Jagny Niedzielskiej Bez resztek. Kuchnia zero waste, czyli nie wyrzucaj pieniędzy i jedzenia (wyd. Pascal)Jagny Niedzielskiej Bez resztek. Kuchnia zero waste, czyli nie wyrzucaj pieniędzy i jedzenia (wyd. Pascal) mat. prasowy

Marek Borowski, prezes zarządu Federacji Polskich Banków Żywności, mówi o nowej książce Jagny Niedzielskiej Bez resztek. Kuchnia zero waste, czyli nie wyrzucaj pieniędzy i jedzenia (wyd. Pascal, 49,90 zł):

To napisany z pasją poradnik pokazujący, jak zmienić nawyki, aby nie marnować jedzenia.

Autorka książki, szefowa kuchni i doradca kulinarny, odpowiada w niej na pytania, jak robić zakupy, jak przechowywać żywność, jak wykorzystać resztki. Nie wyważa przy tym otwartych drzwi, przyznaje, że zero waste to nowa nazwa starego sposobu życia, według którego żyli nasi rodzice i dziadkowie. To ekonomia, ekologia, dobry smak i wyobraźnia. Niedzielska daje nam tego przykłady, zapewniając, że dziewięćdziesiąt trzy przedstawione przepisy sprawdziła osobiście w różnych warunkach. A co nam proponuje: smażone pomidory ze skórkami z serów, chili z makiem na grzance z czerstwego chleba, kotleciki z gniecionych ziemniaków z miso i grzybami, dorsza z sosem z wody z ogórków kiszonych lub herbatę z resztek jabłek i skórek z cytryn. W stronę racjonalnej kuchni prowadzi nas stopniowo. Najpierw lista zakupów, która powstaje w miarę pustoszenia lodówki i szafek. Przypomnienie, że zakupów nigdy nie robimy na głodnego. Instrukcja, że wybieramy się z własnymi torbami, aby do domu przynosić jak najmniej plastiku.
Czytanie etykiet, racjonalne przechowywanie żywności, gotowanie tak, by zostało jak najmniej resztek.

Wreszcie – wyrzucanie resztek na kompost – Niedzielska przekonuje, że można go mieć także na balkonie.

Jej rady nie są podlane sosem mędrkowania, tylko podane zwyczajnie, z racjonalnym tłumaczeniem i zachętą, że nieważne, w ilu procentach wprowadzasz zasadę zero waste w życie, ważne, że to robisz. Czytanie tej publikacji sprawiło mi przyjemność, bo staram się od dawna przestrzegać choć części tych zasad – unikam plastiku, do zaprzyjaźnionego warzywniaka chodzę po kiszoną kapustę jak w dzieciństwie z rondelkiem oraz płóciennymi torbami na warzywa. I jeszcze jedno. Kupując tę książkę, wspierasz Banki Żywności – a to zawsze warto zrobić.