„Był fast food i slow food, teraz czas na God Food – jedzenie, które jest czymś więcej niż tylko pokarmem” – pisze we wstępie autorka, warszawska restauratorka wegańska Malka Kafka.

Według niej pożywienie uruchamia boski potencjał kreacji, jest pretekstem do dzielenia się i sposobem na budowanie bliskości. Sama książka również jest czymś więcej niż zbiorem receptur – autorka otwiera się przed czytelnikami, dzieląc się swoimi przemyśleniami, wspomnieniami i ciekawostkami, nie tylko kulinarnymi. Jest tu m.in. trochę filozofii, fizyki, opisu obyczajów.

Przepisy porządkuje w dwóch działach. W pierwszym podaje te bazowe – na mieszanki przypraw, wegański nabiał, majonezy, humusy, pasty i dipy czy pieczywo. W drugim, podrzuca pomysły na kanapki (np. burger z tempeh teriyaki ze świeżym mango), zupy (np. harira z daktylami) i eintopfy, lunche i śniadania na wynos, dania główne, desery oraz napoje.

W recepturach nie ma składników odzwierzęcych ani większości alergenów. Odkryjecie w nich za to pozytywną energię, która emanuje z każdej kartki tej publikacji. Malka Kafka zarazi was swoim apetytem na życie. Poczujecie go z pewnością, gdy spróbujcie jej ulubionego coco curry z dynią hokkaido.

Wydawnictwo Znak, 69 zł