Na rynku pojawiła się książka „Tradycje kulinarne Finlandii” Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek (wydawnictwo Hanami, 64 zł), która ma już na swym koncie prace poświęcone kulinariom polskim, japońskim i koreańskim. Umiejętność wykorzystania tego, co oferuje świat natury, i racjonalne zarządzanie składnikami to według autorki główne cechy fińskiej kultury kulinarnej. One determinują z kolei inne jej wyróżniki – szacunek do produktów, które dla Finów przez długi czas były trudno dostępne, oraz prostotę dań. We współczesnych potrawach fińskich odnajdziemy wpływy szwedzkie, rosyjskie czy lapońskie, o czym Bolałek z rozmachem pisze w pierwszym rozdziale poświęconym historii kuchni fińskiej i drugim o kuchni Saamów (czyli mieszkańców Laponii). W kolejnych omawia dania bazujące na zbożach, mięsie, rybach i owocach morza, nabiale, warzywach, owocach, ziołach i grzybach. Jest też część poświęcona alkoholom. Opowieść Tomaszewskiej-Bolałek uzupełniają przepisy, których nazwy przytoczone są w oryginale. Ambitnym, którzy chcą się ich trzymać, autorka podsuwa zasady fińskiej wymowy, a tym, którzy nie chcą łamać sobie języka – polskie tłumaczenie. Oprócz swojskiej grochówki czy zapiekanki z kapusty mamy tu receptury na naleśniki alandzkie z kaszy manny z kardamonem, pieróg karelski z ryżem, słodkie bułeczki z cynamonem czy zupę łososiową. W sam raz na zimę.