W codziennym jadłospisie Polaków prym wiedzie drób, który jest wybierany przez 96% badanych. Po wieprzowinę, będącą drugim najchętniej kupowanym gatunkiem mięsa, sięga 82% respondentów. Wołowina plasuje się w środku mięsnego rankingu - stanowi ona element diety w 66% gospodarstw domowych, w których spożywa się mięso.

Mięso wołowe najczęściej (75%) ląduje w sklepowym koszyku osób z wyższym wykształceniem. Jego konsumentami są w głównej mierze ludzie młodzi oraz w średnim wieku (80%), prowadzący gospodarstwa domowe, w których do stołu, prócz dorosłych, zasiadają także dzieci.

Choć po wołowinę sięga dwóch na trzech Polaków jedzących mięso, tylko 21% z nich przyznaje, że przyrządza dania na jej bazie częściej niż raz w tygodniu. Pozostali entuzjaści steków i rumsztyków pozwalają sobie na nie znacznie rzadziej, zwykle 2-3 razy w miesiącu (41%). Tylko raz w miesiącu, a więc w zasadzie od święta, wołowinę kupuje jedna czwarta ankietowanych.

Zdaniem konsumentów, głównymi barierami w konsumpcji mięsa wołowego są cena oraz brak pewności, czy zakupiona wołowina będzie smaczna i czy przyrządzone z niej danie się uda. Widmo kulinarnej porażki powstrzymuje od zakupu wołowiny 24% ankietowanych - są to przede wszystkim osoby, które doświadczyły trudności z nabyciem mięsa smacznego, miękkiego i nadającego się do szybkiego przygotowania.

Rezultaty przeprowadzonych badań wyraźnie pokazują, że Polacy mają apetyt na wołowinę, lecz są wobec niej wymagający. Długo pamiętają kulinarne rozczarowania, których była przyczyną, a wyższą cenę wybaczają jej tylko wtedy, gdy idzie w parze wysoką jakością, która zagwarantuje sukces kulinarny. Nie oznacza to jednak, że całkowicie wykreślają wołowinę ze swojej listy zakupowej. W opinii ponad połowy (56%) badanych, mięso wołowe ma większą szansę wzbudzić zaufanie i trafić do koszyków konsumentów, jeśli będzie opatrzone certyfikatem potwierdzającym jego walory smakowe i kulinarne.