Potraw ze śledzia możemy przygotować tyle, na ile pozwala wyobraźnia. Wszystkim, którzy mają ochotę na eksperymentowanie i zaskoczenie znajomych niebanalnymi połączeniami śledzia z czekoladą, curry lub innymi sezonowymi dodatkami, polecamy sprawdzone przepisy Marty Sawickiej-Danielak i Filipa Danielaka. Autorzy książki „Ambasada śledzia” i właściciele kilku lokali o tej samej nazwie z pasją zajmują się tą rybą od dziesięciu lat.

Śledzia jedzmy cały rok! W książce „Ambasada śledzia” znajdziemy przepisy na ulubioną rybę w wielu wiosennych i letnich odsłonach. Co więcej, znajdą tutaj coś dla siebie także wegetarianie. Jeśli zastanawiasz się, którymi roślinnymi składnikami zastąpić śledzia, by nie rezygnować z jego smaku, przeczytaj tę książkę!

Prezentujemy wyborne przepisy pochodzące z tej książki o właściwościach rozgrzewających.

Chowder kurkowy irlandzki

Chowder kurkowy irlandzkiChowder kurkowy irlandzki Materiały promocyjne

5 porcji

• 1 śledź pikling

• 2 duże białe cebule

• 3 duże ziemniaki (z niską zawartością skrobi)

• 3 gałązki świeżego koperku

• 1 spora marchew

• 300 g świeżych grzybów kurek

• 3 łyżki dobrego masła

• 1 łyżka pasty dashi

• ½ l mleka 3,2% • 250 ml śmietany 30%

• ½ l dobrego bulionu warzywnego

• kieliszek dobrego wytrawnego białego wina

1. Z marchewki robimy wstążki – trzymając ją z jednej strony, drugą ręką przy użyciu obieraczki do warzyw ścinamy wąskie paski przez całą długość korzenia. Wkładamy do miseczki z zimną wodą i odstawiamy.

2. Grzyby myjemy, osuszamy i kroimy w plasterki wzdłuż (będą miały wspaniały kształt). Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i odstawiamy do miseczki zimnej wody.

3. Piklinga obieramy ze skóry, pozbywamy się głowy, kręgosłupa i ości i zostawiamy samo mięso.

4. Na głęboką patelnię kładziemy łyżkę masła, rozgrzewamy ją, dodajemy oczyszczone pokrojone kurki – smażymy około 10 minut, aż odparuje z nich woda i się lekko przyrumienią. Następnie dodajemy kolejne 2 łyżki masła i dokładamy pokrojoną cebulę. Smażymy do momentu, aż się zeszkli. Teraz kładziemy połowę oczyszczonego mięsa z piklinga, łyżkę pasty dashi, dokładnie mieszamy i na koniec podlewamy wszystko winem. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy 5 minut.

5. Dodajemy pokrojone wcześniej ziemniaki (bez wody), wlewamy bulion, mleko, doprowadzamy do wrzenia. Po około 7 minutach gotowania dodajemy wstążki marchewki. Gotujemy, aż ziemniaki staną się miękkie. Dolewamy śmietanę i resztę rozdrobnionego mięsa z piklinga. Podajemy w miseczkach, posypując świeżym, szatkowanym drobno koperkiem.

Fiołkowy śledź fiński

Fiołkowy śledź fińskiFiołkowy śledź fiński Materiały promocyjne

8 porcji

• 5 filetów śledziowych

• 1 nieduża czerwona cebula

• ½ marchewki

• 1 garść jagód

• 3 gałązki świeżego koperku

• 4-5 goździków

• 1 łyżeczka zielonego pieprzu

• 1 łyżeczka czerwonego pieprzu

• ½ łyżeczki ziaren kolendry

• ½ łyżeczki ziaren białej gorczycy

• 3 kulki ziela angielskiego

• 4-5 kulek jałowca

• 2 liście laurowe

• 150 ml 6% octu winnego czerwonego

• 300 ml wody

• 100 g cukru fiołkowego azuleta

• 1 łyżka miodu

Znacie śledzie z IKEA? Jeżeli tak, to znacie skandynawski sposób marynowania śledzi. Czy to Dania, czy Norwegia, czy Szwecja, a nawet pozaskandynawska, choć sąsiadująca ze Szwecją Finlandia – wszędzie tam spotykaliśmy podobnie słodkie i aromatyczne marynaty do śledzi, najczęściej z korzenną nutą. Stały element wielu słoiczków to też koperek, czerwona cebulka w piórkach, spora ilość ziela angielskiego (charakterystyczny smak często nadaje właśnie ziele angielskie).

W Finlandii jedliśmy wiele pysznych śledzi z jagodami. Zresztą Finowie kochają jagody i owoce leśne – piliśmy tam też pyszną jagodową wódkę oraz wyborną jagodową kawę z Muminkami (Muminki były na opakowaniu, a nie w składnikach). I choć smak samych jagód nigdy nie był w śledziach znacząco wyczuwalny, to nadawał im bardzo ciekawy aromat. No i barwę! Ten kolor od razu skojarzył się Marcie z jej ulubionym fiołkowym cukrem azuleta. Zaopatrzcie się w niego koniecznie. Nie należy do tanich, ale używa się go okazjonalnie. Czyni cuda. Delikatnie zmienia lub podkreśla smak, niuansuje smaki sosów, napojów, galaretek. Nada niepowtarzalny aromat wielu daniom.

1. Filety śledziowe odsalamy od 2 do 6 godzin w zimnej wodzie, dwukrotnie ją zmieniając. Po odsoleniu dokładnie wycieramy ręcznikiem papierowym, tak aby pozbyć się nadmiaru wilgoci, kroimy w dwucentymetrowe kawałki i odstawiamy do lodówki.

Jak podawać

Jeśli macie dostęp do wonnych fiołków, użyjcie ich do dekoracji dania. Będzie wyglądać wspaniale – nie musicie się obawiać, wszystkie fiołki są jadalne. Możecie też użyć pięknego w kolorze suszu z chabrów bławatków – są dostępne w sklepach zielarskich i eko, choć najlepiej samemu ususzyć je latem i trzymać w płóciennych woreczku, będą jak znalazł do dekoracji potraw podczas zimowej i jesiennej szarówki.

Zalewa

1. Do tygla wlewamy wodę, wrzucamy przyprawy: goździki, pieprz zielony, czerwony, ziarna kolendry, gorczycę, ziele angielskie, jałowiec, liście laurowe. Doprowadzając do wrzenia, gotujemy na wolnym ogniu 8 minut.

2. Cebulę obieramy i kroimy na cienkie piórka, marchewkę obieramy i kroimy w słupki. Zalewę ściągamy z ognia i dodajemy do wrzątku pokrojone warzywa wraz z gałązkami koperku w całości, a także cukier, miód, ocet. Zostawiamy do zupełnego ostygnięcia.

3. Gdy marynata będzie zupełnie zimna, zalewamy nią śledzie w słoiku i odstawiamy na 2 dni do lodówki. Opcjonalnie dodajemy łyżkę stołową jagód świeżych lub suszonych.