Na straganach pojawia się od początku lipca (w połowie lipca ma najniższą cenę) i gości na nich do połowy września.
Fasolka szparagowa idealnie sprawdza się jako samodzielne danie, dodatek do mięs, zup, dań orientalnych czy sałatek. UWAGA! Fasolki szparagowej podobnie jak większości strączków nie należy jeść na surowo, bo zawiera wywołujące ból brzucha i biegunkę toksyczne glikozydy.

Świeża fasolka powinna być w jednolitym jasnym kolorze, soczysta, niepomarszczona i bez skaz – takie strąki po wygięciu pękają, odsłaniając drobne, ukształtowane nasiona. Zakup zwiędniętych albo też grubszych od ołówka strąków darujmy sobie – będą suche, łykowate i niesmaczne.

W domu fasolkę umieszczamy w plastikowej torbie z otworami i przechowujemy w lodówce – pozostanie świeża 7-10 dni (ugotowane strąki, szczelnie przykryte, również trzymany w lodówce i zjadamy w ciągu dwóch dni).

Choć fasolka najlepiej smakuje w sezonie, warto ją zamrozić, bo zachowuje większość wartości odżywczych. Gotujemy ją 2-3 minuty w osolonej wodzie (zawsze trzeba ją blanszować podobnie jak kalafior, brokuły, szpinak), odsączamy, hartujemy i zostawiamy do przeschnięcia. Taką fasolkę rozkładamy na tackach, zamrażamy, dzielimy na porcje i przesypujemy do woreczków lub pojemników. Zamrożona może być przechowywana do 12 miesięcy.