Musztarda, komary i... , czyli jak dobrać wino do mięs i kiełbas z grilla?

Ewa Wieleżyńska
12.05.2017 14:37
A A A
Musztarda, komary i... , czyli jak dobrać wino do grilla?

Musztarda, komary i... , czyli jak dobrać wino do grilla? (Fot. Karolina Grabowska.STAFFAGE (domena publiczna))

Według wszelkich ankiet do niewielu rzeczy jesteśmy bardziej przywiązani
niż do grilla. Jest z nami mniej więcej od pierwszych wolnych wyborów
i przez te kilka dekad upowszechnił się i ewoluował. Coraz bardziej wyrafinowany stawał się sprzęt do grillowania, coraz bardziej wymyślne wrzucane na ruszt potrawy. Jedno się nie zmieniło: głównym napojem
przy grillowaniu pozostało piwo.

Niezobowiązujący, demokratyczny "browar" doskonale wpisuje się w swobodną atmosferę towarzyskiego spotkania na wolnym powietrzu, gdy z upapranych musztardą papierowych talerzy z apetytem pożeramy kiełbaski, rozmawiamy o byle czym, wyciągamy nogi na trawie, gramy w badmintona z dziećmi albo im mówimy, by pograły same. Mnie się jednak marzy w takich sytuacjach wino. Pite z plastikowych kubków, lane z litrowych butelek albo nawet z kartonu. Zwykłe, proste, codzienne, odarte z ceregieli, niedomagające się białych obrusów i kieliszków Riedla.

Pamiętam, że pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zajmujący się antropologią codzienności profesor Roch Sulima pisał, że grillowanie to zwyczaj dla nuworyszy, którzy lubią stać przy ruszcie, by pokazać światu, że mają czas wolny i wiedzą, jak go "kosmopolitycznie" spędzać. Sulima zaobserwował, że w małomiasteczkowych ogródkach pojawiły się nawet specjalnie wydzielone miejsca do grillowania - wyłożone kostką Bauma, ukwiecone, wyelegantowane... Dziś można chyba powiedzieć, że grill się prawdziwie zdemokratyzował, a przede wszystkim spopularyzował - nie mamy już do niego nabożnego stosunku. W pewnych kwestiach się wyluzowaliśmy. Winu jednak ciągle budujemy kapliczki. Nie przychodzi nam spontanicznie do głowy, by je pić ot tak sobie, leżąc na kocu w towarzystwie komarów albo mocząc nogi w stawie. Prawdziwie wyluzowani staniemy się wtedy, gdy wino będzie dla nas równie naturalnym kompanem kiełbasek z grilla, co piwo.

Jak dobrać wino do grilla?

Jako że grillowym przyjęciom towarzyszy zwykle słońce i ładna pogoda, warto zakupić zarówno rześkie wina białe (musimy tylko podawać je dobrze schłodzone), jak lekkie wina czerwone, które też najlepiej serwować po delikatnym zmrożeniu. Gdy przygotowujemy różne potrawy: kiełbaski, karkówkę, kurczaka, warzywa itd., itp., najlepiej zaopatrzyć się w niskogarbnikowe wina o wysokiej kwasowości, gdyż są one bardziej elastyczne kulinarnie od ciężkich, alkoholowych win beczkowych, które pasują do niewielu rzeczy poza krwistymi stekami.

Nasze bezpieczne wina białe, które sprawdzą się zarówno w roli aperitifu, jak też będą pasowały do sałat, ryb czy dań z kurczaków, to m.in. vinho verde, grüner veltliner, riesling, soave, nowozelandzkie sauvignon blanc i prosecco.

Grill jednak to przede wszystkim frajda dla mięsożerców. Im należą się wina czerwone: soczyste, świeże, aromatyczne. Doskonałe będą odmiany środkowoeuropejskie, jak austriackie blaufränkische, po węgierskiej stronie granicy zwane kékfrankosami, ale także sankt laurenty i zweigelty. Sięgałabym też po portugalczyków, najlepiej wina z Dao, choć do kaszanki, jagnięciny czy wołowego steku i douro się dobrze sprawdzi. Znakomite będą cabernet franc znad Loary. Do mięs w lekko słodkich marynatach i porządnie zgrillowanych wspaniale dopasuje się kalifornijski zinfandel i włoskie primitivo, choć to już zdecydowanie waga ciężka. Ci wszyscy, którzy lubią słodszy owoc w winie, powinni sięgnąć po wina południowofrancuskie, jak te z Ccte-du-Rhcne czy Langwedocji-Roussillon; te ostatnie często oferują dobrą jakość w stosunku do ceny. Wielu powinna spodobać się Hiszpania i wina z takich apelacji jak Castilla y Léon czy Bierzo (zwłaszcza znakomita menc~a), a także lżejsza rioja crianza. No i nie zapominajmy o lubianym przez wszystkich merlocie.

Dla tych, co lubią ceregiele

Jeśli ktoś miałby jednak ochotę wybrać wina idealnie, podaję moje typy do poszczególnych dań:

Karkówka

Karkówka wbrew pozorom lubi wina białe -  znów wspomniane chardonnay i furmint ładnie się z nią zgodzą. Świetna będzie valpolicella, chianti classico, pinot noir i ponownie nie gardźmy rosé.

Kiełbaski wieprzowe

Do tłustej wieprzowej kiełbasy, która wszelako jest mięsem dość łagodnym w smaku, sprawdzą się wina szczodre, owocowe, o delikatnej kwasowości. Jeśli unurzamy ją dodatkowo w słodkawo-kwaśnej musztardzie sarepskiej albo w keczupie, będziemy potrzebowali czegoś naprawdę wyrazistego, jak apulisjkie primitivo czy kalifornijski zinfandel. Nowoświatowy merlot będzie też niezłym wyborem. Jeśli sarepską i keczupem się brzydzimy, a lubimy też wina białe, spróbujmy rodzimej kiełbasy z beczkowym pełnym chardonnay albo z węgierskim furmintem. Także wina różowe będą tu dobrym wyborem.

Antrykot

Wołowina uwielbia cabernety, które jeszcze lepiej się z nią sprawdzą, gdy podamy ją w towarzystwie pieczonej papryki. Klasycznymi partnerami krwistego antrykotu są bordeaux i bordoskie blendy z Kalifornii albo Chile, malbec z Argentyny, shiraz z Australii. Jeśli ktoś woli lżejsze wina, niech sięgnie po chianti classico.

Kotleciki jagnięce

Do dobrze spieczonej jagnięciny sprawdzą się zarówno wina z Europy, jak i Nowego Świata. Możemy podać do soczystych kotlecików rioję, bordeaux, australisjkiego shiraza czy kalifornijski blend merlota i caberneta.

Szaszłyki z kurczaka

Ponieważ szaszłyki często przetyka się papryką, pasować do nich będzie pachnące pieprznie, liściasto, paprykowo sauvignon blanc z Nowej Zelandii. Niezłe będą loarskie wina na bazie cabernet franc, jak anjou czy saumur, a także valpolicella, beaujolais, pinot noir i blade w kolorze prowansalskie rosé.

Kaszanka

Do słodkawej w smaku kaszanki powinniśmy podać wina pełne owocu, choć nie zaszkodzi w tym przypadku delikatny garbnik - langwedockie apelacje, jak Corbieres, Cabardes, Faugeres, Minervois czy Fitou nie będą tu od rzeczy. Sympatyczne połączenie kaszanka może stworzyć z rioją, a bardziej wytrawną i pikantną parę z egri bikavérem, blaufränkischem-kékfrankosem czy sankt laurentem. W sieciówkach wyszperamy też na pewno nadające się do niej dao lub douro.

Cevapcici - czarnogórski sposób na grilla [Gotuj z Melanią]

PYTANIE Jaki alkohol pijesz najczęściej podczas grillowania?

 Piwo
 Wino
 Alkohole wysokoprocentowe, np. wódkę
 Nie piję alkoholu
Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • avatar

    pantruskawka

    Oceniono 1 raz 1

    Ta rozkmina gdy w sklepie mija Cię sąsiad z wózkiem pełnym ulubionych browarków na wspólne grilowanie a Ty stoisz przy półce z winami po lekturze artukułu i szukasz tych win z Dao, cabernet franc znad Loary czy jakichś kalifornijskich zinfandel i włoskich primitivona regale... :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX