- Czosnek odmiany Harnaś nie przypadkiem się tak nazywa - mówi Tomasz Ciałowicz, hodowca ze Słomnik w Małopolsce, gdzie znajduje się polskie zagłębie czosnku. - Jest mocny jak diabli, aromatyczny, zdrowy i działa jak afrodyzjak. Wytrzyma w każdych warunkach, potrafi przetrwać nawet najcięższą zimę. Może i nie wygląda tak idealnie, jak te tańsze - chiński czy hiszpański, ale jest bez porównania zdrowszy - dodaje.



Za główkę Harnasia u producenta trzeba zapłacić 1-1,50 zł. Na warszawskich bazarach 2, a nawet 3 zł, podczas gdy główkę chińskiego można dostać nawet za 50 gr.

- Ja tego chińskiego nawet do ręki nie wezmę - mówi mi "Pani Złotówka", sprzedawczyni warzyw na bazarku przy Rondzie Wiatraczna, słynna na całym Grochowie z jakości produktów i stosunkowo niskich cen. - Kiedyś się skusiłam, ale on ani smaku, ani zapachu nie miał, po kilku dniach mi spleśniał - opowiada.

- Chiński jest dużo większy od naszego. Ma śnieżnobiałe ząbki, łatwo się go obiera, jest suchy i nie kiełkuje - Marta Olas Sachocka z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach wylicza różnice widoczne gołym okiem. A czego nie widać? - Po jakimś czasie zaczyna pleśnieć. Zanim trafi na półki sklepowe, musi pokonać długą drogę, dlatego jest nafaszerowany chemią konserwującą, a nawet napromieniowany. Ludzie kupują oczami, dlatego często go wybierają, ale po obraniu okazuje się, że w smaku jest mdławo-słodki i pozbawiony olejków eterycznych, więc nawet po naciśnięciu nie pachnie - dodaje.

W osiedlowym warzywniaku kupuję idealnie równiutką główkę chińskiego czosnku, obieram i rozgryzam ząbek. Czuję jedynie lekką czosnkową nutkę, na pewno nie jest to allicyna, czyli substancja bakteriobójcza, która uwalnia się w trakcie rozdrabniania polskiego warzywa. Główka od "Pani Złotówki" ma nierówne ząbki i mało atrakcyjne szare łupinki z lekko różowym zabarwieniem, za to pachnie wspaniale! To prawda, ząbki ciężko obrać, ale wystarczy na moment zanurzyć je w ciepłej wodzie i łupinka schodzi bez trudu. Podczas dłuższego przechowywania polskie warzywo usycha lub kiełkuje. Za to jest naprawdę zdrowe!

O zdrowotnej mocy czosnku wiedzieli już Egipcjanie, podawali go budowniczym piramid dla wzmocnienia sił i żeby ustrzec ich przed czerwonką. Moc tę znali też lekarze polowi w czasie największych wojen - stosowali czosnek do odkażania ran. Do dziś leczy się nim grzybice, gruźlicę, nadciśnienie, przeziębienia, kaszel. Oczywiście czosnkiem polskim, a nie chińskim.

Zresztą chińskiego kupujemy i zjadamy coraz mniej. Przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo, jak i gdzie jest uprawiany. Ponadto plotka głosi, że jest genetycznie modyfikowany i pompowany antybiotykami. A niektóre organizacje konsumenckie w zachodniej Europie ostrzegają nawet, że może być rakotwórczy.

Ze względu na prawie trzykrotnie niższą cenę chiński czosnek królował kiedyś np. w Biedronce. - Obecnie w sieci naszych sklepów dostępny jest wyłącznie czosnek polski i portugalski. Klienci mają do wyboru opakowanie z trzema główkami po 2,99 zł oraz luzem, po 1,49 zł za główkę - informuje biuro prasowe sieci Jeronimo Martins Polska, do którego należą sklepy Biedronki.

Lidl w ciągłej sprzedaży ma czosnek i polski, i chiński. Inne sieci handlowe nie odpowiedziały na pytanie o pochodzenie sprzedawanego przez nie czosnku.

Jeszcze niedawno czosnek był jednym z towarów najczęściej przemycanych do Polski i Unii Europejskiej (obok papierosów, alkoholu i narkotyków). - Funkcjonujące procedury kontrolne znacznie ograniczają przemyt chińskiego czosnku - mówi Sylwia Stelmachowska z wydziału prasowego Ministerstwa Finansów. - Jego import z Chin znajduje się pod stałym nadzorem Komisji Europejskiej (Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych OLAF), a Polska bierze udział w procedurach kontrolnych - dodaje.

- Służba Celna nie odnotowała w tym roku żadnego przypadku przemytu tego towaru na podkarpackich przejściach granicznych - potwierdza Edyta Chabowska, rzeczniczka prasowa Izby Celnej w Przemyślu.

Kurczak pieczony z 40 ząbkami czosnku

Choć przepis pochodzi z kuchni francuskiej, do jego przygotowania konieczny jest czosnek polski!

Składniki:
40 ząbków czosnku (to mniej więcej 3 główki)
60 g miękkiego masła
1,5-kg kurczak
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki rozgniecionych ziaren czarnego pieprzu
1 szklanka wody (250 ml)


Przygotowanie:

Nagrzej piekarnik na 150 st. C. Podziel główki czosnku na ząbki nie zdejmując łupin. Wysmaruj masłem skórę kurczaka i tuszkę wewnątrz. Połowę ząbków czosnku włóż do środka tuszki, łapki zwiąż nicią. W średniej wielkości formie do pieczenia ułóż warstwę czosnku, a na niej kurczaka. Wlej powoli wodę do naczynia i piecz bez przykrycia w 150 st. C. Co jakiś czas smaruj skórkę wytopionym sosem. Po około 80 minutach, kiedy mięso będzie dopieczone, podawaj z upieczonymi ziemniakami.