Madera w 48 godzin. Kiedy jechać, co zobaczyć i co zjeść? [PORADNIK]

Marzena Filipczak
06.03.2018 11:37
A A A
Madera

Madera (Fot. Shutterstock)

Samoloty lądujące na oceanie, wiklinowe sanki mknące po asfalcie, ryby z "budyniowymi jabłkami". Madera to miejsce, które potrafi zadziwić!

Kiedy jechać?

Temperatury przez cały rok wynoszą od kilkunastu do dwudziestu kilku stopni, ale w górach bywa wietrznie i pochmurno. W sylwestra odbywa się gigantyczny pokazów fajerwerków; hucznie i kolorowo obchodzi się też karnawał.

Jak dojechać?

Liniami easyJet - np. z Lizbony, Porto albo Londynu, na które to lotniska jest dużo połączeń z Polski (od ok. 500 zł); portugalskimi liniami TAP (od ok. 800 zł); czarterami (od 500 zł opcja last minute).

Gdzie zjeść?

Mercado dos LavradoresMercado dos Lavradores Fot. Shutterstock

Tanio: Dzień zaczynamy espresso i słynnymi budyniowymi babeczkami pastéis de nata albo ciastem bolo de mel - lokalnym piernikiem na melasie (kupionym np. w staroświeckim sklepie Fábrica Santo Antonio w Funchal). Dużo wypieków wytrawnych, np. chlebek bolo de caco - rodzaj pity z masłem czosnkowym z tuńczykiem lub serem (6-8 zł). Awokado, mango, papaja rosną na dziko, ale najlepszym miejscem na ich kupno jest Mercado dos Lavradores - targ, na którym farmerzy sprzedają annony (zwane budyniowymi jabłkami lub flaszowcami) i oczywiście owoce morza i ryby, w tym słynnego pałasza atlantyckiego (espada), którego łowi się jedynie wokół Madery i Japonii. Dzień kończymy w barze ze szklaneczką ponchy - drinka z miejscowego rumu aguardente, miodu i soku cytrynowego albo ciężkiego wina madera, a jeśli trafimy do Câmara de Lobos - nikitą, czyli piwem albo białym winem zmiksowanym z ananasem i lodami.

Drożej: Kuchnia Madery stoi owocami morza i rybami. Przysmaki to m.in. espada ze smażonymi karłowatymi bananami oraz espetada - wołowy szaszłyk podawany na szpikulcach wiszących nad stołem. Lokalne restauracje na każdym kroku, np. w Funchal A Seta, O Tasco, Gavião Novo (danie główne 30-50 zł) czy nieco droższa romantyczna Restaurante do Forte w XVII-wiecznym forcie. Świetne ryby serwuje Vila do Peixe w Câmara de Lobos (20-60 zł), wieś Ribeiro Frio słynie z pstrąga tęczowego (od 25 zł), a znajdujące się we wnętrzu wyspy Curral das Freiras z jadalnych kasztanów.

De luxe: Dwugwiazdkowa Il Gallo d’Oro w luksusowym hotelu Cliff Bay w Funchal.

Gdzie mieszkać?

Panoramę Funchal można podziwiać z okien kolejki linowejPanoramę Funchal można podziwiać z okien kolejki linowej Fot. Shutterstock

Tanio: Dwie trzecie wyspy to park narodowy i na biwakowanie potrzebne jest pozwolenie (nie jest to rygorystycznie przestrzegane, ale trudno za to znaleźć płaski kawałek). W Funchal, Calheta, Santanie i Porto Moniz są schroniska młodzieżowe (Pousadas de Juventude); 25-60 zł za łóżko.

Drożej: Najlepsza baza wypadowa to Funchal - od  hosteli, przez pensjonaty w starych kamienicach i nadmorskie apartamenty (od 100 zł) po hotele butikowe. Poza Funchal ciekawa jest organiczna farma Fajã dos Padres (od 400 zł) - do kamiennych domków u podnóża klifu można się dostać jedynie łodzią albo kolejką linową.

De luxe: Eleganckie wiejskie wille i stołeczne pałace, np. Royal Savoy (penthouse nad oceanem - 8 tys. zł).

To zobacz koniecznie

Na Maderze możecie obejrzeć charakterystyczne, bielone domki ze strzechą sięgającą ziemiNa Maderze możecie obejrzeć charakterystyczne, bielone domki ze strzechą sięgającą ziemi Fot. Shutterstock

Leżąca na Atlantyku Madera to czubek podwodnego wulkanu z pionowymi klifami i szczytami, które niemal zawsze toną w chmurach. Wrażeń dostarcza już samo lądowanie na niej: niemal połowa pasa lotniska została zbudowana na potężnych palach wbitych w dno oceanu. Madera ma 60 km długości, 20 km szerokości i dzieli ją górski masyw poprzecinany głębokimi wąwozami.

Najłatwiej objechać ją wynajętym autem, obierając za bazę wypadową stołeczne Funchal. Miasto nazywane "małą Lizboną" słynie z fado i wąskich ulic, którymi nie sunie jednak żółty tramwaj, tylko wiklinowe sanki sterowane przez panów w słomkowych kapeluszach. Ten oryginalny środek transportu pozwala zjechać z ulubionego przez kuracjuszy wzgórza Monte (wjeżdżamy na nie dla odmiany frunącą nad miastem gondolką). Wszędzie wokół jest w górę albo w dół, często stromo, a każdy kolejny widok - malowniczy.

Po stolicy Madery - Funchal - możecie podróżować w nietypowym pojeździe - wiklinowych sankachPo stolicy Madery - Funchal - możecie podróżować w nietypowym pojeździe - wiklinowych sankach Fot. Shutterstock

Obowiązkowe punkty wycieczki wokół wyspy: Câmara de Lobos z suszącymi się dorszami, kolorowymi kutrami i białymi domkami; niedalekie, sięgające prawie 600 metrów klify Cabo Girão (przeszklony taras widokowy tylko dla ludzi o mocnych nerwach) i położona po przeciwnej stronie wyspy wieś Santana z domami ze strzechą sięgającą ziemi.

Można też przewędrować w poprzek wyspy: Maderę przecina system lewad, czyli kanałów nawadniających, liczących ok. 2 tys. km (!), obok których zbudowano ścieżki do konserwacji. Dzięki lewadom zanurzymy się w świat, który na kontynencie zanikł w czasie epoki lodowcowej: wnętrze Madery porasta las wawrzynowy, na zboczach gór piętrzą się uprawy bananów, marakuje i mango rosną w przydomowych ogródkach, a wielkie kamelie, strelicje i anturium krzewią się nawet na śmietnikach.

A plaże i morskie kąpiele? Na północnym zachodzie wyspy znajdziemy naturalne baseny otoczone wulkanicznymi skałami. Możemy też popłynąć promem na wysepkę Porto Santo słynącą z kilkukilometrowej plaży z prawdziwie złotym piaskiem.

Bez tego nie wracaj!

Chcesz przywieźć coś z Madery? Dobrym prezentem dla osób, które lubią alkohole, będzie wino maderaChcesz przywieźć coś z Madery? Dobrym prezentem dla osób, które lubią alkohole, będzie wino madera Fot. Shutterstock

Wina madera, ciężkie, z dodatkiem brandy - np. ze sklepu firmowego w Blandy’s Wine Lodge. Oryginalne owocowe likiery, np. o smaku pomarańczy, marakui, aloesu; wyroby z korka, sadzonki kwiatów.

Przeżyj to sam

Zobacz delfiny. Wody wokół Madery to jedno z najlepszych miejsc na świecie na ich obserwowanie. Operatorzy łodzi dają 90 proc. szans na zobaczenie przynajmniej jednego, dwóch gatunków.

Babeczki z budyniowym kremem - najlepsze francuskie

Jesteśmy pewni, że kupujecie te alkohole. Ale czy na pewno wiecie, jak wymówić ich nazwę?

1.Jägermeister to niemiecki likier ziołowo-korzenny. Poprawna wymowa tej nazwy to:

  • Jegemaiste
  • Jagermajster
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Zobacz także
  • Bukareszt - stare miasto Bukareszt - wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim się tam wybierzesz
  • Obejrzyj Lisbonę z okna słynnego tramwaju 28, który wspina się wąskimi uliczkami. Lizbona - wakacyjny poradnik w wersji taniej, drogiej i de luxe
  • Kosowo Kosowo - kulinarny cel podróży. Co jeść, co zobaczyć i co przywieźć ze sobą do domu?
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE