Witarianizm jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii lub Skandynawii. Tak jedzą np. tenisistki Serena i Wenus Williams. Dieta jest niskotłuszczowa, niskosolna, bezglutenowa, nie wykorzystuje rafinowanych cukrów, tłuszczów i produktów pochodzenia zwierzęcego. Posiłki przygotowywane są z owoców, warzyw, nasion, orzechów i ziół. Jedzenia nie podgrzewa się do temperatury wyższej niż 42 st. C, dzięki czemu zachowuje ono witaminy i enzymy. Witarianizm w tej odmianie nazywany jest inaczej surowym weganizmem. U nas dopiero zdobywa zwolenników - w całej Polsce są tylko cztery restauracje witariańskie.



O dietę i potrawy tej kuchni pytamy Izabelę Bagińską i Annę Sośnierz, menedżerki restauracji Surya przy ul. Wałowej w Warszawie, witarianki.

Można zjeść u was coś ciepłego?

Anna Sośnierz: - Herbatę i kawę podajemy na ciepło, z mlekiem sojowym. Chociaż są witarianie, którzy wolą zimne.

Izabela Bagińska: - Kuchnia witariańska to dania na zimno, ale my dodałyśmy do menu kilka dań wegańskich - na ciepło. Wolałybyśmy, aby ich nie było, ale wiele osób ma opory przed zimnymi potrawami, często ze względu na to, że ciepłe posiłki zalecają lekarze. Mamy tylko trzy palniki, których używamy wyłącznie do przygotowania tych kilku dań.

Czy potrzeba specjalnych sprzętów do przygotowania dań witariańskich?

Anna Sośnierz: - Mamy różnego rodzaju tarki, suszarkę do robienia chleba z siemienia lnianego czy drylownicę do cukini. Spaghetti np. powstaje tak, że specjalnym urządzeniem wycina się długie nitki z cukini i z marchewki, a później polewa się je sosem. Lazania zawiera cukinię, serek na bazie orzechów nerkowca i sos pomidorowy. Jajecznicę robimy z migdałów, kurkumy i cebulki.

Jakim cudem szarlotka bez cukru jest słodka?

Izabela Bagińska: - Słodycz wydobywamy z jabłek albo z daktyli. A kruszonka do szarlotki jest zrobiona z orzechów włoskich.

Co daje przejście na witarnianizm?

Izabela Bagińska: - Przede wszystkim się chudnie. Oczywiście dla osoby, która do tej pory jadła tłuste posiłki, na dodatek z mięsem, przejście na surowy weganizm będzie oznaczało poważny detoks. Dlatego lepiej robić to stopniowo. Dla nas to nie był tak wielki szok. Ja odżywiałam się dość zdrowo, Ania już wcześniej nie jadła mięsa.

Anna Sośnierz: Ta dieta daje dużo energii. Chociaż jedzenie jest zimne, naprawdę można się nim rozgrzać - trzeba dodać do jabłka lub marchewki świeży imbir, a do warzyw chilli.