Bez jaj – prościej nie można. Nie ma już wymówki, że nie da się upiec wegańskich drożdżówek albo że to skomplikowane i trudne, bo dostaliśmy właśnie książkę Bez jaj, cukiernia roślinna (wyd. Publicat, 49,90 zł). Jej autorka Agata Wilkowska proponuje mnóstwo prostych przepisów na ciasta i ciasteczka, w których nie znajdziecie produktów pochodzenia zwierzęcego. Składniki potrzebne do ich przygotowania dostaniecie w najbliższym warzywniaku albo supermarkecie, a liczbę produktów niezbędnych do wypieków autorka ograniczyła do minimum, przyborów kuchennych również używa niewiele. Jej wskazówki zmierzają do tego, by zrobienie ciast nie zabierało dużo czasu. Książka szczególnie spodoba się młodym łasuchom, nawet tym, którzy zaglądają do kuchni tylko po to, by zagotować wodę. Chcę podzielić się z czytelnikami tym, w czym jestem dobra. Traktuj tę książkę jak brudnopis do tworzenia własnych receptur. Mieszaj składniki, wymieniaj kremy, dodawaj lub odejmuj elementy. Pisz na marginesach. Nie bój się jej ubrudzić. Niech ta książka żyje swoim życiem i służy kolejnym pokoleniom – zachęca autorka, która przepracowała w wegańskiej kuchni mnóstwo czasu. I tę wprawę w komponowaniu wypieków oraz żonglowaniu składnikami czuć w każdym przepisie. Książka zaczyna się od wstępu – polecam przeczytać go zwłaszcza osobom, które dopiero uczą się gotować. A same przepisy Wilkowska podzieliła na te proste i te wymagające trochę więcej pracy. Mnie zachwyca też świetna szata graficzna. Biegnijcie więc do sklepu po mleko sojowe!