Wegańska babka z żurawiną

Składniki na jedną foremkę do babki:

200 g mąki pszennej
60 ml letniego mleka roślinnego
7 g suszonych drożdży
50 g cukru trzcinowego
łyżeczka pasty waniliowej
szczypta soli
25 g purée z marchewki
5 g żurawiny moczonej przez kilka godzin w soku pomarańczowym
50 g letniego oleju kokosowego
olej i bułka tarta do formy

Lukier: 4 łyżki cukru pudru, łyżeczka mleka kokosowego lub wody, pół łyżeczki pasty waniliowej

W naczyniu miksera łączymy mąkę, ciepłe mleko, drożdże, cukier, wanilię oraz sól, krótko mieszamy hakiem do ciasta drożdżowego.
Do tak przygotowanego ciasta stopniowo dodajemy po łyżce purée na przemian z namoczoną i osączoną żurawiną. Kiedy całe purée i żurawiny będą w misce, miksujemy ciasto 1-2 minuty.
Na koniec, nie przerywając miksowania, dodajemy po łyżce olej. Kiedy cały olej będzie w misce, miksujemy 5-6 minut. Formę na babkę smarujemy olejem i delikatnie posypujemy tartą bułką.
Dokładnie natłuszczamy dłonie olejem i wyjmujemy ciasto – będzie się kleić, ale takie ma być i nie należy się tym przejmować. Przekładamy do foremki na babkę, szczelnie przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 1,5 godziny.
Piekarnik rozgrzewamy do 200 st. Babkę wsuwamy do gorącego piekarnika i pieczemy 20-25 minut, aż mocno się zrumieni. Następnie wyjmujemy na blat i odstawiamy do ostygnięcia.
Kiedy babka się studzi, w szklance łączymy wszystkie składniki lukru. Ostudzoną babkę wyjmujemy z formy i polewamy lukrem.

Jak zrobić purée z marchewki? Wystarczy marchew obrać, ugotować i zmiksować. Tak przygotowane purée można przechowywać w lodówce przez kilka dni, a także
mrozić.

Nie cierpię rodzynek w cieście, więc zrozumiem, jeśli żurawiny budzą wasz opór. W tym wypadku po prostu je pomińcie albo zastąpcie otartą skórką z pomarańczy i cytryny.

Możecie użyć dowolnego oleju kokosowego – tłoczonego na zimno lub na gorąco. Jeśli zamienicie go na inny olej, też nie stanie się nic strasznego – babka będzie wtedy bardziej sprężysta i pozbawiona rumianej, grubszej skórki.

Wegański majonez

Wegański majonezWegański majonez fot. Marta Dymek

Składniki na dwa słoiki:
125 ml aquafaby (trochę mniej niż jest zwykle w jednej puszce ciecierzycy)
łyżka płatków drożdżowych
2 łyżeczki octu lub soku z cytryny
3/4 łyżeczki musztardy
pół łyżeczki soli
1/4 łyżeczki syropu z agawy lub dowolnego innego słodzika
270-430 ml oleju roślinnego
dowolne dodatki smakowe: pieczony czosnek, rzeżucha, koperek lub chrzan

Wszystkie składniki oprócz oleju umieszczamy w wysokim naczyniu blendera i miksujemy 2-3 minuty na najwyższych obrotach, aż porządnie się spienią.
Następnie powoli, cienkim strumieniem wlewamy olej.
Gotowy majonez przekładamy do słoika i dodajemy do świątecznych sałatek oraz innych potraw. Przechowujemy w lodówce do 10 dni.

Płatki drożdżowe możecie zamienić na inny nośnik wyraźnego, serowego, słonawego smaku, na przykład zastępując je kilkoma kroplami sosu sojowego, odrobiną pasty miso lub jednym suszonym pomidorem z oleju.

Do przygotowania wegańskiego majonezu najlepiej sprawdzi się wysokie, wąskie naczynie blendera i ręczny blender. Nie próbujcie przygotowywać majonezu w zwyczajnej misce – wtedy będziecie ubijać wszystko 2 lub 3 razy dłużej, a olej wlewać kropla po kropli!

Jako bazowego użyjcie delikatnego oleju bez wyraźnego smaku – rzepakowego, ryżowego lub z pestek winogron. Do bazy z delikatnego oleju możecie dolać kilka łyżek oleju lnianego lub innego podobnego z pierwszego tłoczenia.
Spróbujcie, korzystając z tego majonezu, przygotować sos tatarski – nie kokietuję was, naprawdę wychodzi jeszcze lepszy niż wszystkie
tradycyjne!

Jeśli chcecie, aby majonez miał świąteczny charakter, możecie na początku zmiksować aquafabę z garścią rzeżuchy, koperku lub startego chrzanu. Dobrze sprawdzi się też szczypiorek, chrzan wasabi, a nawet natka rzodkiewki.

Jeśli z jakiegoś powodu majonez na początku nie wychodzi tak jak trzeba, nie przejmujcie się – wstawcie płyn na pół godziny do lodówki i spróbujcie ponownie zmiksować, wtedy od razu
się uda.