Rocznie do śmietników na całym świecie trafia 1,3 miliarda ton żywności, w samej Polsce –9 milionów ton. Odpowiedzią na ten problem są inicjatywy zero waste mające ograniczyć skalę marnotrawstwa. Książka „Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste po polsku” Sylwii Majcher (Wydawnictwo Buchmann, 49 zł) doskonale się w ten trend wpisuje. Z pewnością wam się przyda, jeśli chcecie gotować bardziej ekonomicznie, lecz nie macie pomysłów na wykorzystanie resztek z obiadu oraz produktów, którym kończy się data przydatności do spożycia.

Autorka, na co dzień dziennikarka TVN24 i blogerka (kuchniawformie.pl), bierze na warsztat składniki, które najczęściej zalegają w lodówce i w szafkach: czerstwe pieczywo, zbyt dojrzałe owoce i warzywa, resztki mięsa i nabiału. Z chleba gotuje m.in. klopsiki w sosie pomidorowym, z bananów o ciemniejącej skórce piecze brownie i chlebek bananowy. Z nadmiaru ziemniaków przygotowuje zapiekankę i ziołowe kopytka, a z liści rzodkiewki – pesto. Rosołowe mięso wykorzystuje do farszu drożdżowych pampuchów, a resztki sera przeobraża w apetyczną tartę.

Oprócz przepisów są tu też porady, jak planować jadłospis i listę zakupów, co zrobić, żeby ograniczyć kupowanie, jak przechowywać żywność, aby się nie psuła. Sylwia Majcher udowadnia, że do śmieci zamiast na talerz trafiają wartościowe składniki. Ona przywraca im życie!