Są one nawet zalecane przez lekarzy tradycyjnej medycyny chińskiej – takie dania mają bowiem sprzyjać chłodzeniu się ciała. No cóż – istotnie, pocimy się podczas ich jedzenia dość mocno.

Składniki:

  • pół szklanki niesolonych i nieprażonych orzechów ziemnych (fistaszków) 
  • makaron celofanowy (ugotowany) 
  • 2 ząbki czosnku 
  • 2-cm kawałek obranego imbiru 
  • 2 łyżeczki chilli w płatkach 
  • łyżeczka pieprzu syczuańskiego 
  • szczypta białego pieprzu 
  • pół szklanki ciemnego sosu sojowego 
  • sezam do posypania 
  • kwiaty i liście rukoli, liście świeżej kolendry, kwiaty gorczycy albo liście musztardowca do posypania zupy (dobre będą tutaj też kwiaty i liście dziko rosnących roślin z rodziny krzyżowych, np. rukiewnika wschodniego, gorczycznika lub pieprzycy siewnej) 
  • olej do smażenia, np. ryżowy (około łyżki) 
  • opcjonalnie sos ostrygowy 
  • około 4 szklanek wody 
  • olej sezamowy 

Przepis:

Na patelni upraż orzeszki ziemne. Dodaj olej i przyprawy i smaż kilkadziesiąt sekund, ciągle mieszając.  

Dolej sos sojowy, opcjonalnie sos ostrygowy i wodę. Całość gotuj ok. 5 minut.  

Tak przygotowany płyn przelej do miseczek, dodaj olej sezamowy i makaron. Całość posyp posiekanymi listkami roślin o wyrazistym smaku.