Językowa niemoc z krupniokiem w roli głównej 

Gdy próbowałem zwykłemu mieszkańcowi Półwyspu Apenińskiego wyjaśnić szczegóły tego wyjątkowo prostego dania, spotkał mnie lekki zawód. Mój interlokutor powiedział, że mam na myśli pudding z Neapolu, w jego rodzimych Włoszech nazywany „sanguinaccio dolce". Słodki, jak sama nazwa wskazuje, poza tym potrawa wyglądem i konsystencją przywodzi na myśl budyń czekoladowy. Absolutnie nie wegetariański, bowiem powstaje ze świńskiej krwi. Mylne są również skojarzenia z czarną polewką, ponieważ neapolitańska potrawa ma ukoronować świąteczny obiad i zachęcić gości do dalszego biesiadowania. Ostatecznie wyjaśniłem swojemu włoskiemu przyjacielowi, że chodzi o rodzaj wyrobu wędliniarskiego z domieszką krwi, podrobów i kaszy gryczanej. Dodam tylko, że zachwyciła go nazwa „krupniok śląski".     

Produkty dostaniemy w każdym markecie, z winem też będzie prosto, ale o tym na koniec. Kapustę kiszoną z jabłkiem pokrojonym w plasterki (użyłem twardszej odmiany champion) smażymy na oliwie z oliwek (zdrowsza), aż się podgrzeje. Doprawiamy: pieprzem, solą, ewentualnie odrobiną majeranku. Dwa pęta kaszanki (lub krupnioka) nacinamy delikatnie i dorzucamy do patelni. Dusimy pod przykrywką. Nic nie szkodzi, jeżeli kaszanka się rozpruje, ponieważ wskazane jest, aby wszystkie składniki się połączyły i nasiąkły wzajemnymi aromatami. Całość jest gotowa w ok. 25 minut.

Słów kilka o winiarskiej Marchii 

Na wino wybrałem czerwone wytrawne „Monte Reale". Marchia to całkiem rozległy region położony we Włoszech środkowo-wschodnich, wzdłuż wybrzeża Adriatyku. Najbardziej znanym regionalnym szczepem winorośli jest verdicchio, z którego powstają białe wytrawne wina o wyraźnie cytrusowym charakterze. Drugą najważniejszą odmianą jest montepulciano, z którego powstają ciemne, dobrze zbudowane wina z wyraźnie wyczuwalnymi nutami ciemnych owoców. W tej części winiarskich Włoch wspominane montepulciano jest mieszane (kupażowane) z bardziej rozpowszechnionym w sąsiedniej Umbrii i Toskanii sangiovese, znanym z takich tuzów w świecie winiarskim jak: Chianti czy Brunello di Montalcino. „Monte Reale" jest winem produkowanym przez jednego z najważniejszych producentów z Marchii, mającą arystokratyczne korzenie rodzinę Garofoli. Tradycje związane z produkcją wina w tej familii sięgają końca XIX wieku, a intensywny rozwój marki przypada na XX wiek. Od 2000 roku rodzinnym biznesem Garofoli rządzi piąta generacja, w tym aż cztery kobiety: Daria, Caterina, Beatrice i Giuliana. A jest czym zarządzać, ponieważ rodzinna posiadłość obejmuje obecnie cztery winnice o łącznej powierzchni 50 hektarów.

Garofoli 'Monte Reale' Sangiovese Marche IGT 2019Garofoli 'Monte Reale' Sangiovese Marche IGT 2019 Garofoli

Soczysta wiśnia w kieliszku 

Jak już wspomniałem, czerwone „Monte Reale" jest sycącym, średnio-lekkim winem złożonym jedynie z odmiany sangiovese, co w Marchii jest wytworem raczej oryginalnym. W bukiecie przyciąga niezłożonymi aromatami młodych czerwieniących się owoców. W ustach jest o wiele lepiej. A nawet bardzo zaskakująco. Niezwykle soczysty owoc. Wybijają się nuty: dojrzałej wiśni (charakterystyczne dla sangiovese), truskawki, poziomki. Nie tyle komponuje się z duszoną kaszanką, ile wyzwala pragnienie na każdy kolejny kęs. Można spokojnie zatopić się w rubinowym kolorze, który dostrzegam w kieliszku. 

Garofoli „Monte Reale" Sangiovese Marche IGT 2019 jest ogólnodostępne, łatwo znaleźć je nawet w sklepach internetowych, zwykle kosztuje około 47 zł.