Na dniach nasz kabanos dostanie logo GTS (Gwarantowana Tradycyjna Specjalność). Produkty opatrzone tym znakiem muszą powstawać z tradycyjnych, tj. ustalonych surowców, ściśle według receptury zapisanej we wniosku. GTS to jeden z głównych elementów unijnej polityki jakości w rolnictwie, która wspiera rozwój wsi.



Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso, tłumacząc genezę naszej kiełbaski, powołuje się na "Słownik Języka Polskiego" z 1861 r. W XIX wieku "kabanem" określano wieprza tuczonego ziemniakami, a "kabaniną" właśnie wieprzowinę. - Tradycyjne polskie kabanosy to cienkie, wędzone kiełbaski wieprzowe zawinięte w baranie jelita, o lekkim posmaku kminku, pieprzu i wędzenia. Receptura musi liczyć minimum 25 lat - tłumaczy.

Kabanosy z logo GTS mogą być produkowane na terenie całego kraju, wystarczy, że masarze będą się trzymać warunków produkcji opisanych we wniosku, żeby smakowały tak samo. Niestety, będą droższe od nietradycyjnych o 20-30 proc. - Staraliśmy się o wpis do GTS, bo coraz więcej polskich produktów jest popularnych na świecie. Chcemy chronić ich tradycyjne receptury. Kabanosy zgodne z naszym wnioskiem produkują już zakłady mięsne Olewnik, Skiba i Stół Polski - mówi Choiński.

Polski specjał czekał na rejestrację aż pięć lat. Wpisaniu polskiego kabanosa do GTS sprzeciwiały się Niemcy, twierdząc, że to zbyt popularna przekąska, by opatrywać jeą logo. Ich protest jednak odrzucono.

Do tej pory logo GTS z polskich produktów mogą się pochwalić staropolskie miody pitne: półtorak, dwójniak, trójniak i czwórniak, olej rydzykowy, pierekaczewnik (wielowarstwowe ciasto z mięsem, serem lub grzybami), kiełbasa myśliwska i kiełbasa jałowcowa. Pierwszy wniosek o przyznanie logo GTS złożyli Włosi, w 1996 r., chcąc zarejestrować ser mozarella. Ostatnio wniosek złożyła Holandia - chce zarejestrować Basterdsuiker, czyli specjalny cukier do wypieków (mieszanka cukru inwertowanego z białym cukrem).