Gwiazdki Michelin przyznane. Amaro: naprawdę niepotrzebne jest nam klepnięcie w ramię po paru miesiącach

Paulina Zduniak
07.03.2017 15:26
A A A
Wojciech Modest Amaro

Wojciech Modest Amaro (mat. prasowe)

Gwiazdki Michelin dla Europy zostały rozdane! W tegorocznej edycji Czerwonego Przewodnika "Main Cities of Europe 2017" utrzymały je dwie polskie restauracje.

W tegorocznym wydaniu Przewodnika, obejmującym największe miasta poszczególnych krajów Europy, znalazły się aż 53 polskie restauracje, w tym 29 z Warszawy i 24 z Krakowa. Po raz piąty z rzędu główne wyróżnienie w postaci gwiazdki przyznano Atelier Amaro, prowadzonemu przez szefa kuchni Wojciecha Modesta Amaro. Jedną gwiazdkę utrzymała również restauracja Senses, pod wodzą Andrei Camastry, który dzierży również tytuł Chef of the Year 2017 według żółtego przewodnika Gault&Millau.

O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli dwóch wyróżnionych restauracji. Oto co nam odpowiedzieli.

"Osiągnęliśmy pewien pułap, poziom, z którego nie da się zejść"

Wnętrze Atelier AmaroWnętrze Atelier Amaro Fot. Anna Bedyńska / Agencja Gazeta

- Cieszymy się z tego, że idziemy naprzód i robimy progres, który nas zadowala - powiedział nam Wojciech Modest Amaro. - Gdy gość wychodzi z restauracji, jest zadowolony, mówi nam o tym i docenia naszą pracę, to naprawdę niepotrzebne jest jeszcze dodatkowe klepnięcie w ramię po paru miesiącach. My - tak jak powiedziałem po zdobyciu pierwszej gwiazdki - osiągnęliśmy pewien pułap, poziom, z którego nie da się w zasadzie zejść. Dziś sos, rybę czy mięso dla każdego gościa zrobię tak samo. I to dawanie maksimum wysiłku i pasji codziennie przekłada się na restaurację pełną gości, a w następstwie na gwiazdkę - nigdy odwrotnie.

Zapytany, czy czuje niedosyt, czy miał w tym roku apetyt na kolejną gwiazdkę, szef kuchni odpowiada:

- Pytanie jest retoryczne, bo równie dobrze można zapytać, czy osiągnąłem szczyty moich możliwości zawodowych, czy spocznę na laurach, czy nie szukam dalszego rozwoju? Wierzę, że nie, ale czy to ma być związane z kolejną gwiazdką tu i teraz? Jest mnóstwo obszarów, w których się spełniam i do których wykorzystuję swój talent. Najważniejsze, to nie zgubić swojego powołania w życiu, nie dać się wciągnąć w rywalizację na śmierć i życie czy drogę "po trupach do celu". Ja tylko gotuję. Reszta nie należy do mnie.

"Gotujemy nie dla odznaczeń, a dla naszych gości"

Restauracja Senses - wnętrzeRestauracja Senses - wnętrze Fot. Anna Bedyńska / Agencja Gazeta

- Plan na ten rok był jeden - utrzymać gwiazdkę - mówi Dariusz Pawłowski, general manager restauracji Senses. - Udało się. Traktujemy to w kategorii sukcesu, a nie porażki. Cieszymy się z tego, co osiągnęliśmy, a nie z tego, czego nie mamy. Posiadamy wielu przyjaciół, którzy nam dobrze życzą i ich wiara w to, że zasługujemy na drugą gwiazdkę, jest najważniejsza. W końcu gotujemy nie dla odznaczeń, a dla naszych gości. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość.

Zapytany o plany na kolejny rok Dariusz Pawłowski odpowiada:

- Jak tylko opadną emocje związane z tegorocznym wydaniem Przewodnika, usiądziemy, porozmawiamy i założymy nowe cele. Jakiekolwiek by one nie były, jedno jest pewne - chcemy dążyć do perfekcji i pełnego zadowolenia osób, które przychodzą do Senses, by odbyć pod naszym przewodnictwem podróż kulinarną pełną smaków, zapachów, magii.

Nie tylko gwiazdki

Słynne gwiazdki to nie jedyne wyróżnienia przyznawane przez inspektorów Michelin. Oprócz nich restauracje nagradzane są również symbolem Bib Gourmand - za korzystny stosunek jakości do ceny oraz symbolem sztućców (przyznawane jest od jednego do pięciu symboli) - m.in. za wystrój, ale i jakość obsługi.

W tym roku po raz pierwszy wśród wyróżnionych symbolem Bib Gourmand znalazły się warszawskie Kieliszki na Próżnej (z szefem kuchni Mariuszem Karkoszką na czele), które ostatnio zdobyły również tytuł Knajpy Roku 2016 - plebiscytu organizowanego przez Macieja Nowaka i Co Jest Grane. To samo wyróżnienie otrzymały również: Zazie Bistro z Krakowa oraz warszawskie Butchery and Wine oraz Brasserie Warszawska.

Co oznaczają te gwiazdki?

Wyróżnienia w Przewodniku Michelin przyznawane są przez inspektorów, którzy odwiedzają restauracje anonimowo. Tożsamość mogą ujawnić dopiero po uregulowaniu rachunku za posiłek.

Wyróżnienia przyznawane są kolegialnie. Jedną gwiazdkę przyznaje się restauracji, którą - pod każdym względem - charakteryzuje wysoka jakość (nie tylko dań, ale również obsługi, wystroju). Dwie gwiazdki otrzymują restauracje z doskonałą kuchnią, którą - zdaniem inspektorów Michelin - trzeba odwiedzić. Trzy gwiazdki to natomiast restauracja tak wyjątkowa, że warto wybrać się w podróż tylko po to, by ją odwiedzić.

W tym roku inspektorzy oceniali restauracje w 44 miastach z 20 europejskich krajów. Gwiazdkami wyróżniono niemal 500 miejsc. Najwięcej, bo 386 lokali otrzymało po jednej gwiazdce (w tym 51 nowych, które nie pojawiły się w poprzednich edycjach Przewodnika), dwie gwiazdki powędrowały do 91 miejsc, natomiast najwyższym wyróżnieniem trzech gwiazdek może się poszczycić zaledwie 20 restauracji.

Czy nie wstyd iść z Tobą do restauracji? Umiesz to wymówić?

1.Zacznijmy od przystawki. Bruschetta to pyszna grzanka, jeśli nie chcesz stukać palcem w napis w menu, aby ją zamówić, poprosisz o...

  • bruszettę
  • bruszkattę
  • bruskettę
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Zobacz także
Komentarze (46)
Zaloguj się
  • avatar

    tpdlagier

    Oceniono 65 razy 37

    Jakież to uroczo tradycyjne i obrzydliwe. Gwiazdka Michelin jest najwyższym wyróżnieniem dla ambitnej restauracji. Nie znam pana Amaro. Nie obchodzi mnie skąd jest i czy zmienił nazwisko. Facet pnie się w karierze konsekwentnie, a głosy zazdrości i krytyki zapewne pochodzą od tych którym nawet woda na herbatę w czajniku się przypala. My Polacy dostajemy autentycznej histerii, kiedy nasz rodak osiąga sukces. Natychmiast doszukujemy się źródeł korupcji, oszustwa, kłamstwa itd itd Obrzydliwe

  • avatar

    outsider44

    Oceniono 48 razy 24

    Czytam Wasze wypowiedzi i ogarnia mnie przerażenie. Skąd tyle bezinteresownej niechęci, wręcz nienawiści ? Człowiekowi udało się osiągnąć wyżyny w swej działalności - w tym wypadku kulinarnej i to Was tak boli? Nigdy nie wybiorę się do nagrodzonych gwiazdkami lokali, mam inne zainteresowania. Ale to nie znaczy, że nie cieszę się czyimś sukcesem. Nie studiowałam psychologi, chociaż miałam ją jako jeden z przedmiotów. Mam wrażenie, ze przez tych , którzy z taką zajadłością atakują człowieka osiągającego sukces przemawia własna frustracja. Brak własnych osiągnięć, może nawet brak "wyższych" celów.
    Ot - polskie piekiełko.
    Chciałabym, żeby to byli wyborcy Pisu, ale obawiam się, że i to tylko złudne marzenie.

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    lol76

    Oceniono 33 razy 13

    Chamskie komentzre na tym forum (i nie tylko) wynika poniekad z polskich kompleksow... a jezeli chodzi o temat restauracji/Michelina to ma to podloze czysto historyczne - gastronomie zabil w Polsce PRL - stworzyl pojecie smierdzacych knajp, z brudnymi kuchniami, beznadziejnym jedzeniem, beznadziejnym wystrojem i chaska obsluga...
    Nie moznabylo gotowac dobrze w kraju, w ktorym przez lata brakowalo miesa, na milosc boska... Brakowalo do tego w restauracjach kulinarngo eklektyzmu, a technika gotowania zatrzymala sie gdzies na latach 50tych, 60tych...
    Potem przyszedl rok '89... sytuacja nieco sie poprawila, ale zrobilo sie za to pstrokato, bez gustu, albo zbyt ekstrawagancko poniewaz wlascicielowi wydawalo sie ze moze zrobic u siebie tzw luksus... Zrobilo sie typowo po polsku - 'z fantazjo'.
    I nie dziwota - skad ci ludzie maja wiedziec jak sie prowadzi dobra restauracje... Gzie mieli sie tego uczyc? w PRLu?

    Wez pod uwage Francje, Wlochy itd itd. Te kraje maja dluga i nieskazona tradycje gastronomiczna... W Polsce sie nadal wielu ludziom w glowach nie miesci (szczegolnie starszym), ze mieliby sie spotkac wieczorem i isc do restauracji na kolacje, i spedzic tam wieczor. Wola sie spotykac w domu i gotowac sami.

    Nadal niezrozumiale jest dla wielu pojecie tzw 'fine dining' w restauracjach z gwiazdkami lub tych, ktore do nich pretenduja.
    Mylone jest (praktycznie zawsze) pojecie gotowania w sensie [1]babcinego/maminego obiadu (kazdy ci powie ze babcia albo mama gotuje najlepiej) z [2]kolacja w dobrej restauracji... na zasadzie - ' Po co mam isc i placic jak mi mama zrobi najlepsze kotlety na swiecie'.

    Po prostu gastronomia jest w Polsce w powijakach. To sie zmieni - ale te tradycje, kulture buduje sie przez pokolenia.

    Almaro powinna sluzyc jako przyklad dla restaurantorow. Nie zeby od razu odtworzyc to u siebie w restauracji bo tak sie nie da - tam jest wyjatkowo skomplikowany proces ktorego ludzie nie rozumieja.. im sie wydaje ze facet swiruje cos z jedzeniem i kasuje idiotow... - Ludzie po prostu nie potrafia sobie wypobrazic co to znaczy dostac gwiazdke i ile na to trezba pracowac...

    Stad polakow nieufnosc i pogardliwosc do tej kwestii.

  • avatar
  • avatar

    najgorszy-sort

    Oceniono 20 razy 8

    "53 polskie restauracje, w tym 29 z Warszawy i 24 z Krakowa"
    A gdzie indziej nie ma dobrych restauracji????

    " inspektorzy oceniali restauracje w 44 miastach z 20 europejskich krajów"
    Aha, więc się zgadza. Inspektorzy jeżdżą tylko do dwóch miast i wszystkie gwiazdki, nominacje i laury rozdają tamże. Można i tak... Po co się gdzieś telepać do Wrocławia, Gdańska, Łodzi, Szczecina...

  • avatar

    ryanmdusa

    Oceniono 7 razy 7

    Uwaga!
    Restauracja ZALEWAJKA, Konstancin
    Byliśmy niedawno w restauracji Zalewajka w Konstancinie. Sporo lat żyje na tym świecie, ale tak podłego beef steak jeszcze nie jadłem. To była jedna z droższych pozycji w menu, w miarę estetycznej restauracji, danie było tak ohydne, że stanowiło wartość rozrywkowa sama w sobie. Mam nadzieje, że się nie rozchoruje po tych kilku kęsach, których nie zdążyłem wypluć. Nie chciałem nawet tego wziac dla psa; szkoda zwierzaka. Myślę, że właścicielem tej restauracji jest Mieczysław Jachacy, znany restaurator, nie chciałem robic przykrosci komentując na temat tego dania do kelnera. Kilka godzin później wspomnienie tego polskiego "beef steak" powoduje mdłości.

  • avatar

    lucusia3

    Oceniono 21 razy 3

    Drodzy autorzy. Warszawa to nie jest cała Polska. Nawet to nie jest największa część Polski.Mało tego, jest tą częścią Polski, która w luźny sposób interesuje tę większość. Pierwsza na liście restauracja - OK, dalej nas bardziej interesuje najlepsza z Poznania, Wrocławia, Krakowa. Gdy był taki sam artykuł wczoraj w Metro Warszawa, no to ok., to dla osób tam przebywających, ale Kuchnia?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX