Daniel Chrzanowski

Jest szefem kuchni restauracji Zafishowani znajdującej się w gdańskim hotelu Hanza. Po skończeniu szkoły gastronomicznej pracował w trójmiejskich restauracjach, ucząc się od najlepszych, m.in. Wojciecha Harapkiewicza. Już jako dwudziestodwulatek został rzucony na głęboką wodę – zarządzał restauracją w hotelu w Pruszczu Gdańskim. To doświadczenie oraz nauka na własnych błędach bardzo się przydały. Obecnie w Zafishowanych zarządza siedmioosobowym zespołem kucharzy, z których każdy, tak samo jak Daniel, zakręcony jest na punkcie ryb.

Na serwowane w Zafishowanych ryby możemy się wybrać o każdej porze roku: czekać na nas będą i te morskie, i te jeziorne – w zależności od dostaw (ryby pozyskiwane są zarówno od lokalnych, jak i ogólnopolskich dostawców). Na każdą rybę szef kuchni i jego ekipa mają inny pomysł. Używają różnych marynat, technik i dodatków, dlatego codziennie w karcie mamy do wyboru kilka różnych rybnych potraw: przystawek, zup i dań głównych. Ponadto w tym roku Daniel zainicjował akcję „Weekendowe połowy” – w każdy weekend w karcie pojawia się nowe rybne danie, którego autorem jest zawsze inny kucharz zespołu. Dzięki temu mamy możliwość spróbowania ciekawych i nierzadko zaskakujących połączeń smakowych.

Daniel ChrzanowskiDaniel Chrzanowski fot. Iwona Kowalska

Kwestionariusz

Uwielbiam… gotować i grać w piłkę nożną.

Nienawidzę… kiedy kucharz idzie na skróty.

Gdybym nie był szefem kuchni… byłbym piłkarzem.

Kiedy chcę zjeść na mieście… jem rybę.

Z dzieciństwem kojarzy mi się… działka rodziców i rabarbar zjadany prosto z grządki. Oczywiście posypany cukrem.

Najlepszym kucharzem świata jest… jest ich zbyt wielu, bym mógł wybrać najlepszego.

W mojej lodówce znajdziesz na pewno… pomidory i masło.

Miałabym ochotę zjeść kiedyś kolację… z całą rodziną.

Denerwuje mnie, kiedy goście mojej restauracji… krytykują potrawy, ale nie potrafią powiedzieć, co i dlaczego im nie smakuje.

Gdybym planował podróż kulinarną, wybrałabym się… do Azji.

W wolnym czasie… gram w piłkę nożną.

Najdziwniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek jadłem… była młoda kapusta połączona z melonem.

Popisowe dania Daniela Chrzanowskiego zobaczysz tutaj>>