Dieta bez glutenu - za i przeciw

Anna Gaik
13.09.2018 10:15
A A A
Wciąż nie ma twardych dowodów na to, że wystarczy przestać jeść gluten, by wrócić do zdrowia

Wciąż nie ma twardych dowodów na to, że wystarczy przestać jeść gluten, by wrócić do zdrowia (Łukasz Giza)

Dietę tę stosuje coraz większa liczba osób. Twierdzą, że dzięki jadłospisowi bez glutenu jadłospisowi lepiej się czują, mają mniej problemów z układem trawiennym i więcej energii. Wzięliśmy więc mieszaninę białek pod lupę.

Warto przypomnieć, że dieta bezglutenowa nie jest żadną modną nowinką, lecz stosowanym od wielu lat środkiem leczniczym. Muszą jej przez całe życie przestrzegać osoby z celiakią, chorobą immunologiczną o podłożu genetycznym, u których gluten powoduje zanikanie kosmków jelita cienkiego, odpowiedzialnych za wchłanianie składników odżywczych. Celiakia jest najpoważniejszą chorobą nietolerancji pokarmowej i może się ujawnić w każdym wieku. Jak pokazują dane Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, obecnie najczęściej wykrywa się ją u osób 30-50-letnich.
Dietę bezglutenową muszą stosować również pacjenci z chorobą Dühringa – nazywaną skórną postacią celiakii – u których nietolerancja glutenu manifestuje się poważnymi zmianami skórnymi.
Kolejną grupą, dla których dieta ta to lekarstwo, są osoby z alergią na gluten, najczęstszym po mleku alergenem. Jej objawami są: wymioty, biegunka, pokrzywka, wodnisty katar, skurcz oskrzeli i zmiany skórne, a nawet wstrząs anafilaktyczny. Zdiagnozowanie tej nietolerancji, tak jak większości alergii pokarmowych, jest trudne, bo testy skórne nie do końca są miarodajne. Jedynym, najbardziej wiarygodnym sprawdzianem jest więc dieta eliminacyjna z ponownym wprowadzeniem uczulającego pokarmu.
Jak się okazuje, gluten szkodzi nie tylko osobom z celiakią i alergią. Istnieje też spora grupa osób, u których wykluczono wyżej wymienione choroby, a jednak kilka godzin po spożyciu produktów zawierających to białko występują u nich dolegliwości takie jak: bóle brzucha, wysypka, bóle głowy, permanentne zmęczenie, biegunka, wzdęcia, zaparcia, kruczenie i przelewanie w jamie brzusznej, drętwienie i bolesność kończyn czy osłabienie. Przypadki te określane są mianem nadwrażliwości na gluten – a schorzenie to dotyczy głównie osób dorosłych.
Wszystkie te grupy chorych powinny być na bezwzględnej diecie bezglutenowej. Polega ona na rezygnacji ze spożywania produktów i potraw zawierających pszenicę, jęczmień, żyto, a także – ze względu na zanieczyszczenia powstające w czasie produkcji – owies, w których to białko jest obecne. Dieta jest bardzo rygorystyczna i dosyć mocno ograniczająca jadłospis, a także możliwość jedzenia poza domem. Wprowadzenie jej na stałe wymaga zaangażowania nie tylko osoby chorej, ale także całego jej otoczenia. Rezygnacja z glutenu jest jednak jedynym sposobem na zachowanie zdrowia i uniknięcie szeregu groźnych powikłań.

Co to jest gluten

Jest mieszaniną białek, naturalnie występującym w niektórych zbożach. Podczas wyrabiania ciasta z mąki i wody przybiera on postać sprężystego kompleksu odpowiedzialnego za elastyczność i zwięzłość wyrobów – właściwości cenione w piekarnictwie. To dlatego pieczywo z glutenem jest lekkie i sprężyste.
Gluten nie jest żadnym chemicznym dodatkiem. Nie ma specjalnych wartości odżywczych, nie jest też źródłem kalorii, sam w sobie nie powoduje więc tycia.

Śladami badań i modyfikacji pszenicy

Wszystko zaczęło się już kilka dekad temu, gdy rozpoczęto pracę nad genetyczną modyfikacją pszenicy, by stworzyć pożądane przez plantatorów i producentów spożywczych, nowe odmiany, z większą zawartością glutenu. Właśnie te modyfikacje oraz fakt, że białko to zaczęto dodawać do bardzo wielu różnych produktów spożywczych, jak choćby wędlin, przypraw czy żywności wysoko przetworzonej, spowodowało, że jego spożycie jest dziś dużo wyższe niż kilkadziesiąt lat temu, kiedy to gluten można było spotkać jedynie w zbożach i ich przetworach. Dlatego naukowcy i lekarze wzięli gluten pod lupę.
Jednym z nich był prof. Peter Gibson, z australijskiego Monash University, który w 2011 roku opublikował wyniki badań, dowodzące, że gluten może powodować bardzo powszechne dolegliwości żołądkowo-jelitowe, a z dalszych badań wynikało, że mogą one dotyczyć nawet co trzeciego mieszkańca krajów Zachodu. Kilka lat później zweryfikował on jednak swoje teorie. Gibson zaczął wysnuwać wnioski, że w jadłospisie uczestników pierwszego eksperymentu znalazły się produkty, które maskowały prawdziwą przyczynę dolegliwości uczestników badania. Że co prawda pszenica może być jedną z głównych przyczyn wzdęć i kłopotów żołądkowych, ale częściej problemy te mogą wynikać z tego, że w tym, co jemy, znajduje się wiele innych szkodliwych składników.
Pierwotna teoria Gibsona padła jednak na podatny grunt. Tym bardziej, że została szybko podchwycona przez innego lekarza, amerykańskiego kardiologa Williama Davisa. W swoich książkach: „Dieta bez pszenicy” i „Dania bez pszenicy w 30 minut” zapewnia on, że pszenica jest przyczyną niemal wszystkich chorób przewlekłych: nadciśnienia, schorzeń serca, niektórych nowotworów, alergii, migren, bólów stawów, osteoporozy.
Po tych publikacjach o diecie bezglutenowej zrobiło się jeszcze głośniej, coraz częściej rozpisywały się o niej media. Zaczęli się nią interesować ludzie z dolegliwościami trawiennymi, no i lekarze, którzy postanowili baczniej przyglądać się swoim pacjentom. Dzięki bardziej szczegółowej analizie badań, stwierdzono, że np. część osób ze zdiagnozowanym zespołem jelita drażliwego lub innymi zaburzeniami jelitowymi natury psychosomatycznej, może cierpieć na nadwrażliwość na gluten i jedynym sposobem leczenia ich dolegliwości jest dieta bezglutenowa. Menu pozbawione glutenu wprowadzono również jako jeden z elementów terapii chorób takich jak: zespół przesiąkliwego jelita, autyzm, choroba Hashimoto czy reumatoidalne zapalenie stawów.
Rozpowszechnienie informacji na temat glutenu i diety bezglutenowej sprawiło, że wiele osób z problemami takim jak: kłopoty żołądkowe, ospałość, bóle głowy, nadwaga albo osoby, które interesują się zdrowym stylem życia, a więc i zdrowym odżywianiem, przechodzi dziś na dietę bezglutenową i w większości przypadków zauważa dość szybką poprawę swojego samopoczucia. Efektem są najczęściej: zmniejszenie dolegliwości trawiennych, unormowanie wagi, powrót sił witalnych czy ustanie migren lub napadów wilczego głodu.
Wciąż jednak nie ma twardych dowodów na to, że wystarczy przestać jeść gluten, by powrócić do zdrowia. A lekarze i dietetycy twierdzą, że powodem, dla którego ci, którzy wykreślili gluten z jadłospisu, mogą czuć się lepiej, nie jest jego eliminacja, ale wykluczenie niezdrowego jedzenia: pieczywa z białej mąki, tłuszczów nasyconych oraz cukrów. Zwolennicy diety bezglutenowej po prostu odżywiają się racjonalniej i żywnością lepszej jakości.

Ważna równowaga

Lekarze i dietetycy uważają, że decyzji o przejściu na bezglutenowe menu nie należy podejmować pod wpływem chwilowej mody. Jeśli jednak się na nią decydujemy, powinniśmy najpierw zrobić choćby podstawowe badania lekarskie. Eliminacja wielu produktów zbożowych, może prowadzić bowiem do niedoborów witamin z grupy B oraz kwasu foliowego, wapnia, żelaza, a także błonnika pokarmowego.
O co zatem uzupełnić jadłospis, żeby nasza dieta bezglutenowa była zbilansowana. Przede wszystkim wykorzystujmy grykę, proso (kaszę jaglaną), ryż, amarantus, komosę ryżową i  kukurydzę (pełna lista produktów na celiakia.pl).
Błonnika szukajmy we wszystkich dozwolonych zbożach, warzywach, owocach, a  także orzechach i nasionach. Najwięcej znajdziemy go w białej i czerwonej fasoli, w  grochu, w brązowym ryżu, kaszy gryczanej, wiórkach kokosowych, suszonych owocach, malinach, porzeczkach, orzechach. Witaminy z grupy B i kwas foliowy oraz ważne mikroelementy zawarte są w: orzechach, pestkach słonecznika i dyni, nasionach lnu i  konopi. Wszystkie odmiany fasoli uzupełniają niedobór witaminy B1, B2, B3 i kwasu foliowego. Oprócz tego są źródłem białka, witaminy A  i C, oraz potasu, wapnia i fosforu. Witaminy z grupy B są też w szpinaku, jajkach i nabiale, w drobiu, mleku sojowym czy rybach. Jedzmy więc częściej takie ryby, jak: sardynki, makrele, łosoś. I zrezygnujmy ze wszystkich bezglutenowych produktów wysoko przetworzonych – są jeszcze bardziej szkodliwe, niż te bez glutenu.

Plusy i minusy diety bezglutenowej

+ zmniejszenie dolegliwości trawiennych, wzdęć, uczucia pełności, biegunek
+ poprawa samopoczucia, większa energia, zmniejszenie uczucia senności i rzadsze wahania nastroju, złagodzenie problemów z układem nerwowym
+ w wielu wypadkach zmniejszenie i stabilizacja wagi
+ złagodzenie objawów choroby Hashimoto i innych chorób autoimmunologicznych
w wielu przypadkach lepsze wyniki sportowe
+ wprowadzenie do diety zdrowszych produktów ekologicznych
+ większa wiedza na temat składu spożywanych produktów


- eliminacja wielu produktów zbożowych, może prowadzić do niedoborów: witamin z grupy B oraz kwasu foliowego, wapnia, żelaza, a także błonnika pokarmowego
- większe spożycie cukrów prostych i tłuszczu, co może powodować nadwagę, a więc i problemy z układem krążenia
- u osób, które nie maja dostatecznej wiedzy na temat żywności – większe spożycie wysoko przetworzonych produktów bezglutenowych, które są pełne niezdrowych dodatków
- wyższe wydatki na jedzenie
- ograniczona dostępność produktów bez glutenu
- potrzeba modyfikacji wielu tradycyjnych przepisów kulinarnych, np. wypieków, chleba
- trzeba zrezygnować z jedzenia posiłków poza domem (szczególnie w przypadku celiakii czy alergii)
- ponowne wprowadzenie glutenu do diety należy przeprowadzać bardzo ostrożnie

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • kamila mertyr

    0

    ja z diety musiałam gluten wyeliminować całkowicie przez celiakię, to był po prostu dramat. Cały czas biegunki i nic więcej. zmieniłam dietę, ale jeszcze dodatkowo stosuję preparat intesta, bo widzę,ze odkąd go stosuję mam normalny miękki stolec.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE