Wodorosty tworzy ogromna grupa roślin (nawet 25 tysięcy!), które z botanicznego punktu widzenia należą do zupełnie różnych rodzin. Tylko około setka z nich jest jadalna - niektóre przypominają liście sałaty, są grube i mięsiste, inne zaś długie i wąskie. W zależności od głębokości na jakiej rosną, ilości docierającego do nich światła, temperatury wody i rodzaju wybrzeża, mają kolor czerwony, zielony, żółty lub brązowy.

Większość jadalnych alg rośnie dziko, ale ze względu na wzrastający popyt powstaje coraz więcej hodowli. Dojrzałe glony zbierają wykwalifikowani poławiacze w kontrolowanych strefach. Algi są odsalane, suszone w cieniu (na słońcu tracą barwę), cięte i składowane w ciemnym, suchym miejscu. Dzięki temu, że konserwuje je morska sól, mają niemal nieograniczoną trwałość.

Glony od setek lat wzbogacają jadłospis mieszkańców Azji Wschodniej; tam też zbiera się ich najwięcej. Niegdyś świetnie znane były także Celtom i Gallom, zamieszkującym Wyspy Brytyjskie i tereny Francji. Obecnie coraz więcej alg hoduje się na europejskim wybrzeżu Atlantyku i w Ameryce Północnej.

Gdzie kupić wodorosty?

Na naszym rynku są głównie algi suszone. Bez problemu kupimy je w supermarketach, sklepach ze zdrową żywnością, bywają w rybnych - największy wybór jest oczywiście w sklepach internetowych. Za 10 arkuszy glonów nori zapłacimy ok. 9 zł. 250 g wakame kosztuje ok. 18 zł, 100 g kombu - ok. 14 zł. Droższe są dulse - ok. 50 zł za 100 g i sałata morska - ok. 55 zł również za 100 g.  

Jak używać wodorostów?

Algi możemy smażyć, piec, gotować i jeść surowe. Przed użyciem moczymy je 20-
-40 minut w ciepłej wodzie (z wyjątkiem płatów nori do sushi i, jeśli używamy alg jako przyprawy, wtedy wystarczy je pokruszyć). UWAGA! Namoczone algi nawet dziesięciokrotnie zwiększają swoją objętość!

Do czego używać wodorostów?

Moda na wodorosty zaczęła się wraz z tą na sushi: to właśnie w płaty nori zawijany jest ryżowy farsz. Przygodę z algami możemy zacząć w prostszy sposób: wystarczy, że użyjemy ich jako przyprawy - suszone glony kruszymy i posypujmy nimi sałatki (np. z awokado), a także smażone ryby. Będą miały lekko wędzony posmak i chrupkość.  UWAGA! Algi są słone możemy więc do minimum ograniczyć sól. 

Namoczone algi gotujemy (5-15 minut w zależności od grubości) i dodajemy do zup, masy jajecznej na omlet, mieszamy z ziemniakami i ryżem. Możemy je także udusić z warzywami, dodawać do nadzienia do pierogów, sajgonek, wytrawnych tart. W namoczone glony zawiniemy i upieczemy ryby. UWAGA! Wody z moczenia alg nie wylewamy - możemy ją wykorzystać jako bulion do zupy lub sosu.

Wodorosty - od których alg zacząć?

Do najpopularniejszych należą:

• nori - niezbędny składnik sushi. W rzeczywistości nori powstają z różnych gatunków glonów, rosnących w japońskich wodach o umiarkowanej temperaturze. Algi te są szatkowane, suszone, prasowane w arkusze i prażone. Z jednej strony mają matową, chropowatą powierzchnię, z drugiej gładką i świecącą. Istnieje kilka rodzajów nori: green, red, silver, gold, platinum i diamond. Nazwy te odnoszą się do ich cech: m.in. grubości i kruchości (green są najcieńsze i najmniej gumowate – najłatwiejsze do zwinięcia; diamond są najgrubsze). 

• kombu - zbierane w chłodnych wodach u wybrzeży północnej Japonii. Mają ciemnobrązowy, niemal czarny kolor, są mięsiste i chrupiące. Sprzedawane w paskach o długości od 7 do nawet 45 cm. Kombu to niezbędny składnik japońskiego bulionu dashi (używanego np. do zupy miso). Japończycy dodają je do warzyw strączkowych, ponieważ przyspieszają ich gotowanie.

• wakame - zbierane u wybrzeży Japonii, Chin i Korei, nazywane są także wodną paprotką, ponieważ mają delikatne, przypominające ją liście. Wakame są najlepsze na surowo: po namoczeniu, gdy staną się intensywnie zielone, kroimy je i dodajemy do sałatek lub zup.

• dulse - hodowane w zimnych wodach Atlantyku i Pacyfiku. Są czerwono-różowe, twarde, o lekko orzechowym zapachu. UWAGA! Dulse możemy jeść na słodko, np. posiekać i wymieszać z mascarpone lub bitą śmietaną i owocami. Świetnie smakują także z piwem, podsmażone na oleju na patelni i zjadane jak chipsy.

• sałata morska - zbierana u wybrzeży północno-wschodniej Azji. Jej zielone przezroczyste liście przypominają kępy zwykłej sałaty. Mają łagodny smak, ale są trudne do pogryzienia, nawet posiekane. Dlatego po namoczeniu najlepiej je zmiksować i dodać do zupy, smoothie; można przyrządzić z nimi pyszne algowe masło.

Sałatka makaronowa z wakame i sezamem 

Dla 4 osób
Przygotowanie: 15 minut

150 g makaronu ryżowego vermicelli
15 g suszonych alg wakame
2 łyżki sezamu
2 łyżki ryżowego octu winnego
łyżeczka cukru
2 łyżeczki oleju sezamowego
2 łyżeczki sosu sojowego

Sposób przygotowania:

Makaron zalewamy wrzącą wodą zgodnie z instrukcją na opakowaniu i namaczamy. Osączamy, hartujemy zimną wodą. Algi zalewamy ciepłą wodą, moczymy 10-15 minut. Osączamy, kroimy na kawałki (małe lub duże). Sezam lekko prażymy na suchej patelni. Studzimy. Ocet winny mieszamy z cukrem, olejem sezamowym i sosem sojowym. Sosem polewamy makaron i algi, delikatnie mieszamy. Posypujemy sezamem.
Sałatkę możemy wzbogacić ugotowanym i pokrojonym w drobną kostkę mięsem z piersi kurczaka lub podsmażonymi z czosnkiem krewetkami.
Alternatywnie możemy przygotować ostrzejszy sos z chrzanem wasabi: wyciskamy sok z limonki. Mieszamy go z łyżeczką wasabi, łyżeczką sosu sojowego, 3 łyżkami oleju sezamowego, 2 łyżkami oleju słonecznikowego oraz 2 łyżkami ryżowego octu winnego. Wsypujemy 2 łyżki podprażonego sezamu i łączymy. Sosem polewamy sałatkę.