Osuszamy mięso ręcznikiem papierowym, wtedy łatwiej nam będzie dokładnie nasmarować je tłuszczem – najlepiej masłem, które idealnie komponuje się z drobiem. Natłuszczoną pierś posypujemy też solą i pieprzem. Przekładamy mięso na kratkę, która jest w tym wypadku lepsza do pieczenia od blaszki, bo pierś będzie się na niej piec z każdej strony równomiernie. Pamiętajmy jednak o wstawieniu blaszki pod spód, by tłuszcz miał gdzie kapać.
Po pierwszych 15 minutach w 220 st. zmniejszamy temperaturę w piekarniku do 170 st., ponieważ mięso już się opiekło z wierzchu i teraz możemy je powoli dopiekać w środku. Po 45 minutach wbijamy termometr w środek piersi i sprawdzamy, jaką temperaturę ma indyk. Jeśli osiągnęła 65 st., kończymy pieczenie, jeżeli nie – dopiekamy je (termometr zostawiamy wbity w mięso i kontrolujemy pomiar co kilka minut). Tak upieczone mięso przykrywamy folią aluminiową i odstawiamy na 15 minut, żeby odpoczęło. Uwaga! Folia nie może dotykać mięsa – ma tworzyć nad nim coś w rodzaju namiotu. Jeśli za mocno zaciśniemy folię na indyku, zaparzy nam mięso, a to może doprowadzić do jego przesuszenia. Po kwadransie dzielimy mięso na porcje według uznania i od razu podajemy.
Możemy go zaserwować np. z musztardowym sosem jus: zbieramy z blaszki sok i tłuszcz indyka wymieszany z masłem, redukujemy go na patelni i doprawimy musztardą. Polewamy nim porcje mięsa i ziemniaków.

1.1. Karolina Rutkowska

1. Mięso indyka dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. 

2.2. Karolina Rutkowska

2. Za pomocą pędzelka smarujemy mięso tłuszczem ze wszystkich stron – najlepiej płynnym masłem. 

3.3. Karolina Rutkowska

3. Pierś dokładnie posypujemy solą, pieprzem i układamy do pieczenia na kratce. Zaczynamy pieczenie od 220 st.

4.4. Karolina Rutkowska

4. Po kwadransie zmniejszamy temperaturę do 170 st. i pieczemy 45 minut, aż mięso osiągnie w środku 65 st. Sprawdzamy temperaturę, wbijając termometr (do kupienia w sklepach AGD).

5.5. Karolina Rutkowska

5. Gotowego indyka zostawiamy na 15 minut pod namiotem z folii aluminiowej, żeby odpoczął, i kroimy w plastry dowolnej grubości.