Jedzenie na pocieszenie

Tessa Capponi - Borawska
10.05.2017 15:33
A A A
Jedzenie na pocieszenie.

Jedzenie na pocieszenie. (rys. Anna Ładecka)

Od początku sezonu jesienno-zimowego choruję. Nie cały czas - chwała Bogu! - ale wygląda na to, że się bardzo w tym roku spodobałam różnym zarazkom. A to grypa, a to kaszel, a to przeziębienie... Powtarzam sobie "oby do wiosny", ale już bez większego przekonania, i uciekam, jak tylko mogę, w sławny comfort food, czyli jedzenie na pocieszenie.

Chyba już tym pisałam, ale słowo stracciatella to po włosku nie tylko śmietankowe lody z kawałkami czekolady. Tak nazywa się przede wszystkim zupę na bazie dobrego bulionu, do której w ostatniej chwili dorzuca się mieszankę z jaj i startego parmezanu z dodatkiem szczypty gałki muszkatołowej i posypuje posiekaną natką pietruszki. Włoski czasownik stracciare oznacza „drzeć na strzępy”, a jajka i parmezan w gorącym bulionie rzeczywiście wyglądają jak małe strzępki materiału. W niektórych regionach Włoch stracciatellę nazywa się też ministra del paradiso, czyli rajską zupą.
Moją wersję stracciatelli przyrządza się na bazie miso dashi – pasty z fermentowanej soi, tuńczyka i wodorostów, której używa się do przygotowania tradycyjnej japońskiej zupy miso.
Drugi przepis to wariacja na temat sosu carbonara. Podsmażone pory nadają temu kremowemu sosowi bardzo przyjemną nutę słodyczy, a fettuccine to w tym wypadku idealny makaron. Obydwa dania rozgrzewają i poprawiają mi humor… Oby do wiosny.

ZUPA „STRACCIATELLA” INACZEJ

Dla 2 osób
Przygotowanie: 10 minut

2 kubki wody (trochę więcej niż pół litra)
2 czubate łyżki pasty „dashi”
2 łyżki wytrawnego sherry
jajko
2 łyżki startego Parmigiano Reggiano
2 łyżki posiekanej natki pietruszki

Wlewamy do garnka wodę i doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy pastę dashi oraz sherry i mieszamy. Lekko ubijamy jajko z parmezanem i wlewamy do gorącego bulionu, mieszając. Jeszcze raz doprowadzamy zupę do wrzenia i przelewamy do misek. Podajemy posypaną natką pietruszki.

FETTUCCINE ALLA CARBONARA CON PORRI

(Fettuccine z sosem carbonara i porami)

Dla 4 osób
Przygotowanie: 20 minut

4 duże pory
2 łyżki masła
150 g wędzonego boczku
4 jajka
500 g fettuccine
100 g startego Parmigiano Reggiano
sól, świeżo zmielony pieprz

Pory oczyszczamy, myjemy i kroimy w cienkie talarki. Na dużej patelni rozgrzewamy masło i dusimy pory, aż będą miękkie. Boczek kroimy w cienkie paseczki i podsmażamy na małej patelni. Jajka lekko ubijamy widelcem. Makaron gotujemy w dużej ilości gorącej, osolonej wody. Odcedzamy, wrzucamy na patelnię z porami i podgrzewamy na dużym ogniu przez kilka sekund, mieszając. Zdejmujemy patelnię z ognia, wlewamy jajka, znowu mieszamy, dodając chochlę gorącej wody z gotowania makaronu. Posypujemy boczkiem, parmezanem i świeżo zmielonym pieprzem. Od razu podajemy.

Historia włoskiego makaronu

To jest test na prawdziwego łasucha. Poznasz deser na zamazanym zdjęciu?

1.Tym deserem zajadaliśmy się w czasach PRLu:

  • ptasie mleczko
  • blok czekoladowy
  • krem sułtański
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Zobacz także
  • Presto straccetti
  • Podpatrzone pulpeciki - Tessa Capponi-Borawska [FELIETON]
  • Cukinia i jagły [FELIETON]
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE