Blogerzy polecają przepisy na chleby i bułeczki

Magazyn Kuchnia
Bajgle, bułeczki, chleb orzechowy albo na zakwasie. Wypróbuj przepisy naszych blogerów
Fot. blog Ola in the kitchen Fot. blog Ola in the kitchen

Bułeczki z czekoladą

Składniki:

2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej

350 g jogurtu naturalnego

2 łyżki cukru trzcinowego

4 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka proszku do pieczenia

1 łyżeczka soli

100 g groszków czekoladowych albo czekolady

1 jajko

1 łyżka wody

Będą potrzebne nam dwie miski. Do pierwszej wsypujemy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól, czekoladę, mieszamy. Do drugiej miski wlewamy jogurt i oliwę, mieszamy wszystko do połączenia składników. Do mąki wlewamy jogurt, łączymy wszystko razem. Wyrabiamy, aż ciasto będzie odchodzić od ręki ( jeśli ciasto okaże się za luźne dosypać mąki). Odrywać kawałki ciasta, uformować małe bułeczki i układać na blaszce. Jajko rozkłócić z łyżką wody i posmarować wierzch bułeczek. Piec w 220*C około 15-20 minut.

- Jeśli nie lubimy mąki pełnoziarnistej możemy pomieszać pół na pół z pszenną. Albo upiec tylko z mąki pszennej.

- Czekoladę można zastąpić żurawina, orzechami, słonecznikiem, pestkami dyni albo rodzynkami.

Przepis pochodzi z książki "Ciasta, ciastka i takie tam"

Więcej przepisów Ola in the kitchen

1
Fot. blog wkuchnibezbubli Fot. blog wkuchnibezbubli

Chleb chłopski na zakwasie

 

Zakwas jest, przyznam, że to moje drugie podejście do samego zakwasu. Pierwszy?.spleśniał! No ale ja się nie zrażam i walczę. Tym razem zakwas zrobiony na jasnej mące żytniej chlebowej (przepis poniżej). Zachciało mi się znów chleba własnego wyrobu, najchętniej tylko taki chleb bym jadła, ale z czasem bywa różnie więc często kończy się na pieczywie kupnym. No ale tym razem zawzięłam się, zrobiłam zakwas i kombinowałam. Wyszedł słuszny bochen i smakował znakomicie. Oprócz tego, że ciasto jest dość luźne i lejące i sprawia małe kłopoty przy formowaniu chleba, przepis jest dość prosty o ile korzysta się z robota stacjonarnego z hakiem. Pozostanie w repertuarze "pieczywowym" na 100%. Długo trzyma świeżość, ma pyszną, chrupiącą skórkę i jest idealny na przyjęcia ze smalcem i ogórami kiszonymi. O ile takie menu można podawać na "przyjęcia".

Zakwas:

200 g mąki żytniej jasnej chlebowej

100 g startego jabłka bez skórki (ew. zamiast jabłka można dodać 5 g świeżych drożdży )

200 ml letniej wody

W wysokim słoju mieszamy wszystkie składniki i odstawiamy na 2-4 dni szczelnie zamykając. Jak pojawią się pęcherzyki powietrza mieszamy rano i wieczorem i "dokarmiamy" 100 g mąki żytniej (ja dodaję żytnią typu graham, zakwas wtedy wręcz wariuje! Dlatego ważne jest by trzymać go w dużym słoju np. 3-5 l. Dodajemy też 100 ml ciepłej (ale nie gorącej) wody, mieszamy dokładnie.  Jeśli trzymacie go w cieple "dokarmiajcie codziennie", jeśli w chłodzie wystarczy raz w tygodniu dodawać mąkę i wodę. Ja trzymam na niezbyt ciepłym parapecie i dokarmiam co 1-2 dni. Uwaga! Zakwas można mrozić dzieląc go na 100 ml porcje i rozmrażać w razie potrzeby. Ale jak np. raz w tygodniu zabierzecie się za pieczenie chleba, lepiej dbajcie o niego, dokarmiajcie a zawsze będziecie dysponować pod ręką pracującym zakwasem.

Chleb chłopski

Składniki na 1 duży (bardzo duży) bochen:

30 g świeżych drożdży

400 ml letniej wody

? łyżeczki cukru pudru

20 g oleju np. rzepakowego, słonecznikowego, ja dodałam oliwy z oliwek

300 g zakwasu

20 g soli (ok. 4 łyżeczek)

200 g jasnej mąki żytniej

300 g mąki pszennej

1 łyżka octu jabłkowego

Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni. Drożdże rozpuszczamy w letniej wodzie z dodatkiem cukru. Dodajemy olej, zakwas i pozostałe składniki. Wyrabiamy ciasto w wysokiej misce ok. 10 minut, najlepiej używając robota zaopatrzonego w hak, bo ciasto jest dość rzadkie. Odstawiamy w ciepłe miejsce przykryte czystą ściereczką na ok. 45 minut, do czasu aż podwoi swoją objętość. Po tym czasie wylewamy ciasto na stolnicę i podsypując mąką (ja zwykłą, pszenną) uformować jeden duży, bądź dwa mniejsze bochenki. Pozostawiamy do wyrośnięcia przykryty ściereczką najlepiej już na blasze, na której chleb będziecie piekli. Potrwa to znów ok. 45 minut. Do piekarnika wstawiamy na sam dół naczynie z wodą, lub spryskujemy wnętrze piekarnika wodą (ja zawsze używam naczynia z wodą). Wstawiamy chleb, który wcześniej nacinamy  i zmniejszamy temperaturę do 210 stopni. Pieczemy 20-30 minut, do czasu aż pukany w spód wyda głuchy dźwięk. Studzimy na metalowej kratce.

Więcej przepisów z bloga wkuchnibezbubli

2
Fot. blog sprawdzonakuchnia Fot. blog sprawdzonakuchnia

Bułki kokosowe

Pyszne kokosowe bułeczki z bardzo miękkim, elastycznym środkiem o delikatnym kokosowym smaku. Wyśmienite na śniadanie lub podwieczorek z dodatkiem kremu czekoladowego lub ulubionego dżemu, choć i same smakują wybornie. Wasze dzieci te duże i te małe będą zachwycone!

Składniki:

450 g mąki pszennej

30 g wiórków kokosowych

1 jajko

50 g cukru

40 g masła

szczypta soli

4 g suchych drożdży lub 8 g świeżych

100 ml mleka

130 ml mleka kokosowego

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

!Dodatkowo

żółtko

cukier do posypania bułek

Skladniki:

Jeśli używacie świeżych drożdży zróbcie wcześniej rozczyn. W misce połączyć składniki płynne następnie dodać do nich składniki suche. Ciasto należy wyrabiać ( ręcznie lub mikserem ) dość długo, powinno być elastyczne i gładkie. Wyrobione ciasto pozostawić w misce pod przykryciem do podwojenia objętości na około 1 godzinę. Kiedy ciasto urośnie należy podzielić je na 12 części, każda po około 66 g. Następnie z każdego kawałka uformować wałek o długości około 40 cm. Z każdego wałka zwinąć bułkęzka" należy zacząć zwijać od środka, a skończyć na zewnątrz bułki, koniec podwinąć pod spód. Bułki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na około 40 minut do podwojenia objętości. Piekarni nagrzać do 210 st C. Bułki przed wstawieniem do piekarnika posmarować żółtkiem i posypać cukrem. Piec 12 minut z opcją dolnej i górnej grzałki. Wystudzić na kratce. Podawać z ulubionymi dodatkami, dżemem, kremem czekoladowym lub miodem.

Smacznego!


Więcej przepisów z bloga sprawdzonakuchnia

3
Fot. blog wkuchnibezbubli Fot. blog wkuchnibezbubli

Chlebek orzechowy

No nie jestem ich fanką i już. Tzn. zjem od czasy do czasu orzechowca teściowej ale żebym tam piała z zachwytu nad orzechami włoskimi to jakoś niekoniecznie. Wpadł mi w ręce przepis na chleb orzechowy, a ponieważ w domu sporo orzechów, bo jedna taka ciocia-babcia ma orzecha na działce i nas nimi zasypuje to tak jakoś wyszło, na próbę. Och jakie było moje zdziwienie! Chlebek wyszedł miękki, puszysty, taki delikatny w konsystencji. Orzechowy rzecz jasna w smaku, ale nawet dla "nieorzechowców" jadalny, przyjemny. Odrobinę mi się przypiekł, zapomniałam, że to przepis z miodem w składzie i nie dopilnowałam temperatury. Stanowczo wejdzie do działu: "Do zapamiętania i powtórzenia".

Składniki na 1 mały bochenek:

5 g świeżych drożdży

150 ml letniej wody

75 g żytniego zakwasu (podawałam już przepis na zakwas)

275 g mąki pszennej

2 łyżeczki soli

2 łyżki miodu

125 g zmielonych, bądź drobno posiekanych orzechów włoskich

Drożdże rozpuszczamy w letniej wodzi i dodajemy do niej miód. Odstawiamy na 15 minut. W tym czasie do wysokiej miski wsypujemy mąkę, zmielone orzechy, sól i wlewamy zakwas. Mieszamy dodając drożdże. U mnie w ruch idzie hak. Wyrabiamy tak ciasto 10 minut. Później przerzucamy na stolnicę i zarabiamy tak jeszcze przez moment nie podsypując mąką. Ma nam wyjść ładne, lśniące ciasto. Odstawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut przykryte ściereczką. Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni. Z ciasta formujemy bochenek i odstawiamy jeszcze raz do wyrośnięcia. Do piekarnika wstawiamy na dolną półkę naczynie z wodą i zmniejszamy temp. do 210 stopni i wkładamy chleb. Najlepiej na natłuszczonej blasze. Pieczemy ok. 30 minut. Studzimy na kartce.

Więcej przepisów z bloga wkuchnibezbubli

4
Fot. blog sprawdzonakuchnia Fot. blog sprawdzonakuchnia

Bułki z dodatkiem orkiszu z ziarnami

Pyszne domowe bułki z posypką pełną chrupiących ziarenek. Jak każde bułki pieczone w domu są wspaniałe i zdrowe, a te dzięki dodatkowi mąki orkiszowej, która jest ja lekarstwo dla naszego organizmu, zaprasam na moją strone, tam trochę więcej o orkiszu.

Składniki:

250 g mąki orkiszowej ( ja dałam razową )

250 g mąki pszennej zwykłej

1 łyżka miodu

1 łyżka masła

300 ml wody

1 łyżeczka soli

10 g suchych drożdży lub 20 g świeżych

!Dodatkowo na wierzch bułek

1 jajko + łyżka mleka

ziarno słonecznika,siemię lniane, ziarno sezamu lub inne ulubione nasiona

Wykonanie:

Jeśli używacie świeżych drożdży należy zrobić wcześniej rozczyn

Produkcja bułeczek jest niezwykle prosta, wystarczy wymieszać wszystkie składniki i zagnieść z nich gładkie elastyczne ciasto, użyłam do tego miksera

Ciast pozostawić w misce, przykryć folią spożywczą i odstawić na około godzinę w bardzo ciepłe miejsce

Po tym czasie ciasto wyjąć na blat posmarowany olejem, przerobić ciasto, a następnie podzielić na 10 równych części ( moje wyszły po ok. 88 g każda )

Uformowane bułeczki ułożyć na wyłożona blachę papierem do pieczenia

Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do ponownego wyrośnięcia

Piekarnik nagrzać do temperatury 200 st C

Wyrośnięte bułeczki posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać nasionami

Na dno piekarnika wsypać lód, wstawić bułki i piec przez 12 - 15 minut

Po upieczeniu bułki wystudzić na kratce

Smacznego!

Więcej przepisów z bloga sprawdzonakuchnia

5
Fot. blog wkuchnibezbubli Fot. blog wkuchnibezbubli

Bajgle

czyli czego w domu robić niewolno!

O matko, powinni zabronić pieczenia bajgli w domu, szczególnie jak wiosna w progu, później, co jasne lato i chciałoby się w strój kąpielowy wcisnąć bez płaczu. Nie pieczcie ich, nie jedzcie! Jeśli nie daj Bóg liczycie, że jednego tylko zjecie bo nie zjecie...zjecie trzy, cztery i dalej będzie Wam mało. Tej delikatności, tej lekkie chrupkości skórki, tej błogości, która rozpływać Wam się będzie w ustach. A jeśli przyjdzie Wam do głowy dodać do nich domowego dżemu malinowego - nie róbcie tego! Nie jedzcie ich z chłodnym dobrym masłem, ani z twarożkiem, ani z pastą jajeczną, czy z wedzonego pstrąga, z plastrami wołowiny czy z soczystym kurczakiem ... z niczym. Jeśli tylko ważne jest dla Was to jak wyglądacie, jesli liczycie kalorie i może w planach macie zrzucić tu i tam parę gram - POD ŻADNYM POZOREM NIE PIECZCIE BAJGLI!

Gdyby jednak przystawiono Wam broń do skroni, gdybyście akurat zaliczali się do wąskiego grona chudzielców i nie mięlibyście innego wyjścia, podaję Wam przepis:

Składniki na ok.12 sztuk:

500 g mąki pszennej chlebowej lub 100 g mąki 00 i 400 g mąki tortowej typ 450

50 ml oleju rzepakowego tłoczonego na zimno

1,5 łyżeczki soli

1 łyżka miodu

15 g świeżych drożdży

300 ml letniej wody

0,5 łyżeczki cukru pudru

Do posypania: ziarna słonecznika, sezam, mak, płatki pszenne

Piekarnik nagrzewamy do 250 stopni. Do wody dodajemy cukier puder i pokruszone drożdże, dokładnie wszystko rozpuszczamy i odstawiamy. Do miski do robota stacjonarnego przesiewamy mąkę, dodajemy sól i olej i wlewamy zaczyn. Wyrabiamy do czasu aż ciasto będzie gładkie i lśniące i zacznie odchodzić od rąk bądź miski w robocie. Wodę zagotowujemy z miodem. Ciasto dzielimy na 12 części, formujemy bułeczki i palcem robimy w środku dziurkę, którą lekko rozciągamy. Odkładamy do wyrośnięcia pod przykryciem ok. 20-30 minut. Do pyrkającej wody wrzucamy po 2-3 bajgle i po kilku minutach przewracamy je na drugą stronę. W sumie gotujemy je do czasu aż wypłyną i podrosną ok. 5 minut. Odsączamy łyżką cedzakową, układamy na papierze do pieczenia, obsypujemy ziarnami. Jak piekranik się nagrzeje zmniejszamy temp. do 210 stopni i wkładamy blachę z bajglami. Pieczemy ok.15 -20 minut. Studzimy na kratce i NIE JEMY!

Więcej przepisów z bloga wkuchnibezbubli
6
Więcej na ten temat: pieczywo