Czarny, sfermentowany czosnek nie jest ostry, smakuje raczej słodkawo i kwaskowato, przypomina nieco ocet balsamiczny. Pachnie podobnie do czosnku pieczonego czy grillowanego - tylko że ten zapach jest o wiele intensywniejszy. Koreańczycy i Tajowie uważają, że regularne dodawanie do jedzenia tej przyprawy działa antynowotworowo i przedłuża życie. A poza tym - jeśli zastąpimy świeży czosnek czarnym, unikniemy "czosnkowego" oddechu.

Czarny czosnek nie jest oddzielną odmianą, jego barwa jest wynikiem wielodniowej fermentacji. Podczas tego procesu z cukrów powstaje melanoidyna - to ona odpowiada za to, że początkowo białe, jędrne ząbki robią się granatowoczarne, miękkie i kleiste (powinny się łatwo rozsmarowywać).

Czy da się zrobić czarny czosnek domowym sposobem? Owszem, nie jest to specjalnie trudne, zajmuje jednak mnóstwo czasu: do żaroodpornego naczynia wkładamy całe nieobrane główki czosnku - ile się zmieści. Szczelnie pakujemy naczynie w folię aluminiową. Ochroni ona czosnek podczas fermentacji przed wniknięciem niepożądanych bakterii, z drugiej zaś strony nie pozwoli, aby ulatniał się aromat powstający w trakcie fermentacji. Naczynie z czosnkiem wkładamy do piekarnika nagrzanego do 60 st. I pozostaje nam już tylko czekać - niestety, aż 40 dni. W tym czasie, siłą rzeczy, odpada nam używanie piekarnika...