Pomarańczowa baba drożdżowa z rodzynkami - składniki

Na formę o średnicy 21 cm z kominkiem
Przygotowanie i oczekiwanie: 4 godziny

60 g rodzynek
30 ml ciemnego rumu
40 g świeżych drożdży
180 ml mleka
100 g drobnego cukru
290 g mąki pszennej typ 550
100 g masła plus do posmarowania formy
laska wanilii
szczypta soli
5-7 żółtek
30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Dekoracja:
cukier puder do obsypania lub lukier

Pomarańczowa baba drożdżowa z rodzynkami - przygotowanie

Rodzynki zalewamy rumem i odstawiamy. Drożdże rozkruszamy do kubka, dodajemy kilka łyżek ciepłego mleka i łyżeczkę cukru. Rozcieramy, aż drożdże się rozpuszczą, dodajemy 2 łyżki mąki i ucieramy, aż uzyskamy gładką masę bez grudek o konsystencji gęstej śmietany. Odstawiamy do podrośnięcia (na ok. 15 minut).

Rozpuszczamy masło i studzimy, przesiewamy pozostałą mąkę do dzieży miksera, dodajemy ziarenka wyjęte z laski wanilii i sól. Rodzynki odsączamy na siteczku i lekko osuszamy. Żółtka wraz z pozostałym cukrem ucieramy mikserem, aż mocno pojaśnieją, nabiorą puszystości, a cukier się w nich rozpuści. Do mąki dodajemy podrośnięty zaczyn, pozostałe mleko, ubite żółtka. Ciasto wyrabiamy ok. 8 minut w robocie za pomocą haka. Dolewamy masło, dodajemy rodzynki i skórkę z pomarańczy i wyrabiamy jeszcze 5 minut. Ciasto będzie dość luźne i takie powinno pozostać.

Okrywamy miskę z ciastem folią spożywczą i odstawiamy na co najmniej 90 minut, aż podwoi swoją objętość. Nagrzewamy piekarnik do 190 st. Formę do baby natłuszczamy bardzo dokładnie, przelewamy do niej podrośnięte ciasto i odstawiamy na kolejne 25-30 minut.

Ustawiamy formę na najniższej półce i pieczemy babę 25-30 minut. Jeśli w trakcie pieczenia wierzch za mocno zacznie się rumienić, kładziemy na formie papier do pieczenia lub złożoną na dwa folię aluminiową. Wyciągamy ciasto z piekarnika, studzimy w formie 10-15 minut, odwracamy ją i wyciągamy. Jeżeli jej wierzch jest zbyt blady, możemy ją na chwilę wstawić do piekarnika, żeby się zarumieniła. Po całkowitym wystudzeniu ciasto obsypujemy cukrem pudrem lub polewamy lukrem.

Rady

• Przygotowując ciasta drożdżowe, należy trzymać się kilku prostych zasad. Przede wszystkim korzystamy z bezwzględnie świeżych drożdży, bez białego nalotu, nieprzesuszonych czy kruszących się.

• Składniki na ciasto powinny mieć podobną temperaturę, najlepiej wystawić je na blat na godzinę przed zabraniem się do pracy.

• Mleko dodane do drożdży powinno mieć temperaturę jak na kąpiel dla niemowlaka, przyjemnie ciepłą, ale nie gorącą, czyli maksymalnie 37 stopni.

• Im więcej żółtek dodanych do ciasta, tym lepiej, ciasto jest dzięki nim bardziej żółte, puszyste i delikatniejsze w smaku, dobrze jest je rozkłócić z mlekiem lub ubić jak u mnie w przepisie z cukrem, wtedy dobrze i równo połączy się z mąką.

• Im więcej tłuszczu używamy, tym później dodajemy go do wyrabianego ciasta, dzięki temu gluten będzie miał czas na rozwój. Jeśli używamy masła (co zalecam, chyba że jest to inny typ wypieku, np. wytrawny), powinno być wystudzone.

• Bardzo często nie wsypuję całej mąki od razu, tylko w trakcie wyrabiania dodaję ją stopniowo, żeby ciasto nie było zbyt twarde. Dolewanie płynu do zbyt gęstego i twardego ciasta jest bardzo uciążliwe.