Kiedy jechać na Ibizę

Na Ibizie jesienią i wiosną nie ma tłumów. Na zimę wiele hoteli i restauracji się zamyka, trudniej jest o transport, ale wciąż jest ciepło, a ceny są niższe nawet o 50 proc. W grudniu w Sant Mateu d’Albarca odbywa się święto lokalnego wina. W lutym pięknie kwitną sady migdałowe. Sezon imprezowy trwa od maja do połowy października, w wakacje jest drogo i tłoczno.

Ibiza, stare miastoIbiza, stare miasto shutterstock

Jak dojechać

Ryanair, Wizz Air – z przesiadką np. w Brukseli Charleroi czy na którymś z lotnisk hiszpańskich. Można polecieć bezpośrednio na Majorkę i stamtąd dalej samolotem albo promem. Między listopadem a marcem wiele połączeń jest zawieszonych, wtedy na Ibizę najłatwiej się dostać przez Barcelonę (np. Ryanair, Vueling, prom Balearia).

Ibiza, bary przy Sunset Strip w Sant AntoniIbiza, bary przy Sunset Strip w Sant Antoni shutterstock

Gdzie spać

Tanio: w sezonie noclegi w rozsądnych cenach trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Najwięcej takich miejscówek jest w Sant Antoni de Portmany, np. Hostal Sunset Ibiza od 90 zł za pokój. Kilka kempingów, np. Cala Nova Ibiza niedaleko St. Eulària des Riu – od 70 zł namiot, tipi albo bungalow od 120 zł. Hamak w ogrodzie – 100 zł (Airbnb).

Drożej: dużo apartamentowców i hoteli tylko dla dorosłych – od 250 zł, np. Sa Clau w St. Antoni. Pensjonaty w starych domach z dala od kurortów – od 120 zł, np. Pension Las Tres Golondrinas w Es Figueral. Hotele butikowe, np. etniczny Finca Can Xuxu w dawnej rezydencji – od 800 zł.

Deluxe: Mirador de Dalt Vila w historycznej części stolicy – od 6 tys. zł za apartament. Wille z basenem na plaży – od 5 tys. zł.

Gdzie zjeść

Tanio. Supermarkety Eroski, Mercadona, Lidl. Owoce, likiery, miody kupujemy na lokalnym rynku, np. Forada w soboty w St. Antoni. W stolicy dużo tanich barów i restauracji jest przy Plaza del Parque, warto pytać o menú del dia. Śniadanie – The Croissant Show, w którym od świtu wracający z imprez wcinają gorące croissanty, kanapki (10-20 zł). Ulubione bary tapas miejscowych to np. jeden z najstarszych w mieście Can Pou, w którym podobno przesiadywał Albert Camus, czy Comidas Bar San Juan. W St. Antoni popularnością cieszy się Café Mambo, a na całej wyspie wszystkie na głowę bije Bar Anita w San Carlos – kultowy lokal od czasów pierwszych hipisów serwujący m.in. kanapki montaditos, likiery i własne wypieki.

Drożej. W kuchni Ibizy królują mięsa (kozina, jagnięcina, królik), ryby i owoce morza z grilla doprawione lokalnymi ziołami i oliwą, np. La Paloma w San Lorenzo, Ca Na Ribes w Santa Eulalia (filety soli z szampanem i krewetkami, jagnięcina z miodem z Ibizy). Owoców morza warto spróbować w A Son de Mar albo El Olivo Mio w Eivissie (dania od 80 zł). Najlepszy na wyspie bullit de peix, czyli gulasz rybny z ziemniakami i ryżem gotowanym w wywarze z ryb, serwują ponoć w Can Pep Salvado w Santa Eulària.

De luxe. El Portalon – właścicielka ma kilkuwiekową farmę zaopatrującą najlepsze restauracje na wyspie (hoduje 40 starych odmian pomidorów); menu degustacyjne z siedmiu dań – ok. 260 zł. Re.Art z gwiazdką Michelina, duży wybór tapas z lokalnych produktów – od 120 zł.

Trzeba zobaczyć

Ibiza ma 45 km długości, 25 km szerokości i jest najmniejszą z trzech wysp Balearów (pozostałe to Majorka i Minorka) oraz największą w archipelagu Pitiuzów – złożonego z niej, sąsiedniej Formentery, na której są jedne z najpiękniejszych plaż Europy, oraz kilkudziesięciu niezamieszkałych wysepek. Wylansowali ją hipisi, którzy przyjechali tu w latach 60. w poszukiwaniu spokoju i artystycznej atmosfery. Po nich pojawili się kolejni goście, powstały kluby, w których odbywają się największe na świecie imprezy muzyczne i grają najlepsi didżeje; do legendy przeszły już tańce w basenach z pianą. Imprezy odbywają się w sezonie i głównie w Eivissie (po katalońsku znaczy to Ibiza, ale nazywa się ją tak dla odróżnienia od wyspy) oraz w miasteczku St. Antoni de Portmany.

Ibiza, Eivissa to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy.  Dalt Vila, białych domów jest tak wiele, że wyspę nazywa się isla blanca, czyli biała.Ibiza, Eivissa to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. Dalt Vila, białych domów jest tak wiele, że wyspę nazywa się isla blanca, czyli biała. shutterstock

Sama Eivissa to jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. Warto zwiedzić Dalt Vila; białych domów jest tak wiele, że wyspę nazywa się isla blanca, czyli biała. W dole port, z którego śmigają statki na Formenterę.

Linia brzegowa Ibizy ma ponad 200 km. Kolejny ośrodek turystyczny to spokojniejsza Santa Eulària des Riu położona na środku wschodniego wybrzeża. Jej najpiękniejsze dzikie fragmenty znajdują się na północy. Można tam znaleźć rajskie zatoczki otoczone wysokimi czerwonymi klifami. Na południu jest region Ses Salines, w którym pozyskuje się sól morską. Wnętrze wyspy to niewysokie pagórki porośnięte gęstymi sosnowymi lasami, gaje oliwne, migdałowe, cytrynowe i pomarańczowe. Pachnie dziki tymianek, a w słońcu wygrzewają się jaszczurki, w tym najsłynniejsza zielona sargantana.

Bez tego nie wracaj

Hierbas Ibicencas, czyli lokalny likier bazie anyżu z dodatkiem kilkunastu innych ziół, np. rodzinnej marki Aniseta.

Ubrania w charakterystycznym dla Ibizy stylu adlib (dużo bieli, falbanek, haftów) z butików przy porcie w Eivissie albo tzw. hipisowskich jarmarków – największy to odbywający się w soboty Las Dalias.

Przeżyj to sam

Wybierz się na imprezę. Przez cały rok czynny jest np. klub Pacha, jeden z najstarszych i kultowych, ze słynnymi dwiema wisienkami w logo.

Zobacz, jak się produkuje oliwę z pierwszego tłoczenia – Oleoteca Ses Escoles w Santa Eulalia.