Tego pospolitego chwastu nie znajdziemy na bazarku, ale rośnie właściwie wszędzie. Jeśli zamierzamy go jeść, szukajmy go jednak tam, gdzie powietrze jest jak najmniej zanieczyszczone – za miastem, na polu lub łące.
Młode listki i pędy pokrzyw zrywamy mniej więcej do połowy maja, choć liście możemy zbierać potem jeszcze dwa, a nawet trzy razy w sezonie z roślin odrastających po skoszeniu (jednak nie po kwitnieniu, bo nie mają już tylu cennych właściwości). Obrywajmy tylko 2-3 nieuszkodzone piętra listków z samego czubka – są najbardziej wartościowe do suszenia i do dań, np. koktajli, do jajecznicy. Całe, młode, miękkie pędy warto z kolei zbierać na soki i nalewki. Pokrzywę najlepiej jeść od razu po zebraniu, bo szybko więdnie – w sałatkach na surowo lub tylko krótko zblanszowaną. Możemy z niej przygotować również zupę, a nawet pokrzywowe pesto, np. do makaronu.
Uwaga! Pokrzywę zbieramy i myjemy w rękawiczkach – najlepiej gumowych – bo nieźle parzy.