Jego trójkątne owoce jadło lub przynajmniej zbierało dla zabawy prawie każde dziecko. Są różnie nazywane, np. chlebkiem lub chlebem świętojańskim. Często w ten sposób określa się też niedojrzałe owoce ślazów - innej "dziecięcej przekąski". Większość osób próbowała tylko tych charakterystycznych trójkącików, ale jadalna jest cała roślina. Niestety w fazie owocowania lub kwitnienia, kiedy łatwo tasznik zauważyć i rozpoznać, ma już twardą łodygę,

a listki są pożółkłe u nasady. Jeśli chcemy go wykorzystać w kuchni, musimy się nauczyć rozpoznawać go w stadium młodocianym, dopóki nie wytworzy jeszcze łodygi kwiatowej. W tej fazie zwykle znajdziemy tasznik podczas łagodnej zimy lub na przedwiośniu. Zdarzało mi się zbierać dorodne rozetki liści nawet w styczniu

i lutym. Tasznik zakwita zwykle w drugiej połowie kwietnia lub w maju, ale wtedy jest już za późno, by wykorzystać go jako pożywienie (pozostaje nam wtedy skubanie kwiatów lub owoców).

W lecie i na jesieni zdarza się jeszcze znaleźć grupy młodych osobników, ale niezmiernie rzadko.

Młode liście tasznika wyrastają w rozetce, a ich kształt jest podobny do liści mniszka, z końcówkami o ostro zarysowanych ząbkach. Są jednak od nich zwykle 2-3 razy mniejsze. Rozmiar liści zależy od żyzności gleby. Mogą mieć tylko 1 cm długości (wtedy lepiej sobie darować zbieranie), ale spotykałem też takie, które miały 15 cm. Jak się upewnić, czy znaleziony listek to tasznik, a nie mniszek? Bardzo prosto! Trzeba go dobrze umyć i zjeść. Liść mniszka jest gorzkawy, a liść tasznika pozbawiony goryczy, o wyraźnym brokułowo-kapuścianym posmaku. Na trawnikach nie ma trujących roślin o podobnych liściach, zatem smacznego!

Tasznik jest ważnym dzikim warzywem (a czasem nawet uprawianym) w Chinach i Japonii.

Jego liście są jednym z "siedmiu wiosennych ziół" (haru no nanakusa) spożywanych w Japonii na siódmy dzień nowego roku. Teraz

większość Japończyków kupuje te rośliny tylko raz w roku - w sklepie, a kiedyś były po prostu chwastami, które zbierano na polach w zimie (Japonia ma łagodniejszy klimat niż Polska). Liście tasznika podaje się w prostej potrawie z ryżem - dawniej było to typowe pożywienie chłopów, dziś to rodzaj odtrutki serwowanej na zamknięcie okresu świąt. Do tych noworocznych siedmiu ziół (nanakusa) należą: seri (kropidło japońskie - Oenanthe javanica ssp. stolonifera), nazuna (tasznik pospolity - Capsella bursa-pastoris), gogyo (szarota - Gnaphalium affine), hakobera (gwiazdnica pospolita

- Stellaria media), hotokenoza (jasnota różowa - Lamium amplexicaule), suzuna (dzika rzepa - Brassica campestris ssp. rapa), suzushiro (rzodkiew - Raphanus sativus var. hortensis).

Z tasznikiem związana jest stara legenda z dawnej stolicy Chin - Ch'ang-an (obecnie miasto Xi'an). Mówi ona o córce premiera, która po utracie ukochanego uciekła z pałacu i przez kilkanaście lat żyła tylko tasznikiem, dopóki jej ukochany nie wrócił z niewoli. Całą legendę znajdziecie w mojej książce "Dzika kuchnia".

Tasznika używa się także jako warzywa w Europie - w Dalmacji (południowa Chorwacja) oraz w Hercegowinie. W krajach tych jest znany jako šurljen lub šurlin. Podczas swoich badań nad jeziorem Vrana koło Zadaru zapisałem taki oto wiersz o taszniku:

Šurljan baba parala/ I zetu se nadala/ Doni zete do veee/ Zaklat ćemo goveće/

Ako doneš popodne/ Bit će ti šurljana i eorbe.

Tasznik baba zbierała/ mając nadzieję na zięcia/ jeśli zięciu przyjdziesz wieczorem/ podamy wołowinę/ ale jak przyjdziesz po południu/ będzie tasznik i zupa.

Tasznik to chwast o różnorodnym zastosowaniu w europejskim i chińskim ziołolecznictwie, szczególnie przy krwawieniach (miesięcznych, krwotokach z nosa). W jego skład wchodzą aminy biogenne, liczne aminokwasy, flawonoidy, witamina C, kwas kumarowy, a także garbniki.

Roślinę tę łatwo pomylić z tobołkiem polnym (Thlaspi arvense) - chwastem, który rośnie również na polach uprawnych i przydrożach.

Z tym że tobołek ma owalne, a nie trójkątne owoce. Są jadalne, ale bardziej piekące od owoców tasznika. W miejscowości Filipy na Podlasiu (gdzie mieszka część mojej rodziny) nasiona tobołków (występujące pod nazwą

Jego trójkątne owoce jadło lub przynajmniej zbierało dla zabawy prawie każde dziecko. Są różnie nazywane, np. chlebkiem lub chlebem świętojańskim. Często w ten sposób określa się też niedojrzałe owoce ślazów - innej "dziecięcej przekąski". Większość osób próbowała tylko tych charakterystycznych trójkącików, ale jadalna jest cała roślina. Niestety w fazie owocowania lub kwitnienia, kiedy łatwo tasznik zauważyć i rozpoznać, ma już twardą łodygę, a listki są pożółkłe u nasady. Jeśli chcemy go wykorzystać w kuchni, musimy się nauczyć rozpoznawać go w stadium młodocianym, dopóki nie wytworzy jeszcze łodygi kwiatowej. W tej fazie zwykle znajdziemy tasznik podczas łagodnej zimy lub na przedwiośniu. Zdarzało mi się zbierać dorodne rozetki liści nawet w styczniu i lutym. Tasznik zakwita zwykle w drugiej połowie kwietnia lub w maju, ale wtedy jest już za późno, by wykorzystać go jako pożywienie (pozostaje nam wtedy skubanie kwiatów lub owoców). W lecie i na jesieni zdarza się jeszcze znaleźć grupy młodych osobników, ale niezmiernie rzadko.

Młode liście tasznika wyrastają w rozetce, a ich kształt jest podobny do liści mniszka, z końcówkami o ostro zarysowanych ząbkach. Są jednak od nich zwykle 2-3 razy mniejsze. Rozmiar liści zależy od żyzności gleby. Mogą mieć tylko 1 cm długości (wtedy lepiej sobie darować zbieranie), ale spotykałem też takie, które miały 15 cm. Jak się upewnić, czy znaleziony listek to tasznik, a nie mniszek? Bardzo prosto! Trzeba go dobrze umyć i zjeść. Liść mniszka jest gorzkawy, a liść tasznika pozbawiony goryczy, o wyraźnym brokułowo-kapuścianym posmaku. Na trawnikach nie ma trujących roślin o podobnych liściach, zatem smacznego!

Tasznik jest ważnym dzikim warzywem (a czasem nawet uprawianym) w Chinach i Japonii. Jego liście są jednym z "siedmiu wiosennych ziół" (haru no nanakusa ) spożywanych w Japonii na siódmy dzień nowego roku. Teraz większość Japończyków kupuje te rośliny tylko raz w roku - w sklepie, a kiedyś były po prostu chwastami, które zbierano na polach w zimie (Japonia ma łagodniejszy klimat niż Polska). Liście tasznika podaje się w prostej potrawie z ryżem - dawniej było to typowe pożywienie chłopów, dziś to rodzaj odtrutki serwowanej na zamknięcie okresu świąt. Do tych noworocznych siedmiu ziół (nanakusa ) należą: seri (kropidło japońskie - Oenanthe javanica ssp. stolonifera), nazuna (tasznik pospolity - Capsella bursa-pastoris ), gogyo (szarota - Gnaphalium affine ), hakobera (gwiazdnica pospolita - Stellaria media ), hotokenoza (jasnota różowa - Lamium amplexicaule ), suzuna (dzika rzepa - Brassica campestris ssp. rapa ), suzushiro (rzodkiew - Raphanus sativus var. hortensis ).

Z tasznikiem związana jest stara legenda z dawnej stolicy Chin - Ch'ang-an (obecnie miasto Xi'an). Mówi ona o córce premiera, która po utracie ukochanego uciekła z pałacu i przez kilkanaście lat żyła tylko tasznikiem, dopóki jej ukochany nie wrócił z niewoli. Całą legendę znajdziecie w mojej książce "Dzika kuchnia". Tasznika używa się także jako warzywa w Europie - w Dalmacji (południowa Chorwacja) oraz w Hercegowinie. W krajach tych jest znany jako šurljen lub šurlin. Podczas swoich badań nad jeziorem Vrana koło Zadaru zapisałem taki oto wiersz o taszniku: Šurljan baba parala/ I zetu se nadala/ Doni zete do veee/ Zaklat ćemo goveće/Ako doneš popodne/ Bit će ti šurljana i eorbe.Tasznik baba zbierała/ mając nadzieję na zięcia/ jeśli zięciu przyjdziesz wieczorem/ podamy wołowinę/ ale jak przyjdziesz po południu/ będzie tasznik i zupa.

Tasznik to chwast o różnorodnym zastosowaniu w europejskim i chińskim ziołolecznictwie, szczególnie przy krwawieniach (miesięcznych, krwotokach z nosa). W jego skład wchodzą aminy biogenne, liczne aminokwasy, flawonoidy, witamina C, kwas kumarowy, a także garbniki.Roślinę tę łatwo pomylić z tobołkiem polnym (Thlaspi arvense ) - chwastem, który rośnie również na polach uprawnych i przydrożach. Z tym że tobołek ma owalne, a nie trójkątne owoce. Są jadalne, ale bardziej piekące od owoców tasznika. W miejscowości Filipy na Podlasiu (gdzie mieszka część mojej rodziny) nasiona tobołków (występujące pod nazwą "dziki czosnek") stosowano dawniej jako przyprawę do kiełbasy.

Przepis:

Tasznik po dalmatyńsku

Składniki:

100 g liści tasznika (tych z rozetek liściowych przy ziemi)

sól

oliwa

Sposób przygotowania:

Liście dokładnie myjemy i siekamy.  Wrzucamy do garnka (1-2 litry) z wrzącą wodą. Gotujemy 10 minut i odlewamy wodę. Liście wyjmujemy, solimy i polewamy kilkoma łyżkami oliwy. Podajemy jako przystawkę lub dodatek do dania głównego, np. do kalmarów z ziemniakami.