“Stambuł do zjedzenia” (wydawnictwo Buchmann/ GW Foksal, cena 69,99 zł) to trzecia po “Portugalii do zjedzenia” i “Italii do zjedzenia” książka Bartka Kieżuna, autora książek kulinarnych znanego jako Krakowski Makaroniarz. 

Tym razem Kieżun zabiera nas ze sobą w podróż do Turcji, a dokładnie do Stambułu, w którym spotyka się wiele kultur i smaków. 

W Polsce turecka kuchnia kojarzy się nam głównie z fast foodowym kebabem, tymczasem autor w swojej książce pokazuje jak bogate i smakowite są tureckie dania. Zaczyna oczywiście od śniadań, w wydaniu zarówno słodkim, jak i wytrawnym. Obok przepisów na chrupiące bajgle z sezamem czy chałkę z migdałami, można tu znaleźć np. jajka w ciepłym jogurcie z czosnkiem, które - po przeczytaniu przepisu - od razu chce się przygotować.

Następne rozdziały - poświęcone kolejno obiadom, słodkim podwieczorkom, które obowiązkowo powinny być popijane mocną kawą, i kolacjom - podają nam przepisy zarówno te znane nam, jaki i zupełnie nowe. Wśród prezentowanych potraw pojawiają się np. pilaw z bulguru, gołąbki z liści winogron nadziewane bulgurem czy pożywne chlebki z dodatkami, będące jednym z najpopularniejszych posiłków w Stambule. Znajdziecie tu też przepis na gulasz, który w Turcji uznawany jest za danie żołnierskie, a na Węgrzech uważany za narodową potrawę. Nad większością wytrawnych dań przygotowanych przez Bartka Kieżuna unosi się zapach pul bieber, znanej również jako papryka z Aleppo, w którą obowiązkowo należy się zaopatrzyć przed rozpoczęciem gotowania po stambulsku.

Ale “Stambuł do zjedzenia” to coś więcej niż tylko książką kulinarną z przepisami. To także pełen anegdot osobisty przewodniki autora, który oprowadza nas po Stambule, pokazując wielokulturowe miasto, jego mieszkańców i przy okazji opowiadając nam jego historię.